Menu górne

REKLAMA

  • Reklama
Dziś jest 25 października 2020 r., imieniny Darii, Ingi

Jak zatuszować krzywe nogi

[w:] „Wyszkowiak” nr 28/2011 z 12 lipca 2011 r.
Otwieram gazetę. Wersja dla kobiet. Nie lubię wersji dla kobiet, ani wersji dla mężczyzn, bo – nie wiadomo dlaczego – z góry panuje założenie, że teksty muszą być o wyglądzie, realizowaniu ambicji, mężczyznach (lub kobietach) do zdobycia i innych absurdalnych rzeczach, podanych przedmiotowo i niewiarygodnie płytko.

Tym razem napotykam artykuł pt: „Jak zatuszować krzywe nogi”. Jest w nim wiele pouczających porad. Suknia tak, ale długa. Mini, tak, ale krótka. Obcasy –przy nogach grubych, krzywych tak, bo wysmuklają. A jak stanie się do osób obserwujących profilem, to krzywych nóg nie widać. A grubość jest wysmuklona przez sugerowany obcas.

Płaskie sandały też są dobre. Tylko latem. Jak kładziemy nacisk na luz, to możemy chodzić w sandałach przy posiadaniu krzywych nóg. Zimą zaś obowiązują kozaki. I ważna sprawa. Kozaki też można nosić posiadając krzywe nogi. Powinno się nosić, bo to zima. Na koniec rada: „W walce z krzywymi nogami najważniejszy jest uśmiech. Uśmiech zatuszuje wszystko”.

W związku z tym, uśmiecham się po przeczytaniu artykułu, aby zatuszować bełkot, jaki przeczytałam i gorzką refleksję na temat kształtowania wizji świata społeczeństwa poprzez tworzenie czasopism i magazynów. Skoro uśmiech tuszuje wszystko…

W ręce wpada mi kolejna gazeta kobieca, ale kobieca intelektualnie. Ją wypada czytać, jak jest się kobietą „na poziomie”. W wywiadzie aktorka. Inna. Kobieca i kobieco mądra. Gazeta rozpływa się nad jej ogromnym osiągnięciem. I temu osiągnięciu przypisany jest cały wywiad. Wokół tego niecodziennego osiągnięcia krążą pytania i atmosfera dyskusji prasowej aktorki z dziennikarką.

Otóż aktorka ma około czterdziestki. I niech czytelnik sobie wyobrazi, została wybrana z castingu, aby zagrać nimfomankę, mającą za sobą dużo przeżyć życiowych. Jak można wybrać do roli nimfomanki kobietę starą? Takie jest główne pytanie dziennikarskie. Oczywiście, nie zostało zadane wprost i nie padają słowa „stara”. Ale kontekst jest wymowny. Aktorka, jeśli byłaby kobietą mądrą, na co pozowany jest wywiad, wyśmiałaby intencję i groteskę tego wywiadu, słowami Barei z którejś z jego komedii: „No co pan, co pan!”. Tymczasem pływa uszczęśliwiona w energiach prostackich definicji rozumienia świata podawanych przez pismaka. I razem analizują jej niewątpliwy sukces.

Odnośnie wieku. Na czempionacie koni arabskich w warszawskich Łazienkach poznałam wybitnego fotografika Wiesława Czaplińskiego, mieszkającego od lat w USA. Czapliński wsławił się tym, że fotografuje osobowości. Był tuż przed otwarciem wystawy w rodzimych Łazienkach, gdzie można było zobaczyć portrety np. pisarza Kosińskiego, rabinów, reżyserów i twórców wszelkiej maści. Ludzi, którzy zmieniają swoim życiem świat i innych ludzi dokoła.

Czapliński w Łazienkach spotkał Annę Dębską, rzeźbiarkę, mieszkającą niegdyś w USA, gdzie zrobiła dużą karierę artystyczną. Był zaskoczony i zachwycony spotkaniem. Nie widział Dębskiej od lat.
- To kultowa, wielka postać – mówi do mnie, podarowując mi katalog do swojej polskiej wystawy. – Fotografowałem ją, jak jeździła w Stanach na koniu, w kanionie. Cóż to za piękny widok. Jakie piękne zdjęcia! Wspaniała kobieta. Do dziś pamiętam jej urodę i seksapil. I jej pasję. Na szalonym koniu wyglądała zjawiskowo! – zachwycał się Czapliński.

Jedno z jego zdjęć z tego okresu można zobaczyć w albumie rzeźbiarki, dotyczącym jej twórczości. Zdjęcie dobitnie potwierdza słowa fotografika. Warto przy tym dodać, że Anna Dębska wyemigrowała do USA, będąc po pięćdziesiątce, a ujęcia w kanionie były robione, gdy już wiele lat mieszkała za oceanem.

Zatem konkluzja nasuwa się sama. Wiedza o świecie i ludziach wynika z głębokiego doświadczenia, jakie wytwarza się w człowieku. To doświadczenie i ta wiedza dają prawo do analizowania świata wokół. Do komentowania. Prawo to jest poważnej perspektywy, bo kształtuje innych lub wykoleja ich myślenie o świecie. Skąd czerpać to doświadczenie, skoro prasa serwuje płytkie podróże po beznadziejnej zwyczajności, którą próbuje kreować na osobliwość? I wmawia nam czytelnikom prymitywny obraz rzeczywistości, od którego powinniśmy stronić całe życie.

Daria Galant

Dane teleadresowe

Wydawca: Tygodnik Informacyjno-Reklamowy "Wyszkowiak" S.C.

Redakcja: Justyna Pochmara, Irena Prusińska, Hanna Zielińska (kolportaż).

Adres redakcji:
ul. Gen. J. Sowińskiego 61, 07-202 Wyszków, tel./fax (0-29) 742-07-05,
e-mail: redakcja@wyszkowiak.pl

Nr konta: IdeaBank 20 1950 0001 2006 0617 8079 0002

Redakcja zastrzega sobie prawo skracania nadesłanych materiałów i nie odpowiada za treść reklam oraz listów do redakcji.

Tekstów nie zamówionych nie zwracamy. Reklamy przyjmowane są w siedzibie redakcji.

REKLAMA

  • Reklama
  • Reklama
  • Reklama

Projekt witryny

Wykonanie: INFOSTRONY - Adam Podemski, e-mail: adam.podemski@infostrony.pl