Menu górne

REKLAMA

  • Reklama
Dziś jest 27 maja 2020 r., imieniny Jana, Juliusza

Przemoc czy partnerstwo

(Zam: 12.10.2017 r., godz. 11.04)

O tym, że warto przejść na tzw. turkusowy styl w zarządzaniu mówił prof. Andrzej Blikle, który 2 października w Wyszkowskim Ośrodku Kultury „Hutnik” wygłosił wykład.



Zebranych w sali widowiskowej witała Ewa Trzcińska z Wyszkowskiego Centrum Rozwoju Biznesu oraz zastępca burmistrza Aneta Kowalewska.
– Chęć wspierania rozwoju lokalnej przedsiębiorczości wywodzi się z przekonania, że warto integrować przedsiębiorców, wymieniać się doświadczeniem, dobrymi praktykami, nawiązywać współpracę przedsiębiorcy-samorząd, by mieć realny wpływ na rozwój gospodarczy naszego miasta – podkreśliła Ewa Trzcińska. – Nazwisko Blikle kojarzy się z marką cukiernicą, nasz gość w latach 1990-2010 był prezesem zarządu spółki Blikle, a później poświęcił się działalności edukacyjnej w 2014 r. wydając słynną „Doktrynę jakości”.
– Spotkanie to jest kolejnym elementem współpracy z przedsiębiorcami. Wierzę, że dzisiejszy wykład będzie służył nam wszystkim, bo zarządzanie to sztuka we wszystkich branżach – zaznaczyła Aneta Kowalewska
Dwugodzinny wykład „Dylemat lidera: przemoc czy partnerstwo, a może turkus” gość poświęcił stylom zarządzania.
– To, co państwo usłyszą 20 lat temu brzmiało jeszcze bardziej dziwnie niż dziś – zaznaczył profesor, który metodę zarządzania opartą na partnerstwie wdrażał w swojej firmie.
Prof. Blikle powołał się na badania, według których 92 proc. firm jest okradanych przez własnych pracowników.
– Wynik ten nie świadczy o tym, że Polacy są nieuczciwi, ale że wiele firm jest źle zarządzanych, bo pracownicy nie mają poczucia lojalności wobec swojej firmy, a firmy nie są lojalne wobec pracowników – podkreślił. – Jeśli nie ma zaufania, w zespole musimy stosować przemoc, by pracownicy wykonywali swoje zadania. Duża część liderów wybiera przemoc uważając, że idą wygodną dla siebie drogą, bo „jeśli mogę kazać, to ci, którym każę muszą wykonywać polecenia, a ja nic nie muszę”. Lider jednak musi – sam wszystkiego dopilnować, ale jeśli buduje organizację na zaufaniu, to nie musi wykonywać ogromnej ilości działań przemocowych i kontrolnych. Tam, gdzie zarządza się przez przemoc, szef musi być podejrzliwy, sam wszystkiego dopilnować i wiedzieć, że wszystko co powie, może być wykorzystane przeciw niemu, a pracownicy będą czasem sabotować obowiązki. W takiej atmosferze szef jest samotny i otoczony wrogami, podwładni nie informują go o sytuacjach kryzysowych w firmie, w trakcie których powinien interweniować. Członkowie zespołu nie wykazują inicjatywy, nie wymieniają się wiedzą.
– Współzawodnictwo zawsze jest niszczące z punktu widzenia efektywności działania zespołu. Tacy liderzy nie są zbyt szczęśliwi w życiu, czują się samotni, otoczeni wrogami – zaznaczył profesor.
Alternatywą do takiego modelu jest partnerstwo, które wymaga budowania zaufania. Ono uwalnia lidera od konieczności kontroli, nadzoru.
– Lider stawiający na partnerstwo musi być naturalny, pokazać siebie takim, jakim jest. Jeśli nie wie czegoś, popełnił błąd, to przyznaje to, nie udaje, że wszytko wie, że podejmuje tylko dobre decyzje. To strategia technicznie prosta, ale emocjonalnie już nie – stwierdził Andrzej Blikle.
