Menu górne

REKLAMA

  • Reklama
Dziś jest 26 czerwca 2022 r., imieniny Jana, Pawła



"Dieta od dietetyka? To zbyt skomplikowane!"

(Zam: 15.12.2018 r., godz. 19.23)

Godziny spędzone w kuchni przy gotowaniu wymyślnych dań z komosy ryżowej, mleka kokosowego i awokado – to jeden z moich nocnych koszmarów. Jestem dietetykiem, ale nie lubię gotować i nie za bardzo mam na to czas.



Pomimo tego, mój sposób żywienia jest prawidłowy (nie licząc ciasta w niedzielę ;)), a moja masa ciała utrzymuje się już od dawna. Dzięki wiedzy i doświadczeniu potrafię w krótkim czasie przygotować zdrowe danie ze składników dostępnych w Biedronce, Lidlu czy osiedlowym sklepiku.
Dlaczego więc uważasz, że będę wymagała od Ciebie godzin spędzonych w kuchni, choć sama z niej uciekam?
Pamiętaj, że jeśli postawisz sobie poprzeczkę zbyt wysoko, Twoja motywacja bardzo szybko poszybuje w dół, a mocne postanowienie zmiany rozpłynie się w natłoku codziennych obowiązków. Co więc możesz zrobić w sytuacji, gdy chciałbyś zmniejszyć swoją masę ciała, a tak jak ja nie jesteś fanem gotowania? Na pewno nie bierz przykładu z pani Ani!
Rzucasz się na głęboką wodę, chociaż nie umiesz pływać. Niezbyt rozsądne, prawda?
Przykład:
Pani Ania postanowiła schudnąć do sylwestra, żeby oczarować znajomych swoją spektakularną przemianą. Zwykle pani Ania wracała z pracy późno, nie lubiła też gotować, dlatego najczęściej jadła kanapki, parówki na ciepło lub po prostu cokolwiek wyciągnęła sobie z lodówki. Często nie robiła sobie nawet całego posiłku, tylko po prostu wędrowała tu i z powrotem łapiąc po drodze kolejne przekąski. W niedzielę jednak obudziła się wyspana i w świetnym nastroju, za oknem świeciło słońce, a aromatyczna kawa tylko dodała naszej bohaterce wigoru. Idąc do sklepu po drobne zakupy postanowiła, że zmieni diametralnie swoje życie – będzie gotować zdrowe posiłki, dzięki czemu z pewnością osiągnie swój sylwestrowy cel! W sklepie zapakowała do koszyka same zdrowe produkty – był tam łosoś, hummus, świeże kiełki, jarmuż w towarzystwie szpinaku i oczywiście awokado. Po powrocie do domu pani Ania z mocnym postanowieniem wzięła się za przygotowywanie zdrowej kolacji na wieczór. Do tej pory pani Ania nie miała zbyt wiele wspólnego z gotowaniem, nie znała więc przepisów, ani nie miała żadnych pomysłów na swoje danie. Przejrzała więc Internet i wybrała najpiękniejszą (ze wszystkich zdjęć) potrawę. W trakcie gotowania werwa powoli opuszczała naszą bohaterkę, bo chociaż pełna była zapału i dobrych chęci, brakowało jej doświadczenia w gotowaniu tak skomplikowanego dania. Niestety łosoś wyszedł za suchy, a guacamole, choć piękne na zdjęciach w Internecie i zdrowe, nie za bardzo przypadło pani Ani do gustu. Po zjedzonej kolacji (niezbyt smacznej) pani Ania odłożyła brudny talerz na górę innych naczyń, piętrzących się w zlewie i w średnim humorze położyła się spać. Rano pani Ania pozmywała wszystkie naczynia i posprzątała kuchnię, podgryzając w międzyczasie bułkę z parówką. Wychodząc do pracy stwierdziła, że zdrowe żywienie jest dla niej po prostu zbyt trudne i na pewno nie da rady osiągnąć swojego celu. Pogodziła się więc z tym, że sylwester nie będzie dla niej tak wyjątkowy jak planowała.
Metoda małych kroków
Błędy w żywieniu popełnia każdy – należy wyciągać z nich jak najwięcej wniosków i lekcji.
Jakie wnioski powinniśmy wyciągnąć z historii pani Ani? Na pewno takie, że aby zmienić sposób żywienia trzeba się do tego odpowiednio przygotować. Podejdź do tego, jak do wyprawy w wysokie góry – żeby zdobyć Mount Everest potrzeba naprawdę solidnego przygotowania i oczywiście silnej ekipy!
Proponuję działanie według poniższych kroków:
1. Postaw sobie cel – wyobraź sobie dokładnie, co chciałbyś osiągnąć i w jakim czasie. Gdy już wiesz do czego chcesz dążyć….
2. Zaplanujmy wspólnie Twoją wspinaczkę na szczyt – ja swój szczyt już zdobyłam (utrzymuję masę ciała, z którą dobrze się czuję), dzięki czemu mogę podzielić się z Tobą wiedzą i doświadczeniem. Każdy z nas ma własną górę, z którą walczył lub walczy własnymi, indywidualnymi metodami. Ja mogę Ci pokazać, jak osiągnąć Twój szczyt prostym sposobem żywienia, dopasowanym do Twoich potrzeb i możliwości.
3. Przeanalizujemy Twoje niedoskonałości i problemy, a potem...
4. Ułożymy je w formie stopni, tak aby najmniejsze z osiągnięć stało się fundamentem większych wyzwań!
Gdy już osiągniesz swój Mount Everest, będziesz mógł spojrzeć za siebie i powiedzieć głośno, że nigdy więcej nie wrócisz na początek tej drogi. Ja wierzę, że Ci się uda, a TY?

Ilona Jadacka
Dietetyk gabinetu Dietetyka 2be Wyszków
ul. Świętojańska 4
Tel. 531 566 400

Napisz komentarz

Dane teleadresowe

Wydawca: Tygodnik Informacyjno-Reklamowy "Wyszkowiak" S.C.

Redakcja: Justyna Pochmara, Hubert Morka, Irena Prusińska, Hanna Zielińska (kolportaż).

Adres redakcji:
ul. Gen. J. Sowińskiego 61, 07-202 Wyszków, tel./fax (0-29) 742-07-05,
e-mail: redakcja@wyszkowiak.pl

Nr konta: IdeaBank 20 1950 0001 2006 0617 8079 0002

Redakcja zastrzega sobie prawo skracania nadesłanych materiałów i nie odpowiada za treść reklam oraz listów do redakcji.

Tekstów nie zamówionych nie zwracamy. Reklamy przyjmowane są w siedzibie redakcji.

REKLAMA

  • Reklama
  • Reklama
  • Reklama

Projekt witryny

Wykonanie: INFOSTRONY - Adam Podemski, e-mail: adam.podemski@infostrony.pl