Menu górne

REKLAMA

  • Reklama
Dziś jest 28 maja 2024 r., imieniny Augustyna, Jaromira



Wszystko może się wydarzyć za naszym płotem

(Zam: 29.10.2019 r., godz. 12.44)

Po raz piąty Urząd Miejski wyłożył do publicznego wglądu projekt miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla obszarów położonych przy ul. 11 Listopada, Pułtuskiej, Sowińskiego, Ratuszowej, Komisji Edukacji Narodowej, Szpitalnej, Zapole, Złotych Kłosów, 3 Maja, al. Róż. Mieszkańcy są przekonani, że zmiany planów są zbyt częste i negatywnie zaskakują wiele osób.



W środę 16 października odbyła się kolejna dyskusja publiczna na temat propozycji zawartych w projekcie. Jej uczestnicy skupiali się na podobnych kwestiach, co do których już wnosili uwagi.
Dyskusję rozpoczął radny Bogdan Osik, który zauważył, że jego klub (Masz Wybór) na początku tego roku zwracał się do Urzędu Miejskiego, by dyskusje publiczne rozpoczynały się nie wcześniej niż o godz. 17.00. Ta środowa rozpoczęła się o godz. 16.00.
- Godziny popołudniowe będziemy uwzględniać. Zapiszę do protokołu pana uwagę. Tak wyszło, trudno mi powiedzieć, dlaczego dziś spotykamy się o godz. 16.00. Nigdy państwa czasu na tych spotkaniach nie ograniczam. Ostatnio siedzieliśmy do godz. 20.00 – podkreśliła naczelnik wydziału planowania przestrzennego i gospodarki nieruchomościami Urzędu Miejskiego Iwona Kozon.
Pierwsze zastrzeżenie do treści projektu planu, jakie wyrazili mieszkańcy, to przewidziana wysokość zabudowy przy ul. Złotych Kłosów (i Szpitalnej) wynosząca nie więcej niż 11 m (i nie więcej niż dwie kondygnacje) w zabudowie mieszkaniowej jednorodzinnej.
- Żaden z mieszkańców, właścicieli działek nie wnioskował, by tę zabudowę podnieść. Nie chcemy zmiany, chcemy utrzymania dotychczasowego parametru wynoszącego 10 m – zaznaczyła mieszkanka Monika Ciskowska. – Na tym obszarze wysokości budynków nie są liczone z kominami, więc argument, który słyszałam, że mieszkaniec może się nie zmieścić z kominem lub anteną jest nietrafiony – podkreśliła argumentując, dlaczego 10-metrowa dopuszczalna wysokość wystarczy.
- Definicja, którą pani przeczytała była w planie przed 10 laty. Przepisy się zmieniają, pani projektant mówi, że np. Kraków interpretuje inaczej kwestie wysokości licząc ją razem z kominami – stwierdziła naczelnik.
- Państwo na siłę chcecie nas uszczęśliwić i powiększyć o metr. Właściciele działek nie chcą tej zmiany i wy te uwagi ignorujecie – oznajmiła mieszkanka.
Urzędnicy uważają jednak, że w związku z możliwymi zmianami w prawie lepiej jest zawrzeć zapis o dopuszczalnej 11-metrowej wysokości. Iwona Kozon w tej kwestii, jak i innych poruszanych przez mieszkańców podczas dyskusji, prosiła o złożenie w Urzędzie Miejskim pisemnej uwagi.
Uczestnicy spotkania wyrazili też zastrzeżenia co do proponowanej 20-procentowej powierzchni biologicznie czynnej na terenie LOK-u (przy al. Róż).
- Chcielibyśmy, by pozostała przynajmniej na poziomie obecnego planu, czyli 40 proc. To teren niezwykle ważny, o walorach krajobrazowych, mający potencjał na przyszłość. Nie chcemy, by był intensywniej wykorzystany pod zabudowę czy utwardzenie. Skąd pomysł, by zaproponować w tak atrakcyjnym terenie tak niski parametr powierzchni biologicznie czynnej? – stwierdziła Małgorzata Bajowska.
- Teren składa się z dwóch działek, jedna nie spełnia obecnie zapisów o powierzchni biologicznie czynnej. Parametr planu dostosowujemy do obecnie prowadzonej tam działalności – poinformowała naczelnik.
- To nie jest teren w centrum Wyszkowa, ale bezpośrednio stykający się z rzeką, parkiem. W studium mówicie, że to teren o szczególnych walorach, a przepisy są na poziomie 20 proc., podczas gdy na terenach przemysłowych w Wyszkowie mamy 10 proc. – uznała mieszkanka.
- Nie wprowadzamy tam zabudowy, ona tam istnieje od dziesiątek lat – stwierdziła naczelnik.
Mieszkańcy, także podczas poprzednich publicznych dyskusji, powtarzali argument, że teren LOK-u jest na obszarze ważnym z punktu widzenia społecznego.
- To teren prywatny, a nie teren publiczny – zwróciła uwagę Iwona Kozon.
Jak zaznaczyła, poprzednio przyjęty plan „pogorszył” przeznaczenie terenu, zablokował rozbudowę, co uprawnia właściciela do ubiegania się o odszkodowanie.
- Być może czynnik społeczny wobec zagrożenia gminy roszczeniem mało znaczy, ale państwa dobre intencje mogą doprowadzić do tego, że powstanie wielki parking. Urząd Miejski nauczył nas, że można wybudować wszystko i wszędzie. Mamy doświadczenie w debatowaniu na temat planów – stwierdził Piotr Płochocki.
