Menu górne

REKLAMA

  • Reklama
Dziś jest 20 września 2020 r., imieniny Eustachego, Filipiny

Wybory czy uwłaszczenie?

(Zam: 21.04.2020 r., godz. 10.50)

Wszystko na to wskazuje, że szykuje się wywłaszczenie obecnej elity gospodarczej i zastąpienie jej PiS-owską nomenklaturą. Utrzymanie i pogłębienie restrykcji nałożonych na Polaków w związku z walką z koronawirusem będzie skutkowało długotrwałą i głęboką zapaścią ekonomiczną.

Ludzie zaczną biednieć, a człowiek biedny w celu przeżycia będzie się pozbywał swoich aktywów, tym bardziej, jeśli nie będą one przynosiły mu dochodu, a wręcz straty. Ten, kto będzie miał dostęp do pieniędzy będzie mógł te wyprzedawane aktywa (ziemia, firmy, itp.) tanio nabyć. A kto ma dostęp do pieniędzy? I to jeszcze do ich nieograniczonych zasobów? Oczywiście, że ten, kto je drukuje, czyli ten, w którego rękach jest Narodowy Bank Polski, a w następnej kolejności ci wszyscy, którym NBP sypnie kasą. Wiadomą sprawą jest, że będą to firmy i instytucje kierowane przez ludzi związanych z partią władzy.
W tym kontekście warto przypomnieć słowa Naczelnika państwa jakie padły w wywiadzie udzielonym dla portalu wPolityce.pl 7.06.2014 r.: „Trzeba czynić wszystko, by Polska była tym, czym jest dziś Turcja. O niej mówi się, że to poważne państwo. Mój śp. brat mówił wielokrotnie, że chciałby, żeby o Polsce tak mówiono. Ten rodzaj wielkości jest do zdobycia. To wymaga najpierw zmiany władzy, a potem przebudowy polskich elit. I to we wszystkich dziedzinach.” W 2016 r. J. Kaczyński zapowiedział też, że jego wizja Polski jest warta kosztu w postaci spowolnienia rozwoju ekonomicznego. Teraz widać, że on to wszystko będzie chciał zrealizować. Wymianę elit ekonomicznych, spowolnienie rozwoju gospodarczego, przejmowanie całego państwa przez PiS-owską nomenklaturę.
Przygotowania do tego scenariusza, żeby wykorzystać kryzys do uwłaszczenia się, były robione już wcześniej. W 2019 r. kwota kredytu dla małych i średnich firm prywatnych była na takim samym poziomie jak w 2018 r., co pokazuje, że kasa zamiast na rozwój biznesu szła do rządu, żeby miał z czego finansować obietnice wyborcze. Efektem były już wtedy trudności płatnicze, czy zmniejszenie się majątku obrotowego, w tym gwałtowny spadek zapasów w przedsiębiorstwach. Mało kto wie, że w sektorze bankowym dominują ludzie z PiS-u. Takie banki jak Alior Bank, Bank Pocztowy, BGK, BOŚ, PKO BP, Pekao SA i oczywiście NBP mają obsadę związaną z obecna władzą. Śmiało można więc stwierdzić, że to PiS zdecydował o zwiększeniu odmów udzielania nowych kredytów dla prywatnego biznesu, a więc małe i średnie firmy zostały już wcześniej celowo osłabione przez obecną władzę. Teraz będą oni mieli bardzo duże możliwości wykupu wyprzedawanych podczas kryzysu aktywów, gdy te firmy jedna po drugiej będą padać, a potem za nimi kolejne kostki gospodarczego domina będą upadały.
