Menu górne

REKLAMA

  • Reklama
Dziś jest 15 grudnia 2018 r., imieniny Celiny, Edyty

Zaniedbywanie obowiązków małżeńskich jako wina w rozkładzie pożycia małżeńskiego

(Zam: 11.10.2018 r., godz. 17.24)

Tematem przewodnim dzisiejszego tekstu jest odpowiedź na pytanie, czy zaniedbywanie obowiązków małżeńskich świadczy o ponoszeniu winy za rozkład pożycia małżeńskiego. Dla odpowiedzi na to pytanie posłużę się czterema krótkimi historiami.

Wyobraź sobie, że Kasia jest od 10 lat w związku małżeńskim z Tomkiem. Jednak na skutek wspólnie podjętej decyzji od ponad 1,5 roku nie żyją razem („mieli od siebie odpocząć”). Tomek mieszka we Wrocławiu, a Kasia w Suwałkach. Faktycznie prowadzą oddzielnie gospodarstwa domowe.
Przez ostatnie kilka miesięcy Kasia starała się naprawić całą sytuację i chciała powrócić do wspólnego życia z Tomkiem. Jednak Tomek, pomimo wielu prób ze strony Kasi, nie był zainteresowany powrotem do wspólnego życia.
Na dodatek Tomek złożył pozew o rozwód z żądaniem orzeczenia rozwodu bez orzekania o winie. Kasia była zdruzgotana tym faktem. Udała się do radcy prawnego i powiedziała, że chce orzeczenia rozwodu z winy męża, który nie chciał do niej wrócić. Radca prawny po wysłuchaniu jej historii powiedział jej, że istnieje realna szansa na orzeczenie rozwodu z winy męża.
Rzeczywiście tak się stało. Sąd rozstrzygając kwestię winy w rozkładzie pożycia małżeńskiego stwierdził, że winę za rozkład pożycia małżeńskiego ponosi Tomek. W uzasadnieniu wyroku rozwodowego sąd uznał, że Tomek jest winy rozkładu pożycia małżeńskiego, bowiem wykazywał negatywne nastawienie do wznowienia pożycia małżeńskiego.
Teraz zmodyfikujemy historię Kasi i Tomka. Przyjmijmy, że od ponad 2 lat nie żyją oni razem dlatego, że Tomek wyjechał do Wrocławia w celu rozpoczęcia prowadzenia tam własnego biznesu. Podjął taką decyzję, gdyż w Suwałkach nie mógł znaleźć pracy, która pozwoliłaby mu utrzymać rodzinę.
Przez ostatnie kilka miesięcy Kasia prosiła Tomka, aby wrócił do Suwałk i żeby znowu zamieszkali razem, bo jest między nimi coraz gorzej i samej jest jej trudno żyć. Tomek się na to nie zgadzał i pozostał we Wrocławiu pochłonięty własnym życiem.
W takiej sytuacji rozgoryczona Kasia zdecydowała się wnieść pozew o rozwód. Trafiła do radcy prawnego, który po wysłuchaniu jej powiedział, że jeżeli chce, to postara się o uzyskanie rozwodu z winy męża. Kasia zdecydowała się na taki krok i radca prawny złożył pozew o rozwód z żądaniem uznania winnym za rozkład pożycia małżeńskiego męża.
Sąd po rozpoznaniu sprawy orzekł rozwód z winy męża. Uznał bowiem, że zachowanie męża polegające na wyjeździe na drugi koniec Polski w celu założenia własnego biznesu (prowadzenie tam własnego życia) i następnie brak chęci powrotu do żony posiadało znamiona zawinionego opuszczenia drugiego małżonka.
Trzecia historia będzie dotyczyła Kasi, która będąc w związku małżeńskim z Tomkiem regularnie pomimo sprzeciwów ze stron męża sama wyjeżdżała do swojej mamy na coraz to dłuższe wizyty. Najpierw były to wizyty weekendowe. Z czasem wizyty te szybko przerodziły się w tygodniowe pobyty u mamy.
Tomek nie mógł przekonać Kasi do zaprzestania takiego zachowania i po upływie roku, przez który Kasia w taki sposób wizytowała u mamy, zdecydował się na rozwód. Tomek udając się do radcy prawnego postanowił, że chce orzeczenia rozwodu z winy Kasi. Radca prawny po wysłuchaniu Tomka przyznał mu rację i zgodnie postanowili, że zażądają rozwodu z winy Kasi.
