Menu górne

REKLAMA

  • Reklama
Dziś jest 26 lutego 2021 r., imieniny Aleksandra, Mirosława

Pandemia i co dalej?

Start w rok za nami. Nie był najgorszy jak na trudne czasy. Sytuacja pandemiczna została na dzisiejszy moment opanowana. Zmniejszają się bowiem od ponad miesiąca podstawowe parametry – zachorowalność, śmiertelność, liczba chorych z COVIV-19 w szpitalach i liczba osób pod respiratorem.
Choć były trudne, a nawet bardzo trudne momenty, szczególnie w końcówce listopada 2020 r. Z perspektywy dzisiejszej wiedzy wiosenna część pandemii z minionego roku była tylko lekką rozgrzewką. Rząd zadziałał wówczas szybko i skutecznie, choć trzeba powiedzieć z pewną przesadą, jeżeli chodzi o ostrość zakazów. Jest to jednak wybaczalne. Wszyscy na świecie, również i nasz rząd, działali pół w ciemno. Przełom kwietnia i maja to uspokojenie sytuacji i sukcesywne rozluźnianie ograniczeń – powroty z pracy zdalnej, otwieranie parków, zakładów fryzjerskich, restauracji, galerii handlowych itp. Latem, aż do września, mieliśmy stan uśpienia społeczeństwa i niestety również władzy. Taka ogólna fiesta. Wszyscy chcieli już zapomnieć o zagrożeniach pandemicznych i tylko od czasu do czasu było słychać , że nadchodzi druga fala. Jak nadeszła, to już ciężko było ją zatrzymać. W październiku gwałtownie podskoczyła zachorowalność na COVID-19 i śmiertelność, co jest bez wątpienia w sporej części winą rządu, ale po masowych ulicznych protestach zidiociałych feministek i LGBT-owców na przełomie października i listopada doszło do nowej fali zachorowań i sytuacji krytycznej, bliskiej załamania się systemu ochrony zdrowia i kompletnego chaosu państwa. Co ciekawe towarzyszki Lempart i Suchanow nadal wzywają do masowych protestów. Ludzie już jednak trochę przejrzeli na oczy i zmądrzeli. Dziś cieszą się one bowiem zaledwie kilkuprocentowym zainteresowaniem w stosunku do tych z końca października.
Nadzieją na zakończenie pandemii są szczepionki, jednak niepotrzebnie scedowaliśmy prawo ich zakupu na Unię Europejską, która po raz kolejny pokazała, że jest strukturą ciężką, nieefektywną i nie ma żadnej siły przebicia. Nie docierają więc one do nas w odpowiedniej liczbie, co stawia pod wielkim znakiem zapytania osiągniecie podstawowego celu, jakim jest szybkie wyszczepienie 60-70 % populacji. Wygląda na to, że Niemcy wyrolowali pozostałe kraje UE. Namawiali bowiem do wspólnego działania, a sami załatwili sobie olbrzymią liczbę szczepionek na boku. No cóż …. nie od dziś wiemy, że to Herrenvolk, rasa panów. Optymistyczne jest jednak to, że moda na nihilizm antyszczepionkowców minęła, a w każdym razie znacząco się ograniczyła. Także, gdy UE zacznie być skuteczniejsza albo nasz rząd znajdzie własne sposoby na pozyskanie szczepionek, raczej nie będzie problemu z chętnymi do szczepień. Względnym optymizmem napawają również główne parametry gospodarczo-społeczne. Mam na myśli stosunkowo nieduży, mniejszy niż 3 % spadek PKB w ubiegłym roku i niskie bezrobocie, utrzymujące się w ostatnich kilku miesiącach na podobnym poziomie. To duży sukces na tle wielu państw europejskich, w których notuje się spadki PKB wielokrotnie większe np. Francja - 8,3 %, Hiszpania - 11 %. Poziom stopy bezrobocia plasuje nas natomiast w ścisłej europejskiej czołówce. Do tego dochodzą cały czas dobre prognozy na rok 2021, wg których nastąpi zdecydowany wzrost gospodarczy. Specjaliści dyskutują, czy już w bieżącym roku, czy dopiero w przyszłym odzyskamy poziom PKB z roku 2019. O ile więc uda nam się w przyszłości utrzymać w ryzach rozwój pandemii i powoli ją ograniczać, co przecież udało się w minionych tygodniach, to nasza przyszłość nie rysuje się źle. I tu jest pies pogrzebany - o ile się uda. Jest to niestety wielka niewiadoma. Mówi się bowiem, że możliwa jest trzecia fala zakażeń, być może groźniejsza niż pozostałe. A tymczasem rośnie bunt przedsiębiorców przeciwko ograniczeniom. Częściowo uzasadniony, bo co ma robić człowiek budujący od lat swój biznes, który jest na granicy bankructwa? Ale z drugiej strony nihilizm, a także nieodpowiedzialność i zwykła bezmyślność objawiające się totalnym lekceważeniem obostrzeń jest nadal w wielu środowiskach normą. Totalitarna opozycja cały czas podgrzewa atmosferę i koncentruje się na próbach obalenia rządu za wszelką cenę, co jest skandalem, absurdem i cyniczną, niebezpieczną grą. Władza natomiast w wielu sprawach działa mało skutecznie, bez wyobraźni i nie wyciąga wniosków. Przykładem jest brak badań przez długi czas nad amantadyną i ograniczenie jej dostępności, a także słabe przygotowanie do drugiej fali epidemii. Zagrożeń jest więc wiele i szybkie wyjście z klinczu zdrowotno-gospodarczo-społecznego jest wariantem optymistycznym. Ja jednak wierzę, że nastąpi ono jeszcze w tym roku. Na pewno jest to możliwe, a nawet wg mnie prawdopodobne.
Marek Głowacki

Napisz komentarz

Dane teleadresowe

Wydawca: Tygodnik Informacyjno-Reklamowy "Wyszkowiak" S.C.

Redakcja: Justyna Pochmara, Irena Prusińska, Hanna Zielińska (kolportaż).

Adres redakcji:
ul. Gen. J. Sowińskiego 61, 07-202 Wyszków, tel./fax (0-29) 742-07-05,
e-mail: redakcja@wyszkowiak.pl

Nr konta: IdeaBank 20 1950 0001 2006 0617 8079 0002

Redakcja zastrzega sobie prawo skracania nadesłanych materiałów i nie odpowiada za treść reklam oraz listów do redakcji.

Tekstów nie zamówionych nie zwracamy. Reklamy przyjmowane są w siedzibie redakcji.

REKLAMA

  • Reklama
  • Reklama
  • Reklama

Projekt witryny

Wykonanie: INFOSTRONY - Adam Podemski, e-mail: adam.podemski@infostrony.pl