Lider budujący partnerstwo musi być asertywny – rozmawiać z ludźmi i przekonywać do swoich racji bez odwoływania do przemocy. Jest skłonny zgodzić się z argumentami podwładnego, jeśli go przekonują. Dużym walorem jest też umiejętność aktywnego słuchania.
– To bardzo ważna technika, której uczy się przedsiębiorców, wyraża ona szacunek dla tego, kogo słuchamy i zainteresowanie tym, co mówi, co nie znaczy, że musimy się zgadzać z rozmówcą. Aktywne słuchanie jest znacznie lepszą okazją do budowania pozytywnych relacji międzyludzkich niż mówienie. Słuchanie wydaje się być mniej aktywne od mówienia, ale żeby budować dobrą relację z drugim człowiekiem musimy zdobyć jego uważność – zaznaczył gość.
Dobry lider nie stawia podwładnego na pozycji przegranej, ale zwraca uwagę, co można zrobić lepiej.
– Taki szef ma znacznie bardziej komfortowe życie z emocjonalnego punktu widzenia, ma poczucie, że jest otoczony partnerami, którzy w razie potrzeby przyjdą mu z pomocą i wybaczą błąd – stwierdził prof. Blikle.
Naukowiec przekonuje do zarządzania godnościowego będącego alternatywą do klasycznego motywowania metodą kija i marchewki (kar i nagród). Oparte jest ono na zasadzie, że cokolwiek robimy jako ludzie, czynimy to dla zaspokojenia swoich potrzeb. Od pieniędzy i możliwości awansu lepszym motywatorem, zdaniem prof. Bliklego, jest poczucie „jestem komuś potrzebny, bliski, ktoś na mnie liczy, na kogoś mogę liczyć”. Potrzeby społeczne są silniejsze niż potrzeby rzeczowe, ambicje.
Najsilniejszą potrzebą jest, zdaniem profesora, potrzeba godności – poczucia, że „mogę być z siebie dumny, realizuję się poprzez poczucie, że działam zgodnie ze wzorcami zachowania, które sobie wybrałem”. Dobry lider skupia się, aby ludzie pozytywnie czuli się między sobą, stawia na dobre relacje.
Profesor promuje ideę turkusowej samoorganizacji, której założeniem jest, że ludzie wolni i szczęśliwi pracują lepiej.
– Kiedy działamy w głębokiej uczciwości, zgodnie z naszym systemem wartości, z poczuciem, że nasza praca jest komuś potrzebna, że rozwijamy się, to jesteśmy dumni z tego co robimy, zaspokajamy potrzebę godności. Uwalniamy wtedy naszą kreatywność i potrzebę samorozwoju, a wszechświat zrobi wszystko, by nam pomóc. Firmy, które tak działają, wygrywają – zapewniał wykładowca.
Przekonywał, że trzeba porzucić tradycyjne myślenie o życiu zakładające, że gdy osiągniemy sukces, będziemy mieli pieniądze, a wraz z nimi dobre życie. Według gościa, lepiej założyć, że dobre życie zapewni nam sukces i pieniądze.
– Jeśli w pracy znajdujemy sens życia, radość tworzenia i budowania, poczucia własnej godności, to jesteśmy bardziej skuteczni – zaznaczył.
Turkusowe podejmowanie decyzji to takie, które jest oparte na zaufaniu, każdy może podjąć każdą decyzję, jeśli weźmie za nią odpowiedzialność i nie usłyszy weta.
– Zgłoszenie weta nie przekreśla sprawy tylko zaczyna debatę. Ludzie w takich organizacjach odnoszą się do siebie z szacunkiem. Decyzje podejmowane w tym trybie w większym procencie kończą się sukcesem niż w sytuacji, gdy podejmuje je hierarchia zarządcza – zauważył prof. Blikle.
W tradycyjnych organizacjach funkcjonuje typowy zakres obowiązków, czyli lista zadań do wykonania. W organizacjach turkusowych zakres obowiązków ogranicza się to czterech zasad, robisz to co potrzebne, jesteś za to odpowiedzialny, to co robisz możesz zmienić, ale z zachowaniem reszty zasad.
J.P.


