Menu górne

REKLAMA

  • Reklama
Dziś jest 17 września 2019 r., imieniny Franciszka, Justyny

Warto czytać książki

(Zam: 28.08.2019 r., godz. 12.25)

Kolejna rocznica Bitwy Warszawskiej skłania do refleksji zarówno historycznej jak i współczesnej. Niewiele brakowało, żebyśmy 99 lat temu zostali sowiecką republiką. Bolszewicy byli już w Wyszkowie i wydawało im się, że Polska, a nawet cała Europa niedługo będzie przez nich zdobyta. Stało się inaczej.

Pochód rewolucji został zatrzymany pod Warszawą. Podczas tygodniowej okupacji wyszkowianie, a z nimi cały świat dowiedzieli się jaka jest natura nowego systemu niesionego na bagnetach ze wschodu. A raczej mogli i mogą do dziś dowiedzieć się. Nie wszyscy jednak z tej możliwości korzystają. Prawda do wielu nie dociera. Nie chcą jej, boją się, jest niewygodna ? Tak właśnie jest. Ksiądz Wiktor Mieczkowski, ówczesny proboszcz parafii św. Idziego napisał wspomnienia opisujące tę okupację, a także zrelacjonował swoje rozmowy z przedstawicielami Tymczasowego Komitetu Rewolucyjnego Polski, Dzierżyńskim, Marchlewskim i Konem, którzy na krótko zawitali na wyszkowską plebanię, szykując się do objęcia władzy w Warszawie. Musieli jednak uciekać, zostawiwszy cukier. Posłużył on do słodzenia herbaty korespondentom polskim i zagranicznym, którzy licznie zjechali na wyszkowską plebanię w następnych dniach. Rok później, w 1921 roku nakładem księgarni Wądołowskiego wydane zostały wspomnienia ks. Mieczkowskiego, które jednak w czasach Polski „ludowej” były niedostępne. Mała broszurka ks. Wiktora była bowiem poszukiwana i konsekwentnie niszczona przez komunistów w czasie ich, prawie 50cioletnich rządów z nadania moskiewskiego. Podobnie zresztą jak wiele innych, cennych książek. Została ona jednak przechowana przez nauczycielkę przedwojennego gimnazjum, a po wojnie liceum w Wyszkowie, panią Zofię Karłowską i wydana dzięki inicjatywie Komitetu na rzecz utworzenia „Muzeum 1920” roku w naszym mieście. Jest dostępna jednak dopiero od roku 2004. Pozwolę sobie zacytować dwa fragmenty z rozmów, które toczył ks. Mieczkowski z polskimi komunistami na wyszkowskiej plebanii. Pierwszy - „Kościół od państwa musi być oddzielony – wyraził jeden z obecnych opinię - chcemy go wrócić do zakresu pierwszych trzech wieków, do katakumb, kiedy to opiekował się biednymi, a nie burżuazją. Zresztą religia to rzecz osobista, my jej nie prześladujemy, ale wtrącać się księżom do polityki nie pozwolimy.” I drugi, bardziej stanowczy – „Obywatelu, mówić konkretnie, jeżeli rząd nie dał ci żadnej dyrektywy, to ja radzę i rozkazuję mówić w kościele o niebie ile się podoba, ale od polityki wara, bo kulą w łeb.” Każdy, kto choć trochę zna historię współczesną wie, że powyższe dyrektywy i zalecenia wdrażane były przez następców Feliksa Dzierżyńskiego, towarzyszy : Bieruta, Gomułkę, Gierka, czy Jaruzelskiego. Z polecenia Iwana Sierowa, który występował u nas pod pseudonimem gen. Iwanow podjęta była w latach 40tych i 50tych, na szczęście nieudana próba zwasalizowania i podporządkowania polskiego Kościoła Katolickiego przez tzw. ruch „księży patriotów”, akceptujących władzę „ludową” i nie wtrącających się do polityki. W całej historii PRLu księża byli prześladowani, torturowani i skrytobójczo mordowani. Wystarczy, jak sądzę wymienić postać biskupa Baraniaka, którego w czasach stalinowskich okrutnie torturowano w więzieniu mokotowskim, próbując go zmusić do obciążenia prymasa Wyszyńskiego, czy księdza Jerzego Popiełuszko, zamordowanego w 1984 roku przez funkcjonariuszy komunistycznej Służby Bezpieczeństwa za jego patriotyczną postawę i wsparcie Solidarności. A także zamordowanych w czasach nam bardzo bliskich, w 1989 roku bohaterskich księży Stefana Niedzielaka, Stanisława Suchowolca i Sylwestra Zycha. Dziś krwawą rewolucję marksistowską ma zastąpić wg wskazówek włoskiego komunisty Gramsciego neomarksizm kulturowy i „tęczowa” przemiana społeczeństw. Nie przypadkiem w wypowiedziach Goebelsa stanu wojennego, Jerzego Urbana, przybocznego Donalda Tuska, Leszka Jażdżewskiego, Janusza Palikota, gejowsko-lesbijskich działaczy, czy feministycznych aktywistek wyczuwalny jest podobny duch jak w wypowiedzi polskich komunistów, którzy odwiedzili wyszkowską plebanię przed prawie 100 laty. Dziś, podobnie jak wtedy kościół próbuje się zastraszyć, zamknąć w kruchcie i zniszczyć. Metody są inne, ale czy aż tak bardzo ? Czy postawa niektórych współczesnych księży, wystarczy, że wymienię ks. Bonieckiego z Tygodnika Powszechnego, ks. Sowę, Lemańskiego, czy dominikanina, ojca Wiśniewskiego tak bardzo różni się od postępowania wielu tzw. „księży patriotów”, którzy próbowali dokonać rozłamu w polskim kościele na polecenie gen. Iwanowa ? Czy nagonka Gazety Wyborczej, TVNu i innych michnikopodobnych mediów tak bardzo różni się od nagonki komunistycznej Trybuny Ludu na polski Kościół Katolicki ? Czy ostatnie napady nożowników na polskich kapłanów, agresja zdebilałych pseudoartystek, czy pseudoaktorów w stosunku do naszej wiary nie są spowodowane totalitarną, „tęczową”, neomarksistowską ideologią ? Warto czytać książki. Każdemu, kto chciałby rozumieć współczesność polecam lekturę wspomnień księdza Wiktora Mieczkowskiego, czy opowiadanie Stefana Żeromskiego „Na probostwie w Wyszkowie”, które jest również dobrze osadzone w realiach tamtego czasu. Na koniec, troszeczkę w kontekście niedawnego obalenia w Warszawie pomnika renegata Zygmunta Berlinga jeden cytat z Żeromskiego – „Kto na ziemię ojczystą, choćby grzeszną i złą wroga odwiecznego naprowadził, zdeptał ją, stratował, splądrował, spalił, złupił rękoma cudzoziemskiego żołdactwa, ten się wyzuł z ojczyzny. … Na ziemi polskiej nie ma dla tych ludzi już ani tyle miejsca, ile zajmą stopy człowieka, ani tyle, ile zajmie mogiła.”
Marek Głowacki

