Menu górne

REKLAMA

  • Reklama
Dziś jest 24 września 2017 r., imieniny Gerarda, Teodora

Otwarty wykład prof. Andrzeja Blikle
W Wyszkowskim Ośrodku Kultury „Hutnik” będzie mówił na temat trendów i kierunku zmian w obszarze zarządzania

(Zam: 12.09.2017 r., godz. 10.42)

Wykładu zatytułowany „Dylemat lidera – przemoc czy partnerstwo” będzie można wysłuchać w „Hutniku” 2 października o godz. 10.50. Urząd Miejski zaprasza wyszkowskich przedsiębiorców, menadżerów, szefów zespołów pracowniczych, dyrektorów szkół, osoby zarządzające w strukturach samorządowych, liderów społecznych.
Prof. Andrzej Blikle jest członkiem Europejskiej Akademii Nauk, honorowym członkiem i byłym prezesem Polskiego Towarzystwa Informatycznego. W latach 1990-2010 był prezesem A. Blikle Sp. z o.o. To honorowy prezes stowarzyszenia Inicjatywa Firm Rodzinnych i C. im. Adama Smitha. „Człowiek Jakości Roku 2010”. Jego „Doktryna jakości” uzyskała nagrodę za Najlepszy poradnik ekonomiczny w konkursie Economicus 2015 oraz nagrodę Kol. Nauk o Przedsiębiorstwie SGH za najlepszą pracę z zakresu nauk o przedsiębiorstwie w latach 2014-2015.
***

Fragment wykładu profesora Andrzeja Blikle, którego w rozszerzonej wersji będzie można wysłuchać 2 października
„Wielu menedżerów dało się uwieść złudzeniu, że zarządzanie za pomocą przemocy jest łatwe. Wystarczy kazać coś zrobić i to coś będzie zrobione. Niestety, najczęściej tak się nie dzieje. Wbrew pozorom bowiem, posłużenie się przez lidera narzędziami przemocy prowadzi do sytuacji, w której nie tylko jego podwładni, ale również on sam zostaje zmuszony do wielu działań i zachowań. Lider, który wybrał przemoc, musi sam wszystkiego dopilnować. Na ludziach, którym kazano, trudno bowiem polegać. Oni zrobią jedynie to (i też nie zawsze!), co im polecono, i ani trochę więcej.
Styl przemocowy ma swoje źródło w braku zaufania. Liderzy przemocy zakładają, że ludzie są z natury leniwi i nieuczciwi…
Tak więc brak zaufania prowadzi do działań przemocowych, a one rodzą zachowania obronne, które ten brak zaufania nasilają. Spirala przemocy i nieufności sama się nakręca, a to dla lidera oznacza bolesną samotność.
Dzisiejsza nauka (psychologia społeczna) i biznesowa praktyka w całości odrzucają tak rozumiane motywowanie. W to miejsce zalecają pracować nad budowaniem partnerstwa, zaufania i poczucia odpowiedzialności, eliminowaniu współzawodnictwa na rzecz współpracy, premii, prowizji i bonusów na rzecz motywacji godnościowej. Ta ostatnia polega na odwoływaniu się do naturalnej potrzeby każdego człowieka, by mógł być dumny z tego, co robi i kim jest.
Lider partnerstwa nie wydaje poleceń, co kto ma zrobić, bo jego zespół wie to bez niego. Nie organizuje współzawodnictwa, ale współpracę. Nie ocenia ludzi, ale ich wspiera, a jeżeli rozmawia z kimś o jego postępach, to nie po to, aby zdecydować o jego awansie lub degradacji, ale aby ustalić, co tej osobie jest potrzebne do rozwoju.
Lider partnerstwa nigdy nie jest samotny. Jest otoczony ludźmi, którzy są gotowi go wesprzeć i to nie tylko wtedy, gdy wszystko idzie dobrze, ale też i w chwilach porażek i zwątpień. Wybaczą mu też błąd i pomogą usunąć jego skutki.”
Oprac. J.P.

