Menu górne

REKLAMA

  • Reklama
Dziś jest 08 lipca 2020 r., imieniny Elżbiety, Wirginii

Sytuacja jest bardzo poważna

Ikona
(Zam: 31.01.2013 r., godz. 10.30)

– Musimy się zmobilizować, to nasze być albo nie być, sytuacja jest bardzo poważna – o zmianach w prawie oświatowym mówił Krzysztof Baszczyński, wiceprezes zarządu głównego Związku Nauczycielstwa Polskiego.

Uczestniczył w konferencji na temat zmian w ustawie o systemie oświaty i w Karcie Nauczyciela, którą 25 zorganizowały wyszkowskie struktury ZNP. Przybyli na nią m.in. prawnik Krzysztof Lisowski, prezes zarządu powiatowego Maciej Wójcik, prezes oddziału z Ostrowi Mazowieckiej Maria Murawska, dyrektor biura Cechu Anna Lesiak. W lutym podejmowane są uchwały intencyjne dotyczące zamknięcia bądź przekształcenia szkół. W takim przypadku warunki pracy nie są już określane przez Kartę Nauczyciela, co oznacza redukcje etatów, utratę niektórych świadczeń, znaczące zwiększenie pensum i zmniejszenie pensji. Gość usilnie namawiał do reagowania na przypadki przekraczania prawa, jak np. wyłączanie z podstawówki oddziału zerowego, aby zmniejszyć liczbę dzieci w poszczególnych placówkach do mniejszej niż 70 (co daje prawo do przekształcenia) i obie przekazać stowarzyszeniom. Podał następnie przykłady niebezpiecznych i niedopracowanych, jego zdaniem, projektów zmian w oświacie. To np. dotowanie edukacji przedszkolnej (300 mln zł w tym roku), na co środki mają pochodzić m.in. z… subwencji, tworzenie zespołów szkolno-przedszkolnych, skupiających jedną podstawówkę i kilka przedszkoli, powstanie powiatowych centrów kształcenia zawodowego, mieszczących różnego typu szkoły zawodowe, bursy, zlikwidowanie kuratoriów. Baszczyński przytoczył też kuriozalny przykład przejęcia szkoły przez miejską spółkę wodociągowo-kanalizacyjną w Środzie Wielkopolskiej. Spółka komunalna, czyli nadal miasto, prowadzi placówkę, lecz za mniejsze pieniądze. Znany jest ponoć przypadek, gdy szkoły przejęła spółka zarządzająca pastwiskami. W Chmielniku zlikwidowano wszystkie biblioteki i świetlice szkolne. Po dwóch latach walki Naczelny Sąd Administracyjny uchylił tamtą uchwałę i biblioteki i świetlice mają wrócić do szkół. Do 31 stycznia ma być znany rządowy projekt zmian w Karcie Nauczyciela. Nie znane są jeszcze konkrety, lecz pewnych rzeczy można spodziewać się z pewnością, np. likwidacji bądź modyfikacji sposobu naliczania i wysokości dodatków, funduszu socjalnego, świadczenia urlopowego. Wśród słuchaczy poruszenie wywołał kolejny pomysł – przyznawanie urlopów zdrowotnych osobom po 50 r. ż. Pomysł finansowania tego urlopu przez ZUS nie przeszedł, za to o jego zasadności ma decydować lekarz medycyny pracy (dotąd dokonywał tego lekarz pierwszego kontaktu). Kolejną kwestią jest czas pracy. Samorządowcy chcą, by wydłużył się o ok. 2-3 godziny. Prawdopodobnie wydłuży się też czas pomiędzy poszczególnymi stopniami awansu zawodowego. Niecodziennym pomysłem jest ocenianie nauczycieli przez uczniów i rodziców, bez udziału organu nadzorującego. Po poznaniu propozycji 4 lutego zbierze się prezydium zarządu głównego, by odnieść się do nich. Według najgorszego scenariusza na wydanie opinii i przedstawienie jej resortowi będzie 31 dni. Maciej Wójcik przypomniał o lokalnych przypadkach likwidacji i przekształceń szkół. Stwierdził, że z samorządami rozmawia się na ogół przyjaźnie, choć każdy z nich ma swoją wizję oświaty. Prezes oddziału z Ostrowi Mazowieckiej Maria Murawska zwróciła się do mecenasa z pytaniami o dopuszczalną liczbę umów na czas określony, typ umowy o pracę po mianowaniu oraz o emerytury kompensacyjne. Karta Nauczyciela to nie Kodeks Pracy, ważna w niej jest konieczność organizacyjna szkoły, to, ilu, jakich i na ile godzin potrzeba pedagogów, i bywa to zmienne. Z zasady stażysta zatrudniony jest na czas określony, nauczyciel kontraktowy i mianowany – czas nieokreślony (poza wyjątkiem np. zastępstwa). Jeśli mimo to, ktoś jest od wielu lat zatrudniony na czas określony, może złożyć pozew do sądu pracy o ustalenie treści stosunku pracy w kierunku przekształcenia umowy. Sąd zbada, od którego momentu była możliwość zatrudnienia na czas nieokreślony. Nauczyciel mianowany automatycznie przechodzi na umowę na czas nieokreślony. W 1998 r. przyjęto zasadę, że po 30 latach pracy można przejść na emeryturę. Miało to moc prawną przez 10 lat. Jest jednak inna możliwość. Kobiety do 2023 r. może przejść na świadczenie kompensacyjne, pod warunkiem ukończenia 50. r. ż. i 30 lat pracy. Mężczyźni – do 2014 r., pod warunkiem ukończenia 60. r. ż. i 30 lat pracy. W tych latach pracy mieszczą się też studia, 20 lat musi być przy tablicy. Świadczenie ma obejmować tylko nauczycieli „tablicowych”.
– We wrześniu 2012 r. próbowaliśmy rozszerzyć listę osób tym objętych, ale nie udało się – mówił Baszczyński. – Po przejściu na to świadczenie nie można podjąć pracy w żadnej placówce oświatowej, nawet w administracji.
Członkowie ZNP mogą korzystać z bezpłatnych porad prawnych, pytania (z zeskanowanymi materiałami) można przesyłać pod adres: porady@znp.edu.pl.
E.E.