Mieszkańcy sugerowali, że skoro chodzi o dwie działki, można by wyłączyć jedną z zapisów dotyczących 20-procentowej powierzchni biologicznie czynnej. Urzędnicy uważają za celowe objęcie planem całego terenu.
- Wy nie staracie się o kompromis, tylko jesteście przeciwko mieszkańcom – stwierdził Bartłomiej Adler.
- Mówimy o terenie, który jest dobrem wspólnym miasta, nie wypowiadalibyśmy się co do działki neutralnej dla miasta – dodał Adam Lamparski.
- Obawiamy się nieodpowiedzialnych planów zagospodarowania i zawłaszczania kolejnych połaci Wyszkowa – stwierdził Andrzej Sawicki.
- Jeśli byłby to teren ogólnodostępny, zielony to byłoby inaczej, ale to jest teren zagospodarowany od lat – wyjaśniała Iwona Kozon.
Terenem spornym wciąż pozostaje też areał między ul. Komisji Edukacji Narodowej a Szpitalną, na którym, zgodnie z projektem planu, gmina przewidziała zabudowę jednorodzinną oraz bloki. Na działkach pod zabudowę wielorodzinną proponuje się powierzchnię biologicznie czynną nie mniejszą niż 20-25 proc., a wysokość zabudowy to w zależności od działki m.in.: nie większa niż 4 kondygnacje nadziemne i nie większa niż 14 m, nie większa niż sześć kondygnacji nadziemnych oraz nie większa niż 20 m, nie większa niż 6 kondygnacji i nie większa niż 20 m z dopuszczeniem w miejscu wskazanym w rysunku planu dominanty nie większej niż 8 kondygnacji i wysokości całkowitej nie większej niż 26 m.
- Inwestor zakupił działkę w 2016 r., w 2017 r. były wprowadzone zmiany w planie przestrzennego zagospodarowania. Właściciel przyjął zapis, że mają być 4 piętra. Minęły dwa lata i wnioskuje o podwyższenie budynków – podsumował Bartłomiej Adler.
- Właściciel dostaje zapisy dotyczące parametrów niemal takich, jakie chce. Gdyby nasze wnioski się nie pojawiły, nie działalibyście jako urząd w interesie mieszkańców – stwierdziła Małgorzata Bajowska.
Od miesięcy grupa mieszkańców żywo interesuje się propozycjami zmian składając kolejne wnioski do planu. Część urząd uwzględnił. Część jednak wciąż pozostaje nieuwzględnionymi postulatami zainteresowanych wyszkowian. Uważają, że samorząd powinien uwzględniać zabudowę nie tylko według potrzeb dewelopera, ale też interesów sąsiadów.
- Nie jest tak, że nie analizujemy planów pod kątem sąsiadów. Po pierwszym wyłożeniu planu w 80 proc. nie uwzględniliśmy uwag właściciela terenu i wyłożyliśmy dokument do publicznego wglądu po raz kolejny – zapewniała Iwona Kozon.
Według projektanta proponowane 8 kondygnacji nie zaburza ładu architektonicznego i „nie będzie odczuwalne” przez okolicznych mieszkańców.
Prócz wysokości zabudowy mieszkańców niepokoi też kwestia komunikacji nowych i dotychczasowych mieszkańców osiedla. Obawiają się chaosu, korków, niemożności wyjechania z własnych posesji.
- Cała Szpitalna rano i po południu może być zakorkowana, a przecież tymi ulicami wjeżdżają do Wyszkowa także mieszkańcy Gulczewa, Rybna i inni – stwierdzili mieszkańcy.
Zaproponowali, by na terenach przeznaczonych pod bloki gmina wykupiła działki i wybudowała drogę. Urzędnicy z kolei uważają, że ta inwestycja nie jest konieczna, bo ul. Komisji Edukacji Narodowej i Szpitalna wystarczą do obsłużenia tego terenu. Dodatkowo, inwestor będzie miał obowiązek uzgodnić zjazdy z osiedla z zarządcami dróg.
Uczestniczący w dyskusji mieszkańcy podsumowując dyskusję, ale też dotychczasowe działania gminy wyrazili pogląd, co do niepewności warunków zabudowy.
- Nie mamy pewności kupując działkę, jak nasze otoczenie będzie się zmieniać – stwierdziła Małgorzata Bajowska mówiąc o częstych zmianach planów przestrzennego zagospodarowania. – Nie dla dużych obszarów, tylko dla pojedynczych działek, wyjętych z szerszego kontekstu urbanistycznego, zmienia się plany. Czy tak to wygląda w innych miejscowościach, czy nasze miasto jest pod tym względem wyjątkowe, że wszystko może się wydarzyć za naszym płotem?
Za przykład wycinkowych zmian mieszkańcy podali przykład zabudowy przy ul. 3 Maja – zamiast zabudowy jednorodzinnej (która powstała) będzie przewidziana zabudowa wielorodzinna (budynki mają jednak pozostać w niezmienionym kształcie).
- To nie jest etyczne w stosunku do innych mieszkańców miasta. Jesteśmy zaniepokojeni, w jakim kierunku dochodzi do zmian. To jest legalizacja. Budynek powstał chyba od razu z zamysłem budynku wielorodzinnego – stwierdziła jedna z mieszkanek.
Uwagi do projektu planu Urząd Miejski przyjmuje do 31 października.
J.P.