Niewykluczone, że władza wykorzystując wywołany kryzys będzie chciała też położyć łapy na naszych oszczędnościach. W wywiadzie dla telewizji „Trwam” szef Polskiego Funduszu Rozwoju Paweł Borys dał do zrozumienia, że rząd może sięgnąć po te pieniądze, że myślą nad wykorzystaniem 900 miliardów złotych oszczędności zgromadzonych przez Polaków. Aż strach pomyśleć, co mogą oni chcieć zrobić, bo jak napisał kiedyś francuski myśliciel polityczny Aleksy de Tocqueville: „Nie ma takiego okrucieństwa ani takiej niegodziwości, której nie popełniłby skądinąd łagodny i liberalny rząd, kiedy zabraknie mu pieniędzy”.
Oczywiście jak zwykle całość tych działań zakończy się jedną wielką klapą, podobnie jak system komunistyczny, do którego niestety zmierzamy, patrząc na to co się teraz dzieje. Tam, gdzie państwo przejmuje kontrolę nad wszystkim szybko staje się ono niewydolne, a gospodarka zaczyna padać. Drukowanie przez NBP pustego pieniądza, którym będą płacić za przejmowane aktywa oprócz tego, że wywoła inflację, czyli zubożenie nas wszystkich, to wpędzi Polskę dodatkowo w kryzys walutowy, tak więc będziemy mieli bardzo silny kryzys gospodarczy, niespotykany od lat.
Tzw. tarcze, antykryzysowa i finansowa są tak skonstruowane, żeby większą część kosztów kryzysu wywołanego złymi decyzjami rządu przejęli przedsiębiorcy. Co więcej, pomoc ta nie gwarantuje rozwoju firm, a może wręcz się przyczynić do utraty płynności przez nie, gdy bezzwrotna część pomocy rządowej w przypadku niespełnienia pewnych wymogów stanie się jednak zwrotna i zwiększy zadłużenie przedsiębiorców. Wspomniany wyżej PFR proponuje trzy formy finansowania związane właśnie z tarczą finansową w tym: „finansowanie inwestycyjne w postaci obejmowanych instrumentów kapitałowych (udziałów lub akcji) na zasadach rynkowych lub w ramach pomocy publicznej o wartości do 1 mld zł na podmiot”, co jest dowodem na planowane przejmowanie aktywów przez PiS-owską nomenklaturę poprzez wykorzystanie instytucji państwa i sektora bankowego, w którym prym wiodą swoi. Przypominam, że większa część pieniędzy przeznaczonych na tarcze pochodzi z druku złotego przez NBP, który m.in. wykupuje emitowane przez Polski Fundusz Rozwoju obligacje.
Wydaje się, że tyko upadek Naczelnika państwa może przerwać plan, który chcą zrealizować PiS-owcy. Czy wolta J. Gowina jest zapowiedzią, że to nastąpi? Zapewne on i jego ludzie zdają sobie sprawę z tego, że J. Kaczyński nie wybaczy im zdrady i mogą nie znaleźć się na listach w wyborach parlamentarnych za 3 lata. Wobec tego nie pozostaje J. Gowinowi nic innego jak wykorzystać czas, który ma zanim projekt głosowania korespondencyjnego trafi z Senatu do Sejmu na rozmowy z opozycją. Utrata większości przez Zjednoczoną Prawicę to zapowiedź ponownych wyborów parlamentarnych być może jeszcze w tym roku i to może razem z prezydenckimi.
Internauta