Komentarze

Dodane przez janina małolatka, w dniu 13.10.2017 r., godz. 22.40
jasiu- janino, elżbieto. wiemy, że z wyszkowem nie masz już nic wspólnego. to wredne kurpsioskie, prowincjonalne miasteczko nie lubi obcych. nie dało szans na śmieszny tv-portalik, który musiał się zwinąć, tobie z certyfikatem mba też żadnych szans nie dało, bo i nie miało za co. szału to nie zrobiłeś -aś. ale wpadnij czasem, dla odsteresowania się, odwiedzić najwiekszą atrakcję wyszkowa - wiejską dyskotekę w mokrej, swojego skopromitowanego, chociażby pseudo muralem, burmistrza. Może zorganizujecie razem kolejną imprezkę pod sądem w obronie dotychczasowego ładu pod hasłem: "żeby było jak było". z transparentem nawołującym do przestrzegania prawa. również prawa pracy, szczególnie na hali u najświatlejszego byznesmena tego zapyziałego miasteczka, pana korka, gdzie na czarno zatrudnia się nieletnich. może z kolegą nowosielskim zapalicie świeczki przed urzędem państwowej inspekcj pracy. może się instytucja zlituje i przyjrzy się bliżej świętości wyszkowskich byznesów, które tak ochoczo wspiera nasz świętojebliwy pan. wiemy, że nie ma on sobie nigdy nic do zarzucenia - santo subito, czy jakoś tam, z bożej łaski kanoniczny prawnik. nie opuszczj nas jasiu w biedzie.
Dodane przez Nie mam sobie nic do zarzucenia, w dniu 14.10.2017 r., godz. 10.53
Jak oni z tymi swieczkami pos sądem się zbłaźnili. Mróz, Nowosielski praworządni w obronie prawa.
Polak patriota
Dodane przez Tom, w dniu 14.10.2017 r., godz. 14.41
Szkoły nie skończyłem, nie pracuję z wyboru, żyję z renty matki, boję się i pogardzam tym czego nie rozumiem. Sądy, przedsiębiorcy, obcokrajowcy, lekarze rezydenci są złe. Wszystkie wybory, poza ostatnimi kiedy wygrał pis były sfałszowane, a w Smoleńsku był zamach, tylko się tego wykazać nie da.
Dodane przez Anonim, w dniu 14.10.2017 r., godz. 15.04
Siekierka pisze felieton, czy hipokryzja prawiczków sięgnęła chlewu.
Lewy ale patriota
Dodane przez Przemoc?, w dniu 14.10.2017 r., godz. 17.29
Mówisz, że kodek Nowowsielski myśli o hucpie antysmoleńskeiej. Co tym razem lewy patriota będzie chciał udowodnić i komu?
Dodane przez Anonim, w dniu 14.10.2017 r., godz. 17.30
ale noga!
Dodane przez 8.48, w dniu 14.10.2017 r., godz. 18.21
To popatrzmy, kto jest skupiony przy twoim burmistrzu Nowosielskim. Elytę tworzą bezrobotny Frąckiewicz, bezrobotny kościelny Wyszyński, strażnik miejski Mróz, emerytka, która miała przygodę z prawem i codziennie inna trwała na głowie, prowincjonalna nauczycielka Piórkowska, mięśniak, nauczyciel w-f Deluga, finansami zajmuje się emeryt Abramczyk, którego WASPOL zbankrutował chociaż handlowali wódką (sic), dwóch młodych radnych o nieznanych osiągnięciach, Rojek więcej go widać w urzędzie niż w pracy w PWiK, Nasiadka biega z jajkami po urzędzie, Białek kompletnie nie znam podobnie co robi Łada czy członkini partii Borowskiego. Mam szacunek do ludzi ale o taką ci elytę chodzi, i jeszcze gnębioną przez PiS. Na czym te gnębienie polega, wytłumacz może pokrótce. Co do menadżerki tych elyt wyszkowskich to za Rutkowskiego kojarzonego z PiS w TBSach budowano bloki a za menadżera Siekierskiego z PO to nijak się nie da, a nawet trzeba czynsze w WTBS umarzać co niektórym.
Dodane przez Szacun dla burmistrza, w dniu 14.10.2017 r., godz. 19.32
