Menu górne

REKLAMA

  • Reklama
Dziś jest 28 lipca 2021 r., imieniny Innocentego, Wiktora

Przez przypadek odkrył niemal legendarny film

(Zam: 24.09.2014 r., godz. 17.56)

W Wyszkowie mówiło się o tym filmie przez kilkadziesiąt lat, stał się niemal legendarny. Starsi mieszkańcy opowiadali, że w okupowanym podczas II wojny światowej mieście Niemcy kręcili sceny. Dopiero jednak pół roku temu udało się film odszukać – natrafił na niego interesujący się historią wyszkowianin Grzegorz Hyrycz.

Foto
.
Fragmenty filmu (głównie te nakręcone w Wyszkowie) pokazane zostały na początku września w Miejsko-Gminnej Bibliotece Publicznej z okazji rocznicy wybuchu II wojny światowej. Odkrycie tego filmu to spora ciekawostka, bowiem możemy na nim zobaczyć do dziś istniejące miejsca, m.in. kościół św. Idziego (zrujnowany wskutek działań wojennych), ul. Nadgórze i inne. Przez lata, na co wskazuje Mirosław Powierza, wielu sądziło, że to obraz dokumentalny. Dziś wiemy, że to pełnometrażowy nazistowski film propagandowy, trwający ponad półtorej godziny kręcony nie tylko w Wyszkowie. To dzięki Grzegorzowi Hyryczowi, który od dłuższego czasu szukał filmu w różnych źródłach (m.in. wśród nazistowskich kronik filmowych), a na jego ślad trafił przez przypadek.
– Słyszałem o kręceniu jakiegoś filmu podczas wojny w Wyszkowie od babci pochodzącej z Nadgórza. Opowiadała mi o tej historii, kiedy miałem 8-10 lat. O nim wspominał też m.in. Eugeniusz Daszkowski – mówi Grzegorz Hyrycz.
Jak relacjonuje, w Internecie znalazł, umieszczony na portalu społecznościowym przez użytkownika z Wyszkowa, fragment niemieckiej, propagandowej gazety z czasów II wojny światowej, w której były zamieszczone informacje o filmie, a przede wszystkim jego tytuł „Kampfgeschwader Lützow” – wpisał go w wyszukiwarkę internetową i okazało się, że obraz jest dostępny w pełnej wersji. G. Hyrycz wspomina o emocjach towarzyszących oglądaniu filmu po raz pierwszy.
– W około 30 minucie jest scena jak samolot leci nad miastem. Serce zaczęło mi wtedy mocniej bić, bo okazało się, że to Wyszków i siatka ulic charakterystyczna dla tego miasta – przyznaje.
Grzegorz Hyrycz na jednym z serwisów internetowych kupił gazetę, w której natrafił na informację o filmie. Odkrył też, że o nim pisała „Gazeta Wyborcza” w tekście „Ani Polscy ułani, ani Sochaczew” Piotra Bojarskiego. Autor artykułu wskazuje, że zdjęcia przez lata uchodzące jako autentyczne, zrobione podczas walk na froncie, były niczym innym jak kadrami z nazistowskiego filmu, który był jedną wielką propagandową manipulacją próbującą przekonać odbiorców o słabości, czy wręcz bezmyślności Polaków. „Film, który można obejrzeć w serwisie YouTube, jest prymitywną propagandą – w jednej ze scen polscy ułani atakują Niemców używających samochodów pancernych i karabinów maszynowych, a starcie kończy się masakrą kawalerzystów. W innej scenie Polacy strzelają z działka przeciwpancernego do niemieckiego samolotu startującego z jeziora! Polacy albo atakują bez sensu, albo uciekają, a nieliczne polskie kwestie padające w filmie to łamana polszczyzna przypominająca język słowacki” (Polaków grali w filmie Słowacy –przyp. red.) – pisze dziennikarz Gazety Wyborczej.
Grzegorz Hyrycz swoim odkryciem pochwalił się znajomym, chciał, żeby informację o nim zweryfikowali wyszkowscy historycy. W końcu dotarła ona do pracownika miejskiej biblioteki zajmującego się historią Wyszkowa, Mirosława Powierzy, a tym samym do innych mieszkańców naszego miasta. Biblioteka zorganizowała pokaz, a Mirosław Powierza obiecał starania, by możliwe było zaprezentowanie filmu jeszcze raz, ale w lepszej jakości.
J.P.

Link do filmu na Youtube
Polecamy oglądanie od 31 minuty 15 sekundy - znajdziecie tam Państwo najwięcej scen nakręconych w Wyszkowie.

Komentarze

Dodane przez ~(), w dniu 25.09.2014 r., godz. 07.51
brawo Grzesiu
Podobno pracował w kancelarii prawniczej w Niemcach...
Dodane przez Grzech, w dniu 27.09.2014 r., godz. 23.10
Gdyby Nowos miał jaja, Wyszków powinien walczyć o odszkodowanie z niemieckim przemysłem filmowym za celowe, umyślne niszczenie Wyszkowa na potrzeby machiny propagandowej. Ale czy potrafi jedynie zwalniać słabe kobiety?

Napisz komentarz

Dane teleadresowe

Wydawca: Tygodnik Informacyjno-Reklamowy "Wyszkowiak" S.C.

Redakcja: Justyna Pochmara, Hubert Morka, Irena Prusińska, Hanna Zielińska (kolportaż).

Adres redakcji:
ul. Gen. J. Sowińskiego 61, 07-202 Wyszków, tel./fax (0-29) 742-07-05,
e-mail: redakcja@wyszkowiak.pl

Nr konta: IdeaBank 20 1950 0001 2006 0617 8079 0002

Redakcja zastrzega sobie prawo skracania nadesłanych materiałów i nie odpowiada za treść reklam oraz listów do redakcji.

Tekstów nie zamówionych nie zwracamy. Reklamy przyjmowane są w siedzibie redakcji.

REKLAMA

  • Reklama
  • Reklama
  • Reklama

Projekt witryny

Wykonanie: INFOSTRONY - Adam Podemski, e-mail: adam.podemski@infostrony.pl