Komentarze

ola
Dodane przez Anonim, w dniu 21.04.2020 r., godz. 11.39
dodam tylko: na pohybel z pisimi!
Dodane przez anonim, w dniu 21.04.2020 r., godz. 12.38
Pani Prezydentowa cię pozdrawia a ty taka niegrzeczna. Wstydź się.
Dodane przez Anonim, w dniu 21.04.2020 r., godz. 21.53
I wtedy znów będą mogli wrócić do władzy lewaki, szwagry i twoi Internauto mentorzy czyli weterani postkomuny.
Bateryjki PiS - u
Dodane przez Neo, w dniu 21.04.2020 r., godz. 22.57
Całkowicie mija się z prawdą i atrybutami demokracji określonymi w konstytucyjnym ustroju państwa nazywanie tego "głosowania pocztowego" wyborami. Słuchając tych chwalebnych polityków pis którzy sami sobie zaprzeczają co innego mówiąc rano, a co innego wieczorem wzorem Pana premiera Morawieckiego który z okazji 5 lecia Europejskiej Agencji Kosmicznej zapowiedział "strategię kosmiczną". No to mata tera "science fiction" czytaj (sains fikszyn) - przypis dla wyznawców PiS bo nie mają pojęcia w jakim matrixsie żyją. Zresztą dla nich to wszystko jedno byle na koszt Państwa.
Dodane przez Anonim, w dniu 22.04.2020 r., godz. 09.08
Konfederacja, głosująca razem z KO, PSL czy Lewicą to taka sama komuna jak oni. To mieszanka cynizmu JKM, walki narodowców z strukturami państwa oraz głupawymi żydowskimi wstawkami grupy Brauna. Popieranie wolty Gowina, zawieranie porozumień z totalna opozycją, żeby rozwalić państwo i pogrążyć Polskę w chaosie to już totalny bezwstyd tej formacji. To już bliżej do Marka Jakubiaka, biznesmena, który widzi do czego prowadzą takie nieodpowiedzialne harce.
Oj, Arkadiuszu,Arkadiuszu...
Dodane przez ramedlaw, w dniu 22.04.2020 r., godz. 09.34
Musicie tylko uważać, aby w wyniku tych przyśpieszonych wyborów do władzy nie doszła Konfederacja. Bo istnieje duże ryzyko, że pod rządami Korwina do spółki z np wszechwiedzącym p Mentzenem okaże się że król jest nagi i zdecydowanie łatwiej jest krytykować i snuć utopijne recepty na wszystko niż prowadzić realną politykę.Bo co widac chociażby w felietonach, sposobów na rozwiązanie sygnalizowanych problemów brak.A nie -sorry- wolność, panaceum na wszystko. Tylko niestety są to resentymenty,dzisiaj nie ma juz powrotu do prawdziwej wolności.A wszystkie polityczne proroctwa dot np Gowina są tylko i wyłącznie dywagacjami na poziomie magla.On sam nie wie czego chce i co się z nim-w sensie politycznym-wydarzy za 3 godziny. Tak jak wiekszość polskich polityków, łacznie z Twoimi ulubionymi.Jest tylko jeden wyjątek...
Dywagacje Internauty nie na miejscu.
Dodane przez anonim, w dniu 23.04.2020 r., godz. 13.45
Jeśli to Arkadiusz to nie dziwne, że felieton na poziomie oli. Polski liberał to woli zasłynąć głupią szokującą wypowiedzią niż sensowną analizą, a liberał wspierający narodowca to efemeryda a nie trwała tendencja i nie ma co się przyzwyczajać. Ten kryzys będzie boleć dlatego dobrze, że na czele rządu dobry finansista Morawiecki, który potrafi zastosować odpowiednie instrumenty ekonomiczne i gospodarcze. Mało dobrych przywódców na Zachodzie, może oprócz mamci Angeli, na którą pracuje prawie całe UE, więc, nie dziwne, że Chiny rządzą. Jak patrzy się na Francję, która jeszcze niedawno wiodła przywództwo w UE teraz już jest na poziomie Włoch czy Hiszpanii a jak mamcia Angela nie podsypie to będzie zmierzch bogatego państwa. Oto analiza banku włoskiego UniCredit: Czechy, Węgry czy Polska na razie skuteczniej bronią się przed