Komentarze

Dodane przez Teresa, w dniu 01.02.2013 r., godz. 09.32
Ja myślę, że przywilejów nauczyciele mają dziś za dużo. I widzę, że najwiecej czasu poświęcają dziś nie na to do czego zostali powołani. Poziom wiedzy ogólnej a nawet umiejętności docierania do niej, wśród uczniów jest co raz niższy. Pewnie dlatego, że nauczyciele kiepsko zarabiają. Naprawdę zrobiło się juz nudne takie mówienie.
Wielkie larum?
Dodane przez Nie nauczyciel, w dniu 01.02.2013 r., godz. 15.01
...Wśród słuchaczy poruszenie wywołał kolejny pomysł przyznawanie urlopów zdrowotnych osobom po 50 r. ż. Pomysł finansowania tego urlopu przez ZUS nie przeszedł, za to o jego zasadności ma decydować lekarz medycyny pracy (dotąd dokonywał tego lekarz pierwszego kontaktu)... No i chyba lepiej będzie, że o takim urlopie będzie decydował lekarz medycyny pracy, wszak o pracę przecież chodzi. Kiedy decydował o tym lekarz pierwszego kontaktu, często dochodziło do nadużyć. Jeżeli nauczyciele nawet z tego robią problem, to nie wierzę już w ich szczere intencjie naprawy tego systemu.
Dodane przez rodzic, w dniu 01.02.2013 r., godz. 16.29
teraz jest taki system nauczania ze jesli chcesz zeby twoje dziecko mialo dobre oceny i sie czegos nauczylo to musisz codziennie po pracy przerobic to co bylo w szkole wytlumaczyc tylko ciekawi jestesmy co na lekcjach robia nauczyciele
Dodane przez Matka Polka, w dniu 01.02.2013 r., godz. 16.58
Nauczyciele tak dbają o swoje interesy, żeby dziecko wróciło wieczorem na korepetycje. Szczytem hipokryzji jest to, żeby znana nauczycielka (nauk ścisłych), udzielała domowych korepetycji uczniowi, którego uczy na co dzień. To jest patologia, a to środowisko jest zafałszowane jak mało które. Oczywiście, nie można uogólniać, nwet w tym stadzie, znajdą się pojedyńcze białe owce.
To nie szkoła
Dodane przez rodzic2, w dniu 01.02.2013 r., godz. 17.07
Zgoda z rodzicem. Nauczyciele teraz wymagają a nie nauczają.
Dodane przez Ha Ha, w dniu 01.02.2013 r., godz. 17.48
Co zaradniejsi planują zagraniczne wycieczki. Bruksela, Paryż, Londym i Rzym ;). Na koszt dzieci rzecz jasna, bo w cenię wliczony jest "opiekun".
Dodane przez TD, w dniu 01.02.2013 r., godz. 17.57
W wyniku decyzji podjętych przez minister edukacji Katarzynę Hall państwo wycofało się z nadzoru nad szkołami. Obecnie na jednego wizytatora przypada ok. 40 placówek oświatowych. - Jeżeli w szkole nie ma wizytacji, to hulaj dusza, piekła nie ma. Kontrola nad szkołą została oddana władzom lokalnym. One natomiast patrzą na nią tylko przez pryzmat ekonomii. Najważniejszym celem jest obniżenie wydatków na edukację...
Dodane przez POrażka, w dniu 01.02.2013 r., godz. 19.46
A Potem mamy takie ekitki jak Maciej Stuhr, co to mu Polacy POd Cedynią dzieci do machin oblężniczych przywiązywali i było klawo, co nie? Skądś tacy geniusze się muszą brać.
Dodane przez L4, w dniu 01.02.2013 r., godz. 21.46
