Menu górne

REKLAMA

  • Reklama
Dziś jest 24 listopada 2017 r., imieniny Flory, Jana

Ciekawe, po co to komu?

W sieci znowu zawrzało. Tym razem za sprawą mojej gazety. W ostatnim numerze ukazał się artykuł pod tytułem „Komentarze niewygodne dla władzy”. Dostałam ataku śmiechu, gdy przeczytałam, o co pan Adam Warpas się obraził. Myślę, że to żadna tajemnica i nie popełnię faux pas, jeśli kilka znakomitych bądź co bądź, komentarzy przytoczę. Jak podaje prasa, pan Warpas wybrał sobie aktywnych komentatorów i zwrócił się do prokuratury o udostępnienie IP ich komputerów.
Co my tu ciekawego mamy? Może na początek komentarz bebe, która pod felietonem Marka Głowackiego „Rady dla Rady” zamieściła taki oto wpis:
„Wszystko sprzedać można – sprzedadzą więc stadion. W zamian mieszkanko. Czy tylko bloki i dziurawe ulice są w naszym mieście potrzebne? Stadion w centrum miasta winien być, tam gdzie jest. Też słyszałam nie raz zdanie, że taka jest polityka i my nie jesteśmy w stanie układów i układzików zmienić. Może jednak możemy coś robić – możemy zagłosować na innych ludzi w najbliższych wyborach. Anonimie – Pan Głowacki w ostatnich wyborach głosował, ale na niego głosów nie oddał nikt, bo nie był na listach wyborczych ŻADNYCH”.
I jeszcze jeden, napisany przez C14 pod tym felietonem:
„Akcja z PZPN to jedna wielka ściema. Aby tylko POstawić na swoim, POstanowili pieniądze z ewentualnej sprzedaży dać od tyłu PZPNowi, żeby wyglądało, że to Związek buduje nam nową bazę, Potem mają zamiar wszystko rozmydlić... Co z tego ma mieć miasto? Wielkie nic, a kilka osób dostanie mieszkanka w blokach wybudowanych przy Kościuszki. Ktoś tu ma wielkie zobowiązania względem pewnych osób. Musi się jakoś wywiązać”.
A na dokładkę może jeszcze taki, zamieszczony przez Antoniego pod artykułem „My tych śmierci nie dzielimy na partie”:
„Mam sprzeczne odczucia. Coraz częściej zastanawiam się nad etyką ludzi, w których pokładamy tę ‘nadzieję’. W czyim działają interesie? Naszym interesie, czy jest to pilnowanie własnych stołków w koalicji z grandą od skubania Wyszkowa? Oświeć Panie tę drogę, niech ci którzy błądzą dostrzegą światło i wstąpią na Twoją ścieżkę”.
Gdzie tu mowa o panu, panie Warpas? Czytam raz, drugi, trzeci i jakoś nie widzę. Zaczynam mieć dokładnie takie same odczucia jak autorka artykułu. To nie o obrazę czyjegoś dobrego imienia chodzi, lecz o zwykłą ciekawość, kto za jakim nickiem się ukrywa. Jeśli się wie, kto takie „świństwa” pisze, może można konsekwencje jakieś wobec niego wyciągnąć. Może w gminnej szkole pracuje, a może w urzędzie, może jest dyrektorem jakieś jednostki organizacyjnej gminy. Jeśli jednak bezpośrednio kogoś nie można zastraszyć, to może ciocia, wujek, syn, córka lub dziecko poniosą odpowiedzialność za piszącą mamę, tatę lub dziadka. A może wcale nie chodzi o chęć przestraszenia kogoś, lecz o zwykłą ciekawość i chęć poznania tych, którzy nie daj Boże, może mają chrapkę na władzę.
Pomyślałam też sobie, że może to hejterzy pojawili się w Wyszkowie. Jak podaje miejski słownik slangów, hejter to zazdrosny koleś, który nie potrafi cieszyć się sukcesem kogoś innego, dlatego próbuje wytknąć w nim wszystkie możliwe wady. Słownik podaje również drugie określenie hejtera jako anonimowego lamusa, który ukrywa się pod nickiem, dogryzając wszystkim, najczęściej ludziom popularnym.
Bardziej poważnym Wikisłownik wyjaśnia pojęcie hejtera jako osobę, która krytykuje coś lub kogoś w bezwzględny sposób, nienawistnik.