Szacun dla pana Nowosielskiego. Miał odwagę stanąć w obronie polskich sądów i demokracji. Większość Polaków jest niezadowolona z pisowskiego rządu, ale została zastraszona. Uczciwi, porządni ludzie tracą pracę, a ich miejsca zajmują pisiaki i ich rodziny. Albo nieletni synowie lokalnych polityków jak Nowosielski. Ludzie cwani, bezkrytyczni i bezrefleksyjni. Coraz mnie jest ludzi odważnych, śmiało wyrażających swoje poglądy i krytykujących mafijny rząd. I wyszkowski nierząd. Tym bardziej należą się słowa uznania panu Nowosielskiemu i wszystkim tym odważnym patriotom. Panie burmistrzu, myślący, inteligentni ludzie na pewno zagłosują na Pana, na Borka i pana wyzyskiwanego syna.
Noga
Dodane przez Generał Sowiński, w dniu 15.10.2017 r., godz. 00.17
Wiem, nie musisz się ze mnie teraz nabijać.
hiPOkryzja
Dodane przez Bolszewia, w dniu 15.10.2017 r., godz. 09.42
Nie szanując prawa i pikietować w obronie praworzadności, naprawdę trzeba mieć tupet.
Dodane przez Anonim, w dniu 15.10.2017 r., godz. 11.32
Ludzie "wykształceni", elita miasta.
na bani: w domu, w pracy w lesie w dresie...
Dodane przez W paski, w dniu 15.10.2017 r., godz. 16.39
Wykształcóny planuje odsłonięcie pomnika z zydóweczkami w tle. Pewnie prawnik - pracownik kancelarii adwokackiej w niemcach, będzie chciał zaprosić, w kontekście semityzmu, kogoś z żydowskich elit ambasady, czy instytutu, ale niech pamięta wykształcóny dresik, o słynnych już cytatach: "nie sprzótamy cmentarza katolickiego, to i nie bedzemy sprzóntać żydoskego". I tak robiliśmy żydkóm porządki za frajer. Brawo Jasiu!!! Jesteś klasą samą w sobie, nie-PO-wtarzalną!
"Czas na zasady"
Dodane przez Brawo Onet, w dniu 15.10.2017 r., godz. 21.58
77-letnia kobieta trafiła do szpitala po tym, jak na pasach uderzył w nią rozpędzony samochód. Kierowcą, który poturbował starszą panią, okazał się znany dziennikarz Piotr Najsztub, który wcześniej stracił prawo jazy. Auto którym kierował nie miało aktualnego przeglądu technicznego oraz obowiązkowej policy OC. Najsztub wyrażał skruchę, ale wypadek będzie miał dla niego poważne zawodowe konsekwencje. Jak informuje portal Wirtualnemedia.pl, Grupa Onet postanowiła zakończyć współpracę z dziennikarzem, który miał prowadzić program „Czas na zasady”.
Dodane przez Aga, w dniu 16.10.2017 r., godz. 10.14
Jak ci ludzie, co mają sami pełno za uszami, skłonni sa do wywyższania się, czynienie z siebie elit i ganienia słabszych. Najsztub, o jakich on zasadach chciał mówić? Gdzie jest ich samokrytycyzm. Pięknie obóz zdrajców i targowicy się kompromituje. Dotyczy również wielu osób palących świaczki pod wyszkowskim sądem. Przypadek burmistrza i tolerowania zatrudnienia syna na "czarno" przez miejscowego biznesmena, również stawia go w dwuznacznej sytuacji. Prawo jest nadrzędną wartością, ale jak widać, nie zawsze i nie wszędzia i nie dla każdego.
do Agi
Dodane przez synanoga, w dniu 16.10.2017 r., godz. 12.45
... jakich zasadach? Talmudu, w pierwszym zdaniu znakomicie to ujęłaś.
Dodane przez Aleksander, w dniu 16.10.2017 r., godz. 14.08
O jakich zasadach mogą mówić tacy ludzie jak Najsztub?
Dodane przez l, w dniu 16.10.2017 r., godz. 14.44
Na hali stoją regały wysokiego składu. Nie wszyscy pracownicy mają uprawnienia wózkowe. Na dole pracują ludzie. Wypadki krążą po wyszkowskich zakładach przy ul. Leśnej. Pamiętamy wszyscy cynkownię. Aż strach pomyśleć, co by było, gdyby jakaś paleta nieumiejętnie postawiona na wysokiej półce spadła komuś na głowę. Trzeba się liczyć z tym, że tu jak w cynkowni nikt z odpowiedzialnych nie miałby sobie nic do zarzucenia. Odpukać w niemalowane.