wirusem niż Włochy czy Francja. Choć recesja będzie w naszym regionie poważna, to jednak płytsza niż na Zachodzie Unii. O ile gospodarka Niemiec skurczy się w tym roku o 10 proc., Francji o 13,8 proc., a Włoch o 15 proc., to Polski o 8,1 proc., Węgier o 9,3 proc., Czech o 11 proc., a Rumunii o 9,4 proc. W naszym regionie najbardziej ucierpią zresztą mniejsze państwa mocno zintegrowane z Niemcami i szerzej strefą euro jak Węgry i Czechy. Atutem Europy Środkowej były zdrowe finanse publiczne, z jakimi region ten wszedł w pandemię. To pozwoliło tutejszym rządom rozwinąć szeroki program wsparcia dla firm odciętych od kontraktów i pracowników zawieszonych w swoich zajęciach. Największy z nich ma Polska – to odpowiednik 6,7 proc. PKB. Na Węgrzech władze postanowiły pokryć 35 proc. pensji zawieszonych w swoich obowiązkach pracowników, w Rumunii – 70 proc. Koszty takiego wsparcia nie obciążą nadmiernie finansów publicznych. W Czechach deficyt budżetowy w tym roku powinien sięgnąć 5,5 proc. PKB, na Węgrzech 4,3 proc., w Polsce 4,7 proc., a w Rumunii 6,1 proc. We Francji, Hiszpanii czy Włoszech ten wskaźnik sięga 10 i więcej procent. Gdy zaś idzie o dług, po przejściowym wzroście do 38,8 proc. PKB (Czechy), 73,4 proc. (Węgry), 55,5 proc. (Polska) i 44,5 proc. (Rumunia), już w 2021 r. ustabilizuje się on lub spadnie odpowiednio do 39,1 proc., 65,7 proc., 50,7 proc. i 43,1 proc. To skutek spodziewanego, silnego odbicia gospodarek tych państw. Nie ma więc mowy o obciążaniu w takim stopniu jak we Włoszech, Hiszpanii czy Francji hipoteki przyszłych pokoleń. Te kraje mogą wyjść z kryzysu z zobowiązaniami odpowiadającymi odpowiednio 140 oraz po 120 proc. PKB. Pandemia może nawet przynieść pewne korzyści Europie Środkowej. Powinna ona skorzystać na większych inwestycjach firm z Europy Zachodniej, które widząc, jak szkodliwe okazało się nadmierne uzależnienie od Chin, będą chciały ograniczyć to ryzyko i budować nowe zakłady pod bokiem.
Dodane przez Marek Eychler, w dniu 23.04.2020 r., godz. 21.57
Przyszłe pokolenia zostały w Polsce obciążone długiem zanim doszło u nas do pandemii. Jakieś wyjście trzeba będzie znaleźć. Np. rozliczyć i puścić w skarpetkach pisowskich złodziei oraz okradający nas kościółek?
Dodane przez Anonim, w dniu 24.04.2020 r., godz. 06.28
Echlej nie pajacuj.
Z wiadomości Onetu.
Dodane przez Anonim, w dniu 24.04.2020 r., godz. 12.02
WHO: Wybory korespondencyjne to niskie ryzyko dla zdrowia publicznego.
Zjednoczona Prawica
Dodane przez Szczytujący szumowina, w dniu 24.04.2020 r., godz. 15.43
Wszystkie szczyty i pozostałe krzywe nie będą rysowane i ogłaszane w Polsce, ale w Berlinie. Szumowski z Morawieckim idą krok w krok za tym, co ogłosiła Ursula von der Leyen: testować, spłaszczać krzywą, wprowadzać maski, powoli otwierać gospodarkę. Nic innego w Polsce się nie dzieje i nie będzie działo, różnica jedynie polega na tym, że nadgorliwość i cyniczna polityczna gra Szumowskiego zamknęła lasy i założyła maski na plaży, z czego Niemcy się śmieją. Kto chce wiedzieć, kiedy będzie „szczyt” i po szczycie, niech patrzy na to, co robią Niemcy, doda do tego dwa tygodnie i będzie wiedział, co się stanie w Polsce. Reszta to polityczna gra i dziennikarskie usługi.
Dodane przez anonim, w dniu 24.04.2020 r., godz. 23.28
PO dzisiejszym orędziu Grodzkiego słupki POparcia dla PiS znacznie podskoczą.
Grodzki przekroczył granice śmieszności. Dla polityka to jest zabójcze.
