Menu górne

REKLAMA

  • Reklama
Dziś jest 02 lipca 2020 r., imieniny Marii, Urbana

Powódź

Ikona
(Zam: 22.02.2011 r., godz. 13.00)

Gigantyczne podtopienia dotknęły Rybienko Leśne, Gulczewo, Deskurów, Drogoszewo, Ślubów, Młynarze i inne miejscowości. Ewakuowano mieszkańców. Pozalewane są drogi, ludzie chcąc wydostać się z domów, muszą korzystać z łódek.

Groźnie zrobiło się już w czwartek, kiedy strażacy bronili wału w Popowie. Brakowało około dziesięciu centymetrów, by woda się przelała. Powodem podniesienia się jej poziomu jest śryż (drobne kawałki lodu), który spiętrzył się tworząc zator. Z godziny na godzinę zbliżał się w kierunku Wyszkowa prowadząc do podtopień w Rybienku Leśnym, Ślubowie, Deskurowie. Z niektórych gospodarstw ewakuowano zwierzęta. Jak podał na swojej stronie internetowej Urząd Miejski, poziom wody w Bugu zbliżył się „do rekordowego poziomu z lat 70. XX wieku.” W sobotę i niedzielę wyniósł 616 cm (poziom alarmowy to 450 cm). Sytuacja była poważna. W Rybienku Leśnym zalało drogi, odciętych od świata zostało wiele domów. Jedynym sposobem wydostania się było używanie łódek. Samochody osobowe nie były w stanie przejechać.
W Drogoszewie także wiele zabudowań było podtopionych.
- Od pięciu lat co roku woda dochodzi do mojej posesji – mówi jeden z mieszkańców miejscowości. – Ostatni raz było tak podczas powodzi w 1979 r. – uważa.
Gmina dowozi zagrożonym przez wodę ludziom worki oraz piasek. Miejsca powodzi monitorują na bieżąco przedstawiciele samorządu. Woda sięgała skrzynek elektrycznych, dlatego w wielu miejscach wyłączono prąd. Bez światła, możliwości wydostania się z posesji, przy mroźnych nocach mieszkańcy zmagali się z podtopieniami. Woda dosięgła także Kamieńczyka, Gulczewa, zalewając m.in. drogi.
Miasto dla osób decydujących się ewakuacje przygotowało hotel Wyszkowskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, który docelowo może pomieścić sześćdziesiąt osób. Jak twierdzi burmistrz Grzegorz Nowosielski, incydentalnie mieszkańcy gminy prosili o dostarczenie żywności. Zdecydował też, że gmina wypożyczy urządzenia do osuszania zalanych budynków.
W sobotę 19 lutego w Urzędzie Miejskim zebrał się sztab kryzysowy, który planował pomoc i ewakuację w najbardziej zagrożonych rejonach.
Z powodu odcięcia prądu nie pracuje przepompownia ścieków w Rybienku Leśnym, gdzie zainstalowane są pompy elektryczne. Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji ścieki wywozi beczkowozami do oczyszczalni, ale jednocześnie apeluje do mieszkańców Rybienka, Latoszka, Skuszewa o ograniczenie korzystania z kanalizacji sanitarnej.
W Młynarzach w gminie Zabrodzie woda zalała drogę powiatową – jedyny szlak wiodący do miejscowości. Na brzegu czekali strażacy z łódkami, którzy pomagali mieszkańcom wydostać się ze swoich domów. Niektórzy mają własne łódki – wielka woda zalewa Młynarze co roku.
- Płynę z tamtego domu – mężczyzna wskazuje ręką zabudowania położone w odległości około kilometra.
- Woda nie weszła do budynków, pozalewane są podwórka i działki letniskowe – mówi wójt gminy Zabrodzie Adam Ołdak. – Od soboty mieszkańcom dostarczamy wodę, pieczywo, agregaty prądotwórcze.
Amfibią sprowadzoną do miejscowości służby ratownicze próbowały dostać się do transformatorów. Zasilanie elektryczne część mieszkańców miejscowości odzyskała w poniedziałek.
W poniedziałek woda w Bugu osiągnęła poziom 596 cm. Sytuacja ustabilizowała się, jednak woda wciąż jest wysoka. Zator się nie przesuwa.
Wyszkowski Ośrodek Pomocy Społecznej rozpoczął już zbiórkę darów na rzecz powodzian. Potrzebne są głównie koce, gumowce.
J.P.