Komentarze

nie to, żebym oceniał, ale ...
Dodane przez synanoga, w dniu 12.09.2017 r., godz. 11.04
Prof. Andrzej Blikle, informatyk, profesor nauk matematycznych, członek Rady Języka Polskiego i Europejskiej Akademii Nauk, specjalista w zakresie matematycznych podstaw informatyki, współwłaściciel rodzinnej firmy cukierniczej A. Blikle (istniejącej od 1869). Był społecznym doradcą Komitetu Społecznego KOD w zakresie przejrzystości zasad finansowania KOD. Kiedy powołano Stowarzyszenie KOD, ze statutową Komisją Rewizyjną, funkcja profesora naturalnie wygasła. Dziś jest jednym z koordynatorów projektu „Przestrzeń Wolności. Jakiej Polski chcemy”, a także prowadzi szkolenia aktywistów KOD w obszarze tzw. samoorganizacji. Obie te funkcje wykonuje społecznie./www.polityka.pl /10.01.2017 r.
Dodane przez roms, w dniu 12.09.2017 r., godz. 11.45
Mam nadzieję, że omawiając kierunki zmian w zarządzaniu profesor-biznesmen nie posłuży się przykładem "ewolucji" smaku i ceny pączków na Nowym Świecie w Warszawie. Byłbym zniesmaczony.
Dodane przez anonim, w dniu 12.09.2017 r., godz. 12.07
No to ładnie. Burmistrz weźmie świeczki i postawi na tort. Mróz ściągnie młodzież z Norwida. Śmieszni są ci liberalni ekonomiści. Balcerowicz musiał odejść, Lewandowski musiał ewakuować się do PE a nowe ich dziecko ekonomiczne, Rysiek Petru okazało się, że skończył stosunki międzynarodowe a nie ekonomię. Pączki od Blikle zawsze były przesłodzone. KOD dyskwalifikuje tego człowieka.
Aleksander
Dodane przez Anonim, w dniu 12.09.2017 r., godz. 22.16
Pączki od Blikle były znane i cenione w Polsce od pokoleń.Smakują wszystkim oprócz pisowców czyli 75% Polaków.
Dodane przez Agnieszka, w dniu 13.09.2017 r., godz. 11.54
Szanowni Panstwo, darujcie sobie te komentarze. Jezeli nie jestescie zainteresowani tym wykladem to nie ma nakazu uczestniczenia. Polityka mnie nie interesuje. Zapowiada sie interesujacy wyklad z zarzadzania. Dziekuje, ze w Wyszkowie bedziemy mieli mozliwosc wysluchania tego wykladu.
Czy profesor ma coś z szefa?
Dodane przez Anonim, w dniu 13.09.2017 r., godz. 13.36
Z całą pewnością zgadzam się teorią, że ma . Często bywało tak ,że szef nie wypowiadał głośno swojej filozofii w danej dziedzinie i tylko dziwny wyraz jego twarzy odzwierciedlał rzemieślniczą głębię. W takich momentach osobiście doceniam umiejętność opanowania emocji. Mnie na to stać, wybucham śmiechem. Na zdrowy rozum biorąc , pragmatyzm rzemieślnika dodatkowo jeszcze wypracowany i tradycyjnie stosowany na przestrzeni no jakby nie liczył już wieków jest gwarancją bardzo dobrych wyników bywa ,że i w nauce. Na ogół w przypadku osamotnienia i co należy podkreślić metodę tą często również stosują naukowcy jest przegryzienie problemu pączkiem zakrapianym rumem lub jego słabszą odmianą jaką stanowi arak. Przyczyną tego często spotykanego stanu rzeczy wśród cukierników jest, co stwierdzono naukowo , nadmiar cukru w codziennej pracy czego naturalną konsekwencją jest przytoczona reakcja organizmu. Przy okazji, pączki przy swojej cenie mogłyby mieć większą gramaturę, no chyba że kierujemy się zasadą turysty.Ech, te przedwojenne receptury i to ciasto drożdżowe i tylko koni żal!
Dodane przez Josek, w dniu 13.09.2017 r., godz. 17.53