Komentarze

Dodane przez 123, w dniu 30.10.2019 r., godz. 05.46
Wniosek jest jeden, Referendum i odwołanie burmistrza, już dość tej prywaty, wbrew woli mieszkańców dla dobra kolesi i wybranych jednostek, dość tego, trzeba w końcu rozbić ten skostniały układ wzajemnych i niejasnych powiązań.,
Dodane przez roms, w dniu 31.10.2019 r., godz. 08.52
Ani mi on swat, ani brat, ale specyfika nabrzmiewającego problemu planowania przestrzennego w Wyszkowie podpowiada, że to nie burmistrz lecz radni miejscy bardziej "zasługują" na wymianę.
Dodane przez do "roms", w dniu 31.10.2019 r., godz. 17.58
Tylko wiadomą, że w naszej gminie Radni, BeZradni nie mają nic do gadania, o wszystkim decyduję GBurmistrz.
planowanie - TAK, planowanie cząstkowe - NIE
Dodane przez Anonim, w dniu 02.11.2019 r., godz. 00.34
"Prawo, jeśli nie służy narodowi, jest bezprawiem" czyli zapisane inaczej " Plany miejscowe zagospodarowania, które są prawem lokalnym, jeśli nie służą mieszkańcom Wyszkowa a wąskiej grupce deweloperów, są bezprawiem". Pani Małgorzata Bajowska, która dobrze interpretuje prawo lokalne, reprezentuje dobrze interesy mieszkańców i ich prawo do właściwego ładu przestrzennego. Urząd wprowadza niepewność przez wprowadzanie zmian poprzez plany cząstkowe. Nie ma na to zgody, szczególnie, że konsekwencje zmian ponoszą sąsiedzi i najbliższa okolica a także ład architektoniczny. Przeniesienie budownictwa wysokiego w te rejony świadczy, że centrum Wyszkowa, w którym powinny być lokalizowane tak wysokie budynki, zostało źle zaplanowane, teraz przenosi się tą zabudowę w miejsca gdzie dominują co najwyżej 3 kondygnacyjne budynki osiedla "Nadzieja" Nie łudźmy się, że ilość kondygnacji wpłynie na zmniejszenie ceny m2 mieszkania w tym bloku, jedynie zwiększy zyski właściciela. Obszar ten podobnie jak okolicznego Rybienka Nowego i Rybienka Starego powinien być obszarem działek budowlanych, już od 500 m2 powierzchni, zabudowanych budynkami wolnostojącymi, w których mieszkają rodziny pokoleniowe, dzieci późno się usamodzielniają bo i tak mieszkania są drogie. Czy 5000-6000zł/m2 na rynku pierwotnym w takim mieście jak Wyszków nie jest za drogo ? Koalicja liberalna, sprawująca władzę w Gminie Wyszków, drwi z prawa, w podobnym stopniu jak władza centralna. Zainteresujmy się pracą mieszkańców ul .Szpitalnej, którzy robią dobrą robotę także dla nas, wykazali czujność i podchodzą do sprawy profesjonalnie. Wykażmy nasza solidarność, bo w każdej chwili możemy być zaskoczeni przez urząd jak w przypadku spalarni.
Dodane przez Anonim, w dniu 03.11.2019 r., godz. 13.08
Najbardziej wku...ją mnie radni wstrzymujący się od głosu. Rozumie tych, co czapkuja burmistrzowi. On ich porostu "stworzył". Nie dziwi wiec, że głosują, jak on chce. Ci niby opozycja przeważnie się wstrzymują. To znaczy chowaja głowę w piasek. Po jaką cho...rę tam się pchali? Dla diety, czy żeby błyszczeć?