Komentarze

Sytuacja jest trudna!
Dodane przez Biedronka, w dniu 23.02.2011 r., godz. 21.51
Sytuacja jest trudna i myślę że wszyscy robią co w ich mocy. Jeśli my zwykli mieszkańcy Wyszkowa możemy pomóc to na pewno pomożemy. Mam koce ,gumowce jutro zaniosę i nie tylko ja. Przed nami odwilż, będzie ciężko! Jeśli można jakoś pomóc , czekamy na organizację tej pomocy. Bardzo przeżywam to wszystko, to wielka tragedia.
oooooooooooooo
Dodane przez alew, w dniu 24.02.2011 r., godz. 09.10
nie rozumiem dlaczego jest zbiorka kocy itp. przeciez oni nic z tych rzeczy nie stracili
odpowiedzialność
Dodane przez kapitan, w dniu 24.02.2011 r., godz. 14.45
Dziwię się, że teraz wszyscy wylewają krokodyle łzy na temat strat spowodowanych przez powódź, a jakoś nikt nie pamięta o tym że, parę lat temu hydrolodzy i hydrotechnicy informowali o zagrożeniach zatorami lodowymi, które tworzą się na płyciznach rzek. Wszyscy, łącznie z władzami regionu ignorowali te opinie, przychylając się do szaleństwa eko-terrorystów i eko-krzykaczy – łącznie z entuzjastami tematu NATURA 2000, którzy skutecznie blokowali jakikolwiek prace regulacyjne na Bugu. Ptaszki były ważniejsze od ludzkiej krzywdy, nieszczęścia i biedy. Jak wiadomo, ptaszki mają skrzydełka i mogą sobie wybudować gniazda gdzie indziej. Z ludźmi nie ma takiej możliwości. Proponuję, żeby za straty materialne i i moralne obciążyć tych, którzy dla swych fanaberii, doprowadzili rzekę do katastrofalnego stanu.
I co dalej!
Dodane przez Poszkodowana, w dniu 24.02.2011 r., godz. 17.51
Szanowny alew czy ty wiesz co kto stracił, że zabierasz głos? Panie kapitanie absolutnie jestem za, brak odpowiedzialności, zachłanność, brak wyobrażni doprowadzają do takich tragedii. Osoby poszkodowane muszą same sobie radzić w ich trudnej sytuacji a winnych brak. Każdy umywa ręce i nie widzi możliwości poprawy sytuacji. Czeka nas kolejna fala wraz z ociepleniem. Zalało mnie, jestem zła bo służby nie powiadomiły na czas o możliwym zagrożeniu. Władze regionu tylko patrzą jakby ytu ściągnąć więcej pieniędzy od mieszkańców nie dając w zamian nic. A ty człowieku radż sobie. Zalało cię - no cóż miałeś pecha!
Dodane przez Box, w dniu 24.02.2011 r., godz. 18.01
Zator śryżowy,który wystąpił (a faktycznie spowolnienie powodowane śryżem) nie zależy jak widać w żadnym stopniu od głębokości rzeki - głębokość przed jego wystąpieniem była przecież bardzo duża (ok.470 cm) i niema tu znaczenia czy jest woda głębsza czy płytsza. W latach 70-tych Bug był pogłębiany,a i tak mieliśmy powódź 100-lecia. Zapory (jeśli jej samej szlag nie trafi) to rozebrać się raczej nie da,ale można i należy uruchomić dawne poldery,w górę od Wyszkowa aż po Brok i wyżej,gdzie kiedyś woda miała się gdzie rozlać na łąkach i polach,a które są teraz obwałowane i zlikwidowane. To jest prawdziwy powód powodzi,a nie pogłębianie albo nie Bugu.
oooooooooo
Dodane przez alew, w dniu 25.02.2011 r., godz. 07.29
to nie jest tak ze nie pomagam jezeli ktos jest w potrzebie masz racje nie wiele widzialem ale jakos te koce mnie nie przekonuja jedyne co zauwazylem to zalane podworka piwnice i w jednym domu woda prawdopodobnie zniszczyla podloge (pewnie bylo wiecej takich domow) ale zaden dom nie byl zalany pod sufit tak jak to mialo miejsce w innych regionach polski gdzie z wody ledwo bylo widac dachy a wy rozumiem najbardziej potrzebujecie kocy bo je straciliscie??? i najwazniejsza rzecz dziwie sie ze ludzie buduja sie na terenach zalewowych i nie przekona mnie zaden urzednik wydajac pozwolenie