Mam nadzieje , ze wyszkowski KOD, czyli "dziecko specjalnej troski" dostarczy profesorowi do degustacji slynna juz, nie tylko w Wyszkowie, seledynowa salatke "poslanki"
Dodane przez Anonim, w dniu 13.09.2017 r., godz. 21.48
Z żarcia sałatek to zasłynęła posłanka specjalnej (kulinarnej) troski Panna Pawłowicz.Ile to można PISać o seledynie,sałatkach,Eychlerze i KOD.Josek !! Z tobą od lat jest problem na tym forum.Nikt cię nie czyta ani traktuje poważnie.ZaPISz się wreszcie do psychiatry.
Dodane przez Anonim, w dniu 13.09.2017 r., godz. 22.05
Josej,Ty pisz wreszcie po Polsku.Tyle lat stukasz w tą klawiaturę i narzekasz na błędy ortograficzne innych a sam się chłopku ośmieszasz swoimi błędami.Jak się wymaga to trzeba pisać poprawnie.
Dodane przez Czesio Łapa, w dniu 14.09.2017 r., godz. 10.06
szef to szef !
Dodane przez Jest różnica?, w dniu 14.09.2017 r., godz. 13.00
Agnieszko, nie musisz czytać tego forym. Ja bardzo się cieszę, że zanim pójdę lub nie pójdę na to spotkanie, za sprawą forum Wyszkowiaka mam okazję dowiedziec się czegoś więcej o gościu. Czegoś, czego zapewne sam o sobie nie dopowie. Przynależność gościa do skompromitowanego KOD, nie zachęca. Wiemy wszyscy jakiego pokroju ludzie tworzą ten śmieszny komitet.
Dodane przez Anonim, w dniu 14.09.2017 r., godz. 20.53
KOD nie jest skompromitowany.Zrobił dużo dla ratowania demokracji w Polsce a Pis próbuje niszczyć wszystkich przeciwników.Mam propozycję.Spotkajmy się na spotkaniu z profesorem Blikle i obrońmy go przed napaścią pisowców,którzy tam będą
Dodane przez Anonim, w dniu 14.09.2017 r., godz. 21.49
Polakom zależy na usprawnieniu Służby Zdrowia a nie sądów !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Dodane przez Anonim, w dniu 15.09.2017 r., godz. 09.17
KOD to "śmieszny" komitet ?? Ha,ha,haaaa
Dodane przez Aleksander, w dniu 15.09.2017 r., godz. 10.24
Reforma sądownictwa polega na "wywalaniu" doświadczonych sędziów i zastępowaniu ich misiewiczami....Analogicznie,gdyby Pis reformował Służbę Zdrowia najchętniej pozwalniałby wszystkich lekarzy i zastąpił młodymi z książeczką wojskową i mundurkiem w szafie.
Dodane przez Anna, w dniu 15.09.2017 r., godz. 11.05
A co ty się tak boisz pisowców, oni nie chodzą na nasze spotkania, szczególnie, że spotkanie jest o 10.50. Jakby byli to byłoby dużo ciekawiej. Byłam na spotkaniu z Broniarzem i był jeden wielki bełkot i nuda, z relacji mojego znajomego na spotkaniu z generałem Skrzypczakiem było bardzo ciekawie, były różnorodne pytania, różnych osób a na koniec każdy mógł sobie zrobić zdjęcie i chwilę porozmawiać. Wykład wygląda ciekawie ale z powodu godziny nie będę mogła.
Dodane przez Czesio, w dniu 15.09.2017 r., godz. 12.15
do tego momentu mniej niż zero
Pro morte - wóz albo przewóz
Dodane przez Pan Szakal Męta, w dniu 15.09.2017 r., godz. 14.37
W przypadku takiego koloru , nasilenia narwania wariata- reakcja dla nie czekolady momentami to niekontrolowany odskok , którego nie jeden doświadczył ale głównie jednak orientalnego przekrętu pomimo szczerych intencji inaczej się nie da. Lodówki, stoły, prześcieradła brudne, nie każdy może, było to oczywiste już wcześniej. No ale cóż polecenie jak rozkaz trzeba umyć. Magazyn środków zakaźnych od lat nie tknięty, dlaczego ja ?A mnie akurat i to już schemat w takich momentach brak . Szczere zdziwienie po urlopie, kto ci kazał to robić? Dalej tego nikt nie