Dodane przez anonim, w dniu 24.04.2020 r., godz. 23.33
Ekspertka europejskiego oddziału Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) dr Catherine Smallwood:- wybory korespondencyjne to niskie ryzyko dla zdrowia publicznego- Wirus rozprzestrzenia się między ludźmi przez kropelki oddechowe lub czasami przez kropelki oddechowe, które są w stanie skazić powierzchnie "opierając się na tym, co wiemy, należy wnioskować, że, ryzyko skażenia przesyłki komercyjnej albo listu jest stosunkowo niskie" Po drugie, ponieważ zwykle listy idą kilka dni, ryzyko, że wirus przez ten czas, w różnych temperaturach, w systemie pocztowym pozostanie na powierzchni w formie aktywnej, jest również bardzo niskie, więc ogólnie rzecz biorąc oceniamy to ryzyko jako niskie"
Dodane przez Marek Eychler, w dniu 25.04.2020 r., godz. 08.06
Usiłują nam na siłę wcisnąć wyborczą farsę, tak samo, jak w 1946 r. Te wybory w formie korespondencyjnej nie mają prawa się odbyć. Nie są ani tajne, ani powszechne. To łamanie podstawowych praw.
"Gdy dla tymczasowego bezpieczeństwa zrezygnujemy z podstawowych wolności, nie będziemy mieli ani jednego, ani drugiego" /Beniamin Franklin
Dodane przez Josek, w dniu 25.04.2020 r., godz. 19.55
Art.128 Konstytucji RP mówi: Wybory Prezydenta Rzeczypospolitej zarządza Marszałek Sejmu na dzień przypadający nie wcześniej niż na 100 dni i nie później niż na 75 dni przed upływem kadencji urzędującego Prezydenta Rzeczypospolitej ...... Ten zapis wyjaśnia wszystko. Konstytucja jednoznacznie zobowiązuje do wyboru Prezydenta RP w określonym terminie. Pandemia koronawirusa wymusza jednak środki nadzwyczajne i Rząd Premiera Morawieckiego na tę okoliczność reaguje sprawnie i dynamicznie. Jedynym możliwym w tym wypadku środkiem zaradczym jest głosowanie korespondencyjne. Co prawda Marszałek Senatu RP jest wielkim przeciwnikiem głosowania korespondencyjnego, bo uważa, że koperta służy do czego innego i będzie robił co w jego mocy, aby do tego wariantu głosowania nie dopuścić. Bowiem opozycji totalnej nie chodzi o zdrowie Polaków, tylko o własny byt polityczny i pełne koryto........ PS. Eychler "poluzuj majty", bo brak wyobraźni i emocje zaciemniają ci myślenie !!! Może pamiętasz seledynowego błazna w koszulce made in KOD przedstawiającego się niedawno za obrońcę konstytucji, który teraz chce tę konstytucję łamać. Paranoja jakaś, czy rozdwojenie jaźni ?
Dodane przez obserwujący, w dniu 27.04.2020 r., godz. 10.33
Przyglądam się sprawie wyborów prezydenckich, które mają być 10 maja a pewnie odbędą się 17 maja lub 23 maja (w sobotę), gdy oczywiście ludzie Gowina nie zrobią błędu politycznego, zagłosują przeciwko i wtrącą nas w chaos polityczny, dlaczego chaos bo już dziś rano, były premier Polski, niejaki Miller, mówi, że Kaczyński i PiS na pewno sfałszują wybory jeśli Andrzej Duda nie wygra normalnie. Wypowiedź absurdalna ale potwierdzająca to co widzimy obecnie, nawet w trakcie takiej pandemii bezklasa polityczna nie jest w stanie się porozumieć, jak to mamy np. w Niemczech, Portugalii i innych bardziej normalnych krajach. Jak żyć w takim kraju? Nie podoba mi się, że cała ta procedura wyborcza robiona jest mało profesjonalnie, pakiety wyborcze nie są przekazywane na potwierdzeniem odbioru, tylko podrzucane do skrzynki, moja pewnie nie pomieści tych 5 pakietów i będę musiał czekać na listonosza, później też nie