madrosc
Dodane przez jan, w dniu 25.02.2011 r., godz. 07.31
a moze wystarczy zeby ludzie ktorzy chca sie budowac czasami troche pomysleli gdzie mozna i gdzie jest bezpiecznie
początki Rybienka
Dodane przez Kuba, w dniu 25.02.2011 r., godz. 09.33
ci, którzy w latach trzydziestych XX w. zrobili parcelację dóbr Rybienkowskich na działki, nie byli głupcami. To była przemyślana lokalizacja. To, że Rybienko jest obecnie zalewane wynika z zupełnie innych powodów, niż brak perspektywicznego myślenia jego założycieli. Ale faktem jest, że jeśli tej powodziowej tendencji nie da się odwrócić, trzeba będzie inwestycje na tych terenach wstrzymać a obecnych właścicieli wywłaszczyć (albo płacić im regularne odszkodowania). Kategorycznie nie godzę się na obarczanie winą (w domniemaniu) założycieli Rybienka!
Dodane przez k, w dniu 25.02.2011 r., godz. 09.42
ale poglebienie rzeki na pewno by nie zaszkodzilo i w lecie nie bylo by przyduchy i mozna by bylo zorganizowac rzeczny transport towarowy lub rekreacyjny
Dodane przez Box, w dniu 25.02.2011 r., godz. 10.49
I wypadków na drogach byłoby mniej,bo część ludzi płynęłaby Bugiem,i dzieci mogłyby się bawić piaskiem na hałdach,i ropę można by na lewo kupować prosto z barek i holowników,i plony z hektara i bezrobocie i czytelnictwo i przyrost naturalny i...co jeszcze?
Dodane przez Bella, w dniu 25.02.2011 r., godz. 15.27
Box, kocham Cię!
Ja też
Dodane przez Sandra, w dniu 25.02.2011 r., godz. 19.48
I ja też ,i ja też!
do Belli
Dodane przez Box, w dniu 25.02.2011 r., godz. 20.19
Miód wylałaś na me serce,bo mnie tu mało kto kocha...a w Nowym Wyszkowiaku to już prawie nikt,a tyle się czasem napiszę,żadnej wdzięczności od ludzi. Buziaczek Bellu,piękna nieznajoma.
Dziewczyny
Dodane przez Box, w dniu 26.02.2011 r., godz. 09.46
Jak podacie jakieś namiary do siebie to się odezwę na priv. Rybki,całuski w Wasze łuski.
Dodane przez xmen, w dniu 27.02.2011 r., godz. 09.21
box nie podniecaj się bella to facet
Dodane przez Box, w dniu 27.02.2011 r., godz. 13.23
Bella na pisał/ła - Box,kocham Cię,a więc nie chodzi tu o płeć tylko o uczucia
123
Dodane przez 123, w dniu 27.02.2011 r., godz. 14.09
A box to pe...., dlatego zainteresowany Panami ....
Dodane przez JS, w dniu 27.02.2011 r., godz. 18.39
Popieram Box-a - Ciągle powracajacy zamiar pogłębiania Bugu (bardzo wątpliwy jako panaceum na powodzie) jest ciągle atrakcyjny dla pana "kapitana", który z jakiegoś powodu, (chyba jest nie do końca spełniony na morzu) chyba szuka sobie zajęcia na rzece. Rzeka to nie morze, a rzeka taka jak Bug, ostatnia w Europie, duża, na całej długości nie regulowana i naturalnie płynąca, z całym bogactwem przyrodniczym jest, podobnie jak Puszcza Białowieska, warta ochrony i zachowania w możliwie niezmienionym stanie. Jeśli chodzi o wykorzystanie jej jako środka transportu towarów - to, ze względu na zmienność poziomu wody i braku jakiegokolwiek zaplecza technicznego oraz rozwój innych możliwości transportu, czy też jakiegoś położonego w jej pobliżu przemysłu wymagającego transportu masowych towarów - zamiar taki jest wręcz śmieszny i przypomina wielkie, bardzo kosztowne zamierzenia socjalizmu, kończące się zwykle totalną katastrofą. Dziwne, że w różnych formach takie tęsknoty odbijają się wielu. Jeśli chodzi o transport ludzi związany z turystyką, bo