Dodane przez Leśna, w dniu 16.10.2017 r., godz. 16.49
Jeśli mówicie o cynkowni, to należy pamiętać, że nie miała ona prawa powstać w tej wielkości, a powstała ze złamaniem wielu przepisów i zasad. Rozumiem, że burmistrz Nowosielski wróci do tej śmierdzącej sprawy. Ze świeczką lub bez świeczki. Kibicuję. Jeśli Nowosielski ma wątplwości, a świeczki nie są go w stanie oświecić, to może NIK mu rozjaśni sprawę. Do roboty!
Pojawia się i znika to tu to tam
Dodane przez Anonim, w dniu 16.10.2017 r., godz. 18.51
tak niestety jest. Nagminne wyjazdy na taczkach wszędzie się nadającej i komu zawdzięczamy liczne powroty doskonałej a może teraz tu ?
Weź tu i pokochaj Wyszków
Dodane przez Krzysztof Sol, w dniu 16.10.2017 r., godz. 19.31
Pomnik z ukłonem dla Żydów za grubą kasę, a z drugiej strony nie można raz na jakiś czas posprzątać dawnego cmentarza żydowskiego? Taka schizofrenia wladzy to tylko w Wyszkowie.
Dodane przez Aleksander, w dniu 16.10.2017 r., godz. 21.24
W-pis z godziny 14.08 nie jest moim wpisem.Nic nie mam do Najsztuba....Widzę,że Wyszkowscy pisowcy przekraczają granicę przyzwoitości na tym forum.Potem dostaniecie opier..l ale cenzura Wyszkowiaka niedopuści do publikacji.
Nie rób nam burmistrzu wstydu, bo cię wypiszemy.
Dodane przez KOD, w dniu 16.10.2017 r., godz. 22.10
A czy to nie jest tak, że jak burmistrz wie o nieprawidłowościach to w pierwszej kolejności, jako wzór, powinien je zgłosić odpowiednim organom? Nie po to chyba pikietował pod sądem, żeby teraz chować głowę w piasek. Inaczej całe te palenie świeczek trzeba bedzie uznać za jedną wielką błazenadę z jego strony.
PO nczki są tuczące
Dodane przez Anonim, w dniu 17.10.2017 r., godz. 09.12
O jakich zasadach Najsztub chciał prowadzić program na onecie? Nic Aleksandrze II nie masz do niego. Przeczytaj ze zrozumieniem wcześniejszy wpis. Potrącił staruszkę na pasach, miał zabrane prawo jazdy i brak polisy ubezpieczeniowej. A ty nic złego w tym nie widzisz! Dlatego ludzie takim jak wy podziękowali. Znów pokazujecie PO wiaczki swoją klasę.
Dodane przez AWP, w dniu 17.10.2017 r., godz. 12.33
Świeczki pod sądem to jedno, ale w życiu bym do takiej pracy swojego dzieciaka nie puściła. Szczególnie gdyby było mnie stać dla niego na kieszonkowe. Burmistrza nie stać? Co za naród, co za ludzie?
Dodane przez Anonim, w dniu 17.10.2017 r., godz. 21.43
4 kadencje to dla Nowosielskich widocznie za mało
Dodane przez nie jestem sprawiedliwy lub za plecami obgadam, w dniu 18.10.2017 r., godz. 13.12
Szanowny Marku F czy 4 kadencje to za mało czasu żeby podnieść swoje kwalifikacje zawodowe/wykształcenie tak żeby pracować w urzędzie po przejęciu władzy przez opozycję? A może jesteś tylko instrumentem w rękach ludzi, którzy o Tobie zapomną jak zaczniesz "być sobą". Przypomnij sobie czasy szkolne (!) oraz dodatkowo ostatnie scysje z Szanownym Kolegą Bogdanem
Dodane przez ciekawscy.pl, w dniu 18.10.2017 r., godz. 15.44
Albo przypomnij czasy końca lat 90., albo słynne urodziny Grzesia w barze u Jana. Furiata i litewskiego kierowcę TIR-a. I Jasiorówkę i Starą Wieś i pistolety w Przesnyszu i świeczki pod sądem w Węgrowie i ucieczkę do Niemiec. Malowana jak ta lala.
c.d.n.
Dodane przez xxx, w dniu 18.10.2017 r., godz. 21.01
Nie wszyscy znają historię ucieczek do Niemiec? również Darek A. i G. Nowosielski pamiętają początki kariery zawodowej .... - patrz.. ciekawscy.pl, cyt" ......I Jasiorówkę i Starą Wieś i pistolety w Przesnyszu i świeczki pod sądem w Węgrowie " dyskoteki są i będą , przeszłość również......