Dodane przez Osiedla Palacowe, w dniu 03.11.2019 r., godz. 17.57
Czy to co Burmistrz robi z osiedlem Pałacowym jest zgodne z prawem ? Bloki wybudowane na planie dopuszczającym zabudowę jednorodzinne, a teraz zmiana planu na już wybudowanym osiedlu na wielorodzinne ? Nie wspomnę, ze Gmina sprzedała działki pod osiedle jako jednorodzinne po zaniżonej cenie. Chyba już dość tych kombinacji w naszym mieście.
do Anonima.
Dodane przez wyszkowiak, w dniu 03.11.2019 r., godz. 23.09
Anonimie, nieszczery jesteś. Ja głosowałem na komitet Masz Wybór i dobrze mnie reprezentują. A sesjach są aktywni, dzięki ich interpelacjom i po wypowiedziach na sesji jestem dobrze poinformowany. Od kogo byśmy się dowiedzieli, że w Wyszkowie chcą budować spalarnię materiałów niebezpiecznych albo, że duże bloki chcą budować przy osiedlu domków jednorodzinnych ? Dostali tyle głosów, że wystarczyło na 3 radnych to nie robią awantur tylko uzmysławiają nam jak wyszkowianie zostali oszukani. Bardzo dużo podwyżek na przyszły rok świadczy, że źle rządzą radni burmistrza Nowosielskiego i radni PiS, przyznał to sam Zaremba z PiS, który powiedział, że w Ostrowi burmistrz z PiS dobrze gospodaruje i mają odbiór śmieci po 13 złotych na mieszkańca czyli tyle co teraz w Wyszkowie ale PiS i komitet burmistrza Nowosielskiego w Wyszkowie chce podwyższyć o ponad 100 % za odbiór śmieci ale i inne podwyżki zostały przegłosowane. A już jak usłyszałem, że za przebudowę ulicy Matejki, za 900 metrów drogi chcą wydać ponad 11 milionów złotych to zdębiałem. Powiedz Anonimie jak się czują głosujący w Wyszkowie na PiS Sobczaka i głosujący w Wyszkowie na komitety PO Nowosielskiego i Mroza gdy ci zawiązali jedną koalicję i wspólnie głosują za podwyżkami? Dziś od mądrych ludzi, po korupcji w warszawskich Włochach usłyszałem, że niektórzy traktują samorząd jak zdobycz, a jak zdobędą władzę to czas na czerpanie korzyści z tej zdobyczy. Dla swoich mieszkańców pracują Wójt Żołyński w Somiance, Wójt Kołodziejski w Rząśniku, nowy Wójt Jezierski w Zabrodziu, czyli są włodarze którzy myślą o ludziach a w Wyszkowie? Tak czytam, tak wiele podwyżek ale dlaczego nie ma podwyżek opłat od środków transportu ? Może mi ktoś to wytłumaczyć ?
Czas zainteresować CBA działaniami ratusza
Dodane przez Antek, w dniu 03.11.2019 r., godz. 23.43
"Po czynach nas poznacie".
Dodane przez Anonim, w dniu 04.11.2019 r., godz. 05.56
Burmistrz i jego radni dostali takie poparcie społeczne, że możecie im " nafiukac".

Napisz komentarz

Projekt witryny

Wykonanie: INFOSTRONY - Adam Podemski, e-mail: adam.podemski@infostrony.pl , Poczta