chyba nikt nie na zamiaru dojeżdżać rzeką do pracy w Warszawie - to taka podróż ma sens tylko wtedy, gdy rzeka nie bedzie przypominała martwego kanału, którego brzegi są wyłożone betonem czy faszyną. Tylko meandrujacy Bug z wyspami, łachami piasku, na których można obserwować zwierzęta i ptaki jest atrakcyjny. Można takie "wyprawy" swobodnie organizować na niewielkich łodziach o płaskim dnie - co zresztą można podejrzeć w okolicach Serpelic, Drohiczyna i w innych miejscach. Do takiego celu służa też płaskie łódki łączone w tratwy, podobne do tych z Dunajca... Dla chcąch jest wiele rozwiazań, nie potrzeba zaraz niszczyć brzegów - kopać i wytyczać głęboki tor wodny, co spowoduje też niechybnie dużo szybszą erozję brzegów w górze rzeki. Jeśli chodzi o ptaszki, które rzekomo mogą sobie gdzieś odfrunąć - to niestety takich miejsc jest już coraz mniej i w zasadzie to już nie ma dokąd. Powoływanie się na "szaleństwa eko-terrorystów i eko-krzykaczy" oraz "ludzką krzywdę, nieszczęścia i biedę" , której chce zapobiec, raptem litościwy, pan "kapitan" jest nietrafione. Rozkopanie rzeki przyniesie mizerny albo żaden skutek, a spowoduje zniszczenie walorów krajobrazowych i przyrodniczych - zanim jeszcze nauczymy się z nich właściwie korzystać. Panu "kapitanowi", o ile honor i poczucie własnej, wyraźnie olbrzymiej wartości, pozwoli - proponuję przesiąść się ze swymi ambicjami do kajaka. Niestety wiosłować będzie musiał sam. :)
Kocham Boxa!
Dodane przez Bella, w dniu 27.02.2011 r., godz. 21.44
Wypraszam sobie, nie jestem facetem. A Boxa kocham za wypowiedzi, nie imputować mi tu proszę!
ekologia jak zawsz
Dodane przez Anonim, w dniu 27.02.2011 r., godz. 22.40
Ja również uważam, że przez ptaszki dużo ludzi cierpi i w tym kierunku nie robi się nic. Wystarczy tylko zauważyć, jak spulchła NATURA 2000 niemal do granic możliwości blokując w większości inwestycje służące ludziom, nie wspominając już o umocnieniach wału i robieniu ostróg, opasek co przyczyniłoby się dla dobra nas wszystkich. Ale nie, przecież ważniejsze są ptaszki, co tam ludzie...Aby tak dalej, niedługo ekolodzy nie wpuszczą ludzi do parku bo zasmrodzą powietrze. Nie dajmy się zwariować, zważywszy że ekologów jak sądze raczej podtopienia nie dotyczą, hmmm...
podtopienia
Dodane przez popiol, w dniu 27.02.2011 r., godz. 22.42
Ponawiam wątek, piszcie co was gnębi.
Dodane przez dłużnik, w dniu 28.02.2011 r., godz. 09.06
Mnie gnębi komornik
Dodane przez bogdan, w dniu 28.02.2011 r., godz. 09.23
Parowy,Wy to i na krach lodowych bedziecie sie dymali?
;)
Dodane przez xmen, w dniu 28.02.2011 r., godz. 11.27
nie bój sie bella nikt ci nic nie amputuje :)
bella
Dodane przez bella, w dniu 16.06.2011 r., godz. 15.30
tak będziemy bogdan

Napisz komentarz

Dane teleadresowe

Wydawca: Tygodnik Informacyjno-Reklamowy "Wyszkowiak" S.C.

Redakcja: Justyna Pochmara, Irena Prusińska, Hanna Zielińska (kolportaż).

Adres redakcji:
ul. Gen. J. Sowińskiego 61, 07-202 Wyszków, tel./fax (0-29) 742-07-05,
e-mail: redakcja@wyszkowiak.pl

Nr konta: IdeaBank 20 1950 0001 2006 0617 8079 0002

Redakcja zastrzega sobie prawo skracania nadesłanych materiałów i nie odpowiada za treść reklam oraz listów do redakcji.

Tekstów nie zamówionych nie zwracamy. Reklamy przyjmowane są w siedzibie redakcji.

REKLAMA

  • Reklama
  • Reklama
  • Reklama

Projekt witryny

Wykonanie: INFOSTRONY - Adam Podemski, e-mail: adam.podemski@infostrony.pl