Dodane przez Szkoła przetrwania, w dniu 18.10.2017 r., godz. 21.51
Panie burmistrzu, pod halami, gdzie łamiąc prawo, na czarno charował pana nieletni syn, nie dzieje się najlepiej. Wielu pośród pracowników nie może doprosić się zaległego urlopu, jeszcze z ubiegłego roku. Pan, jako praworządny i sprawiedliwy gospodarz gminy Wyszków, powiadomiony o powyższym, niech się zajmie zgłoszeniem patologii do właściwych organów np. PIP (Państwowej Inspekcji Pracy). Pod dachem hali dzieją się również inne nieciekawe rzeczy. Jak Pan nie ma pomysłu jak sprawę ugryźć, może wespół z Panem Mrozem i lokalnym Komitetem Obrony Demokracji urządzicie wieczorną pikietę ze świeczkami pod bramą tego zakładu. Doświadczenie zdobyliście pod sądem. Macie zatem doskonałą okazję zrobić coś dla zwykłych, okradanych z urlopów ludzi. POwodzenia. "Niewykorzystany urlop wypoczynkowy - jakie są konsekwencje dla pracownika i pracodawcy. Każdemu pracownikowi przysługuje płatny urlop wypoczynkowy. Jeżeli pracownik nie wykorzysta zaległego urlopu wypoczynkowego do końca września danego roku kalendarzowego, przechodzi on na następny okres i ulega przedawnieniu po trzech latach. Jednak w przypadku, gdy zaległe dni pozostały z winy pracodawcy, grozi mu za to kara grzywny w wysokości nawet 30 tys. zł.
Dodane przez Sprawdzam, w dniu 19.10.2017 r., godz. 07.35
...Im naród bardziej głupi, niewykształcony i nieporadny, tym większą wiarę pokłada we władzy. Szuka w niej światła latarni, mężów stanu... Wykształcona elito, naród mówi sprawdzam.
Przemoc czy partnerstwo
Dodane przez POnczki w maśle, w dniu 19.10.2017 r., godz. 07.46
Jak sie pracuje na czarno, to i urlop w takim układzie jest jedną wielką, czarną dziurą. Co na temat powiedziałby pan Blikle? Szkoda, że nikt nie poruszył tak ważnego tematu, zmory wyszkowskiego biznesu.
Dziwna zażyłość
Dodane przez Na nic to, w dniu 19.10.2017 r., godz. 10.19
Czy lansowany przez władzę projekt "Przediębiorczy Wyszków" to forum współpracy szanujących prawa pracownicze przedsiębiorców? W ilu wyszkowskich biznesach nie szanuje się minimalnej stawki godzinowej - 13 zł za godzinę? Jak jest ze wspomnianymi urlopami, uprawnieniami, przestrzeganiem BHP? Burmistrz wie o wielu patologiach, u Borka na hali jest częstym gościem, w godzinach urzędowania. Co za ważne sprawy musi tak często załatwiać, parkignu?
Dodane przez Anonim, w dniu 19.10.2017 r., godz. 10.51
Nieuczciwym przedsiębiorcom, którzy gwałcą prawa pracownicze Nowosielski, jako burmistrz, nie powinien podawać ręki.
Dodane przez Kryształ doskonały, w dniu 19.10.2017 r., godz. 11.23
Sam musiałby nie mieć sobie nic do zarzucenia. Tak ciągle powtarza jak nakręcony, a jak jest w rzeczywistości, niech każdy sam sobie odpowie. Pomysł ze świeczką pod bramami nieuczciwych biznesmenów trafny. Nowosielski i jego babia świta to przecież ludzie humoru, przepraszam honoru, nie sądzę żeby unikali tak ważnego dla lokalnej społeczności tematu. Problem istnieje i Nowosielski dobrze o tym wie. Czekajmy na ogłoszenie terminu pikiety na stronach przyjaznego mieszkańcom urzędu.
Dodane przez Lider price, w dniu 19.10.2017 r., godz. 14.20