Komentarze

Dodane przez Marek Eychler, w dniu 28.08.2019 r., godz. 22.13
Panie Głowacki, jak chcesz pan zachować choć odrobinę obiektywizmu to należałoby wspomnieć, że Prezydent Komorowski ofiarował dla Wyszkowa egzemplarz owej broszury, który własnoręcznie drukował w podziemiu jeszcze w latach stanu wojennego. No, ale rozumiem, że nazwisko Komorowski przez usta ci nie przejdzie.

Napisz komentarz

Dane teleadresowe

Wydawca: Tygodnik Informacyjno-Reklamowy "Wyszkowiak" S.C.

Redakcja: Justyna Pochmara, Irena Prusińska, Hanna Zielińska (kolportaż).

Adres redakcji:
ul. Gen. J. Sowińskiego 61, 07-202 Wyszków, tel./fax (0-29) 742-07-05,
e-mail: redakcja@wyszkowiak.pl

Nr konta: IdeaBank 20 1950 0001 2006 0617 8079 0002

Redakcja zastrzega sobie prawo skracania nadesłanych materiałów i nie odpowiada za treść reklam oraz listów do redakcji.

Tekstów nie zamówionych nie zwracamy. Reklamy przyjmowane są w siedzibie redakcji.

REKLAMA

  • Reklama
  • Reklama
  • Reklama

Projekt witryny

Wykonanie: INFOSTRONY - Adam Podemski, e-mail: adam.podemski@infostrony.pl