wiadomo, gdzie te listy z głosem oddać. Wychodzi nie pierwszy raz taki polski nieprofesjonalizm i działanie na pograniczu prawa lub je naginając dla własnych potrzeb. Jedynym usprawiedliwieniem jest to, że warunki epidemiologiczne, które są poważne ale nie na poziomie Stanów, Włoch, Hiszpanii, Francji czy Niemiec (we Francji czy w Niemczech jednak wybory się odbyły) i atmosfera polityczna w Polsce jest zawsze gęsta, jakby było normalnie to nie trzeba było głosowania kopertowego i każdy poszedłby do lokalu zagłosować. Bardzo bolesny jest brak współpracy między władzą a samorządem i opozycją totalną. Sejm przyjął ustawę 7 kwietnia, Senat, w którym rządzi opozycja, z Grodzkim na czele, ma się zabrać dopiero dzisiaj, po 20 dniach, a skończyć procedowanie 5 maja lub 6 maja, czyli na kilka dni przed wyborami a jeszcze to przecież wróci do Sejmu i potem do podpisu Prezydenta jeżeli ludzie Gowina nie wytną numeru. A nie można byłoby zrobić tego już po otrzymaniu z Sejmu i skończyć jak najszybciej, żeby było bardziej normalnie i zgodnie z prawem i konstytucją. Mają prawo 30 dni ale czy dla społeczeństwa, które trzyma Grodzki i jego jego senatorzy nie mogli zachować się bardziej porządnie? Inna informacja, którą przekazał Grodzki w swoim orędziu, że Koperta może być zabójcza, bo wirus trzyma się na papierze. Wypowiedź bardzo wątpliwa. A jak zachowują się urzędy samorządowe , w których rządzi także opozycja? Te zamknięte urzędy wysyłają pisma pocztą albo przekazują ludziom pisma np. przez okno urzędu, na parapecie. Jak traktować takie zachowanie ? Co innego mówią co innego robią. A jak samorządy pomagają w sprawach wyborów? Posłuchałem wczoraj telewizji a tam prezydent Sopotu, karnowski (związany z PO) mówi, że powołali tylko 2 komisje wyborcze, że nie da list wyborców Poczcie Polskiej, nie da lokali, nie da urn a i tak nie idzie na wybory, inny prezydent Wrocławia, sutryk (związany z PO), ma 1/3 komisji, i podobnie nie da list wyborców i nie idzie na wybory prezydenta Polski. W gębie dużo frazesów o współpracy z władzą, o to, że musi rząd im dać kasę i zwolnić z janosikowego a co do pomocy w wyborach to nie, władza jest totalitarna i niedemokratyczna, podobnie jak to twierdzi Miler. Po raz kolejny jako obywatele musimy sami się zmobilizować i pójść zagłosować, bo będzie kolejna wojna, ile procent wyborców potrzeba, żeby przyszły prezydent był ważny lub niepoważny. Później będzie 3 lata spokoju, jeśli Gowinowi, coś głupiego nie przyjdzie do głowy i Emilewicz oraz Bielan mu wytłumaczą, że niszczy wraz z totalnymi jeszcze bardziej Polskę. Kandydaci na funkcję w państwie, zawsze zachęcali do wyborów, teraz ci słabsi będą namawiać do bojkotu wyborów, bo tak łatwiej.

Napisz komentarz

Dane teleadresowe

Wydawca: Tygodnik Informacyjno-Reklamowy "Wyszkowiak" S.C.

Redakcja: Justyna Pochmara, Irena Prusińska, Hanna Zielińska (kolportaż).

Adres redakcji:
ul. Gen. J. Sowińskiego 61, 07-202 Wyszków, tel./fax (0-29) 742-07-05,
e-mail: redakcja@wyszkowiak.pl

Nr konta: IdeaBank 20 1950 0001 2006 0617 8079 0002

Redakcja zastrzega sobie prawo skracania nadesłanych materiałów i nie odpowiada za treść reklam oraz listów do redakcji.

Tekstów nie zamówionych nie zwracamy. Reklamy przyjmowane są w siedzibie redakcji.

REKLAMA

  • Reklama
  • Reklama
  • Reklama

Projekt witryny

Wykonanie: INFOSTRONY - Adam Podemski, e-mail: adam.podemski@infostrony.pl