tyka jak przez lata a miał. Urlopy albo zwolnienia wiążą się a codziennymi , męczącymi , 12 - godzinami dyżurami tych co chcą pracować. Lato a więc zwolnienia, tyrasz z kimś zielonym z zewnątrz i bierzesz odpowiedzialność za ludzi. Niedawno ktoś się połamał a tu po drodze na stołówkę rozlewana herbata, w pokojach bite kubki, trzaskanie drzwiami , walenie garami. Ci co na wózkach dadzą radę ale co z INNYMI? Taką też krecią robotę kontynuują ci z pustyni już wrócili a tam nie dało się w młodości zarobić na starą emeryturę.Publiczne , bezczelnie - to za to,że dyrektor wcześniej zwrócił uwagę temu co manipulując ludźmi uważa się za tego co tu rządzi ale jego przecież jak zwykle nie było a stał na patio po polski ogródku. Wypoczęci wracają z wakacji z pretensjami przenoszą cię do najgorszego miejsca - zejść. Wcześniej jeszcze kilkakrotnie wyślą na kontrolę połamanych, wiekowych schizofreników a oni cię po drodzę oplują i podrapią. Dlaczego pod rząd ja?!Dostarczone ostatnio dwa dyplomy i odpowiedź co z tego. Po wakacjach nie dopuszczanie do zasadniczych obowiązków ,dalsze tego konsekwencje z czym należy się liczyć. Taki rozkaz bo już powiedziano ,że nie polecenie dla tych dopuszczonych ... i znowu to nie ja! Schizol jest pamiętliwy i nie popuści!!! Jakie zgromadzenie pozwala na ten orientalny bazar ?PoszFy po 20 zł! Przejazdu przełożonego hulajnogą po korytarzu też można doświadczyć ale w jakim celu i ile to kosztuje , to już nie twój zasr... interes. Do tego dodaj kierowniczkę po terapii alkoholowej, która drze się jak stare prześcieradło, grozi notatkami służbowymi zresztą żeby tylko ona również te prześcieradła darła, wóda podnosi ciśnienie. Jak pani rozwiązuje swoje problemy ? Zawodowo z racji swojego zawodu to ona powinna zadawać pytania z tej dziedziny. Ogół więc pomoże, odpowie krótko - wszywa!A ten , ci wcześniej żałośnie ręce składa, robisz wszystko ,żeby mu pomóc jak inni pomagali tym z pustyni bez drzewa, którymi on później czerwony długopis łamie a masz niebieski Tego żaden cywil nie wymyśli. Taki jestem cwany mnie tu rodzina zza pustyni wydelegowała. Maturę dali i dalej wsadzili ale nie dali już rady a sam się przecież nie policzę. Z teściową też nie rozmawiam. Ten przekręt wciąga a później pretensja pozostałych do garbatego ,że ma proste dzieci. Konkludując - a jak chcesz?! A rób se co chcesz!!! Znajdą się tacy co docenią albo nie!!!
Początek orientu
Dodane przez Agnieszka!, w dniu 15.09.2017 r., godz. 17.45
ja też nie kradnę jak wszyscy z resztą! Na początek kilo białego sera tylko w torbę ci wsadzą, można wyrzucić!Ale jak się ma kilo sera do ...

Napisz komentarz

Dane teleadresowe

Wydawca: Tygodnik Informacyjno-Reklamowy "Wyszkowiak" S.C.

Redakcja: Justyna Pochmara, Irena Prusińska, Hanna Zielińska (kolportaż).

Adres redakcji:
ul. Gen. J. Sowińskiego 61, 07-202 Wyszków, tel./fax (0-29) 742-07-05,
e-mail: redakcja@wyszkowiak.pl

Nr konta: IdeaBank 20 1950 0001 2006 0617 8079 0002

Redakcja zastrzega sobie prawo skracania nadesłanych materiałów i nie odpowiada za treść reklam oraz listów do redakcji.

Tekstów nie zamówionych nie zwracamy. Reklamy przyjmowane są w siedzibie redakcji.

REKLAMA

  • Reklama
  • Reklama
  • Reklama

Projekt witryny

Wykonanie: INFOSTRONY - Adam Podemski, e-mail: adam.podemski@infostrony.pl