Nienawiści i bezwzględności w przytoczonych przeze mnie komentarzach jest cała masa, każdy to widzi. Może jednak o nie nienawiść chodzi, tylko o zazdrość, że zwykli ludzie nie mogą być niezwykłą władzą? O to, że nie są popularni, a bardzo pragną popularności?
No nie wiem, naprawdę nie wiem, jakie intencje mają ludzie piszący na forach internetowych „Wyszkowiaka”.
Dalej czytam o szałajdzie. Ki czort ta szałajda? W ślad za redaktorką szukam w necie wyjaśnienia słowa. Wyjaśnienia brak, prasa napisała prawdę. Takie słowo nie istnieje. Ktoś sobie słowo wymyślił, reszta podchwyciła – przyjęło się. To co się przyjęło wśród internautów, znowu się nie spodobało panu Adasiowi. Napisał więc pismo do redakcji z poleceniem usunięcia komentarzy, gdzie występuje słowo szałajda. Przepraszam bardzo, a których komentarzy konkretnie? Czy pan Warpas przedstawił redakcji listę komentarzy, które obrażają jego osobę? A może to administrator strony ma teraz siedzieć i posłusznie wydłubywać komentarze ze słowem szałajda spod każdego artykułu? A co, jeśli jeden komentarz zostanie? Sprawę do sądu wniesie pan Warpas, za niewykonanie jego polecenia? Panie Adamie, może tak trzeba samemu wieczorową porą usiąść i sporządzić listę komentarzy, które obrażają pana osobę.
Każdy z nas ma prawo wyrażenia swojej opinii wobec spraw, które dotyczą naszego miasta czy podejmowanych przez władze decyzji. Prawo to gwarantuje nam nasza Konstytucja, zapewnia nam wolność wyrażania swoich poglądów. Takie prawo daje nam również Konwencja o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, która mówi, że prawo do wolności wyrażania opinii obejmuje wolność posiadania poglądów oraz otrzymywania i przekazywania informacji i idei bez ingerencji władz publicznych i bez względu na granice państwowe.
Pełniąc funkcję publiczną (radnego, władzuni, prezesa czy jakiegoś dyrektora), pisząc do prasy artykuły czy felietony narażeni jesteśmy na krytykę, niezadowolenie, niepochlebne opinie o sobie. Najłatwiej się obrazić, trudniej do sprawy podejść z dystansem. Gdzie bowiem zwykły obywatel może wyrazić swoją opinię na temat rządzących i tych, którzy rządzić pragną? Od dawna mam wrażenie, że prawo wolności wyrażania swoich opinii jest nam powoli odbierane.
Dzisiaj komentarze ukazujące się na forach internetowych są niewygodne. Za chwilę jednak rozpocznie się kampania wyborcza i jestem przekonana, że wówczas każdy kandydat na radnego czy burmistrza będzie mocno zabiegał, by pisano o nim w sieci. Bo, jeśli się pisze, to nazwisko wpada w uszy i potem wiadomo, na kogo należy oddać cenny głos.
Niestety, nie zawsze to co ludzie piszą, jest miłe. Ale przecież możemy tego po prostu nie czytać.

Judyta
„Wyszkowiak” nr 46 z 12 listopada 2013 r.

Napisz komentarz

Dane teleadresowe

Wydawca: Tygodnik Informacyjno-Reklamowy "Wyszkowiak" S.C.

Redakcja: Justyna Pochmara, Irena Prusińska, Hanna Zielińska (kolportaż).

Adres redakcji:
ul. Gen. J. Sowińskiego 61, 07-202 Wyszków, tel./fax (0-29) 742-07-05,
e-mail: redakcja@wyszkowiak.pl

Nr konta: IdeaBank 20 1950 0001 2006 0617 8079 0002

Redakcja zastrzega sobie prawo skracania nadesłanych materiałów i nie odpowiada za treść reklam oraz listów do redakcji.

Tekstów nie zamówionych nie zwracamy. Reklamy przyjmowane są w siedzibie redakcji.

REKLAMA

  • Reklama
  • Reklama
  • Reklama

Projekt witryny

Wykonanie: INFOSTRONY - Adam Podemski, e-mail: adam.podemski@infostrony.pl