(…) Najsilniejszą potrzebą jest, zdaniem profesora, potrzeba godności – poczucia, że „mogę być z siebie dumny, realizuję się poprzez poczucie, że działam zgodnie ze wzorcami zachowania, które sobie wybrałem”. Dobry lider skupia się, aby ludzie pozytywnie czuli się między sobą, stawia na dobre relacje (...) Czy człowiek, który całą swoją karierę opiera na konfliktowaniu ludzi i całych środowisk, można nazwać "dobrym liderem"? . Dla przykładu: Nowosielski w całej tej swojej zawiści nie potrafi cieszyć się z sukcesu innych ludzi. Pani Monika Bieżuńska - sołtys Leszczydołu Starego, zdobyła III miejsce w organizowanym przez marszałka mazowieckiego konkursie na najaktywniejszego sołtysa. Zawiść, nienawiść, frustracja, mściwość nie pozwoliła burmistrzowi cieszyć się z Jej sukcesu, dlatego i nie podzielił się tą ważną, nie tylko dla Pani Moniki informacją, na łamach samorządowych elektronicznych mediów. Maluczkość Nowosielskiego w tym również wypadku jest ewidentna. To człowiek stosujący metodę, o której mów prof.i Blikle -"kija i marchewki, bo według jego życiowej filozofii: "kto nie z Mieciem, tego zmieciem". Kijem i marchewką próbował dyscyplinować wyszkowskie media i nie tylko. Ma problem.
Dodane przez Anonim, w dniu 19.10.2017 r., godz. 22.32
Z byle kim, pani Moniko, się nie tańczy. Dotyczy dam.
Dodane przez Disco, w dniu 20.10.2017 r., godz. 08.44
Szanowny Darku A czy 4 kadencje to za mało czasu żeby podnieść swoją wartość na świeczniku władzy lokalnej struktury, tak aby mieć realny wpływ na wytyczanie kierunków, obsadzanie foteli, stołków i podstołków? Być powszechnie akceptowanym kandydatem na posła, senatora, burmistrza czy radnego? Dzisiaj odbierany jesteś jako narzędzie destrukcji w rękach obecnej władzy, skierowane na destabilizację w twoim własnym prawicowym mateczniku. O mnie się nie musisz martwić, bo swoje z sukcesem robię dłużej, niż Ty i Twój Szanowny kolega Grzesiek siedzicie w polityce. Mam swoją satysfakcję, a będąc sobą, bez kompleksów przed wami, zawsze będę nazywał rzeczy po imieniu. Nie mam zwyczaju perfumować g... i na nic wytykanie mi braku formalnego wykształcenia. Jak widać, jest to mój najcięższy grzech, bo gdybyś chciał coś znaleźć, to zapewniam, że nikogo nie skrzywdziłem, roweru, konia czy samochodu nie ukradłem, bandziorem nie jestem i nie byłem. Kiedy słyszę słowa "być sobą", to w odniesieniu do Ciebie wolę, żebyś już nigdy nie musiał "sobą" z tamtych mrocznych lat być. Dres żebyś wkładał jedynie do uprawiania sportu.
wyklęty
Dodane przez kibol, w dniu 20.10.2017 r., godz. 10.09
Disco, podziwiam Cię. Zadowolony jesteś ze swoich osiągnięć, honorowy i sprawiedliwy jesteś za pewno, niezłomny też. I dla tego mój bohaterze ukrywasz sie pod nickiem?
Nie ma jak samemu strzelić sobie gola :)
Dodane przez Na biało, na czarno, w dniu 20.10.2017 r., godz. 22.16
Nie masz z kibolami nic wspólnego, gardzą tobą. Z Wyklętymi tym bardziej. Tfuj marketing i zarządzanie widać było na 95-leciu... widać go również po sportowych wynikach... PS. dla "bohaterskich" anonimów jestem anonimem.

Napisz komentarz

Dane teleadresowe

Wydawca: Tygodnik Informacyjno-Reklamowy "Wyszkowiak" S.C.

Redakcja: Justyna Pochmara, Irena Prusińska, Hanna Zielińska (kolportaż).

Adres redakcji:
ul. Gen. J. Sowińskiego 61, 07-202 Wyszków, tel./fax (0-29) 742-07-05,
e-mail: redakcja@wyszkowiak.pl

Nr konta: IdeaBank 20 1950 0001 2006 0617 8079 0002

Redakcja zastrzega sobie prawo skracania nadesłanych materiałów i nie odpowiada za treść reklam oraz listów do redakcji.

Tekstów nie zamówionych nie zwracamy. Reklamy przyjmowane są w siedzibie redakcji.

REKLAMA

  • Reklama
  • Reklama
  • Reklama

Projekt witryny

Wykonanie: INFOSTRONY - Adam Podemski, e-mail: adam.podemski@infostrony.pl