Niepokoi fakt, notorycznie stosowanej praktyki, braku zastępstwa w jednym z wyszkowskich gimnazjów. Co i raz wnuczka mówi, ze ma dziś na 9-tą, 10-tą zamiast na 8 -mą, bo pani zachorowała i nie będą mieć takiego to, a takiego przedmiotu. Zastępstwa nie ma, a wszystko później odbija się na dzieciach.
Dodane przez bebe, w dniu 02.02.2013 r., godz. 11.53
Żadna grupa zawodowa nie ma takich przywilejów jak nauczyciele. Krótki czas pracy, dużo wolnego, urlopy dla poratowania zdrowia. Ich praca do łatwych nie należy "Obyś cudze dzieci uczył". Niewielu ma coś do przekazania dzieciom i wcale nie o wiedzę chodzi (tu polemizować nie należy), lecz o wartości o których w domach się nie mówi. Rola szkoły jest wyjątkowa ale wychowania w domu nie zastąpi. Nie tylko nauczyciele są roszczeniowi. Co raz bardziej roszczeniowe są same dzieci i rodzice w kwestii ocen, które dzieciak za nic nie robienie powinien dostać. Prawie każda grupa zawodowa swój prywatny czas i kasę poświęca na pracę (nadgodziny za które się nie płaci, samochód prywatny którym jeździmy załatwiać sprawy służbowe i za co pieniędzy nie dostaniemy). Mówi się jednak ciągle o nauczycielach i ich przywilejach. Jeszcze pielęgniarki i lekarze mocne związki zawodowe mają. Nic jednak nie wywalczą urzędnicy, pocztowcy, sklepowe, budowlańcy itp. oni związków zawodowych nie mają, a jeśli mają to nic nie załatwią. O nich się nie mówi. Szkoda.
Dodane przez O.N.A., w dniu 02.02.2013 r., godz. 13.39
POlicjanci to jeszcze większe nieróbstwo.
Oświata wegetuje a kasa jest tylko na pensje.
Dodane przez alek, w dniu 04.02.2013 r., godz. 11.05
Towarzystwo robi sobie jaja- Związki uparły się na kartę nauczyciela i żadnych zmian a władza samorządowa pod tym pretekstem kosztów likwiduje szkoły przeważnie wiejskie bo miejskie to molochy. oni się kłócą a za chwilę Nowosielski zlikwiduje szkołę w Łeszczydole Starym i Lucynowie i Leszczydole Nowinach. Czas na nową ekspertyzę. I co powiemy wtedy panie Wójcik? Pewnie nic się nie stało bo nadal będzie pan syndykiem ZNP w upadłości .
Dodane przez ZNP, w dniu 04.02.2013 r., godz. 16.40
Co ten Wójcik robi na tym stołku w ZNP? Nauczyciele mają naprawdę "reprezentanta"
W Polsce nie ma oświaty !
Dodane przez PIO, w dniu 19.02.2013 r., godz. 16.43
Prawdziwi nauczyciele ostatni odeszli w latach siedemdziesiątych! Odkąd związki zawodowe walczą o przywileje,zostali tyko roszczeniowe cwaniaki, wyłudzający od biednego narodu coraz więcej w zamian nie dając nic od siebie!

Napisz komentarz

Dane teleadresowe

Wydawca: Tygodnik Informacyjno-Reklamowy "Wyszkowiak" S.C.

Redakcja: Justyna Pochmara, Irena Prusińska, Hanna Zielińska (kolportaż).

Adres redakcji:
ul. Gen. J. Sowińskiego 61, 07-202 Wyszków, tel./fax (0-29) 742-07-05,
e-mail: redakcja@wyszkowiak.pl

Nr konta: IdeaBank 20 1950 0001 2006 0617 8079 0002

Redakcja zastrzega sobie prawo skracania nadesłanych materiałów i nie odpowiada za treść reklam oraz listów do redakcji.

Tekstów nie zamówionych nie zwracamy. Reklamy przyjmowane są w siedzibie redakcji.

REKLAMA

  • Reklama
  • Reklama
  • Reklama

Projekt witryny

Wykonanie: INFOSTRONY - Adam Podemski, e-mail: adam.podemski@infostrony.pl