Sąd zdecydował o rozwiązaniu związku małżeńskiego Kasi i Tomka oraz uznał, że winę za rozkład pożycia małżeńskiego ponosi Kasia, która wedle własnego uznania zmieniała swoje miejsce pobytu, przebywając przez dłuższe okresy u mamy zamiast żyć z mężem we własnym domu. Swoim działaniem Kasia zaniedbywała obowiązki domowe (małżeńskie), pozostawiając męża samego w domu.
Ostatnia historia będzie dotyczyła Kasi, która miała zwyczaj odwiedzania sąsiadki w czasie, w którym jej mąż Tomek wracał z pracy. Tomek po kilku takich sytuacjach delikatnie zwracał uwagę Kasi, że jak wraca z pracy do domu, to mogłaby być w domu. Prosił Kasię, aby tak nie robiła – tym bardziej, że nie pracuje zawodowo i zajmuje się tylko domem.
Jednak Kasia nie reagowała na uwagi męża. Z czasem problem ten stał się przyczyną coraz częstszych sprzeczek pomiędzy Kasią i Tomkiem. Kasia nie widziała w swoim zachowaniu nic złego, ignorowała ostentacyjnie uwagi męża. Sytuacja ulegała ciągłemu pogorszeniu, aż w końcu doszło do faktycznej separacji pomiędzy małżonkami. W końcu Kasia podjęła decyzję o złożeniu do sądu pozwu o rozwód z winy męża.
Tomek po otrzymaniu pozwu poszedł do radcy prawnego i opowiedział całą sytuację. Po analizie całej sytuacji Tomek razem z radcą prawnym zdecydowali, że będą wnosili o orzeczenie rozwodu, ale z winy Kasi.
Sąd po przeprowadzeniu postępowania dowodowego stwierdził, że winę za rozkład pożycia małżeńskiego należy przypisać Kasi. W uzasadnieniu wyroku wskazał, że gdyby Kasi zależało na utrzymaniu związku, to znając powody awantur niewątpliwie zaprzestałaby wizyt u sąsiadki w czasie, gdy Tomek wracał z pracy do domu. Dalej stwierdził, że mając na uwadze obiektywny miernik staranności wymaganej od małżonka pobyt u sąsiadki w okresie powrotu męża do domu nie był najlepszym okresem do odwiedzin sąsiadki.
Dzisiaj opowiedziałem historie związane z opuszczaniem małżonka na dłuższy lub krótszy czas. Opuszczenie to oceniane było pod kątem rozstrzygnięcia kwestii winy za rozkład pożycia małżeńskiego. Aby dowiedzieć się, czy zaniedbywanie obowiązków małżeńskich zawsze skutkuje stwierdzeniem winy za rozkład pożycia małżeńskiego, zapraszam na bloga zycioweprawo.pl.
Przydatne orzeczenia: Orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 30 września 1952 r., C 1819/51; Orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 15 listopada 1951 r., C 1003/51; Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 1 października 1997 r., I CKN 246/97; Wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 26 stycznia 2000 r., I ACa 10/00.
Michał Gruchacz

* Tekst nie stanowi porady ani opinii prawnej, jest wyłącznie poglądem autora
** Więcej informacji na ten temat i inne podobne tematy znajdziesz na blogu www.zycioweprawo.pl

Napisz komentarz

Dane teleadresowe

Wydawca: Tygodnik Informacyjno-Reklamowy "Wyszkowiak" S.C.

Redakcja: Justyna Pochmara, Irena Prusińska, Hanna Zielińska (kolportaż).

Adres redakcji:
ul. Gen. J. Sowińskiego 61, 07-202 Wyszków, tel./fax (0-29) 742-07-05,
e-mail: redakcja@wyszkowiak.pl

Nr konta: IdeaBank 20 1950 0001 2006 0617 8079 0002

Redakcja zastrzega sobie prawo skracania nadesłanych materiałów i nie odpowiada za treść reklam oraz listów do redakcji.

Tekstów nie zamówionych nie zwracamy. Reklamy przyjmowane są w siedzibie redakcji.

REKLAMA

  • Reklama
  • Reklama
  • Reklama

Projekt witryny

Wykonanie: INFOSTRONY - Adam Podemski, e-mail: adam.podemski@infostrony.pl