Menu górne

REKLAMA

  • Reklama
Dziś jest 16 sierpnia 2018 r., imieniny Joachima, Rocha

Nie mogą jeździć, bo zaginęły w sądzie dokumenty

(Zam: 21.05.2018 r., godz. 10.17)

Ponad 30 mieszkańców popisało się pod wnioskiem do władz gminy o przywrócenie drogi z Choszczowego do Kicin wiodącej przez dawny przysiółek Mieczysławów.

Wójt mówi, że to nie będzie proste, bo nierozwiązana jest sprawa własności gruntów, po których przebiega droga.

Mieszkańcy twierdzą, że dawny Mieczysławów praktycznie się wyludnił, ale wzrosło zainteresowanie tamtejszymi gruntami. Niestety, jedyna droga w tamtej okolicy nie jest dostosowana do potrzeb komunikacji samochodowej. Ci, którzy podpisali pismo chcą odtworzenia tej drogi i zapewnienia m.in. dojazdu go gruntów.
– Nie można tam dojechać, więc te grunty są zapuszczone. Wójt odpowiedział, że kieruje pismo do komisji rady gminy. Nie dostaliśmy definitywnej odpowiedzi, a na komisji było powiedziane, że będzie objazd gminy– mówiła jedna z mieszkanek goszcząca na sesji.
Przewodniczący Rady Gminy Janusz Pakuła poinformował, że radni planują objazd gminy, podczas którego zamierzają ocenić także drogę w dawnym Mieczysławowie.
Z kolei wójt Tadeusz Michalik podkreślił, że temat tej drogi nie jest nowy, a problemem jest fakt, że nie widnieje ona na mapach geodezyjnych. Nie zachowały się też dokumenty sądowe mówiące o tym, do kogo ona należy.
– Na początku lat 70. zwracałem się do sądu w Wołominie o znalezienie wyroku – przysłali mi informację, że takiego wyroku nie ma. Z prawnego punktu widzenia, nie możemy znaleźć dokumentów o uregulowaniu własności drogi przez sąd. Państwa wniosek nie został wrzucony do zamrażalki – zwrócił się do mieszkańców. – Robiąc coroczny objazd pojedziemy na tę drogę, by przedstawić radnym problem i podjąć decyzję. Wydaje się, że będzie ciężko znaleźć sądowy wyrok, a dojazd tam jest potrzebny, powstało dużo działek. Można budować mieszkania, domki letniskowe, ale aby cokolwiek zrobić, to trzeba mieć dojazd do działek. Gdyby droga była gminna, moglibyśmy podjąć tam inwestycję.
– Nie było wojny, potopów, więc wyrok musi być w archiwum. Są komisje śledcze, weryfikacyjne i one przecież odnajdują dokumenty. Ktoś celowo może zaniedbał tę sprawę i nie dokonał zmian w mapach. Powinniśmy nad tym tematem się pochylić, by pomóc państwa miejscowości – podkreślił Janusz Pakuła.
J.P.

Komentarze

Do pani Gietki
Dodane przez Sanepid, w dniu 25.05.2018 r., godz. 14.38
Ta pani ze zdjęcia będąc radną powiatową wraz z starosta Stanisławem Jastrzębskim uczynili wiele złego w Wyszkowie. Przypominam pani Getce, ze ludzkie krzywdy nie są zapominane. Ma pani ich wiele na sumieniu - tych ludzkich krzywd. Sumienia to nie powinna pani mieć spokojnego oj nie.
Do sanepida
Dodane przez Geometra, w dniu 30.05.2018 r., godz. 21.33
Coś ci się musiało pomylić drogi Sanepidzie. Zanim zaczniesz łgać powinieneś się zastanowić co sobie pomyślą o tobie Ci co tą Panią znają? Co ona ma wspólnego z Wyszkowem? To była radna z Zabrodzia. Jeśli w życiu dostałeś w kość to po tym co napisałeś widać, że Ci się należało. Wiadomo, że zaginięcie papierów niektórym na rączkę. Pewnie Sanepidowi też?
Komunikacyjny "geometra"
Dodane przez Antoni, w dniu 31.05.2018 r., godz. 07.39
Panie "geometro" ta pani będąc radną z Zabrodzia czyniła wiele zwykłych złych rzeczy w Wyszkowie - być może na polecenie Stanisława Jastrzębskiego. Przykłady - proszę bardzo. Sprawa zniszczenia szefa właśnie SANPID, niszczenia ludzi w placówkach podległych powiatowi między innymi w szkołach średnich w Wyszkowie i w wielu innych placówkach Wyszkowa. A robiono to tylko po to aby zatrudnić swoich kolesi. Na potwierdzenie takiego postępowania ówczesnych radnych powiatowych łącznie z ta panią znajdują się dokumenty w sądach bo trwały w tych sprawach procesy sądowe - wszystkie przegrane przez ówczesnego starostę Stanisława Jastrzębskiego i protokołach z sesji Rady Powiatu. Między innymi w Naczelnym Sadzie Administracyjnym w Warszawie. Znajdzie pan tam wszystko panie były naczelniku Urzędu Powiatowego w Wyszkowie. Pamiętam wypowiedzi publiczne tej pani na sesjach Rady Powiatu. Oj jest się czego wstydzić jest.
Dodane przez Geometra, w dniu 31.05.2018 r., godz. 13.00
A...? Wszyscy radni powiatowi są winni, twórcy powiatów też i na końcu reszta mieszkańców Wyszkowa też jest winna bo biernie przyglądała się temu co się dziło. Tu potrzebny lekarz. Sanepidzie to nie artykuł o walce wyborczej przeciwko Jasrzębskiemu. To artykuł o tym, że w sądzie zginęły dokumenty i ludzie nie mają jak dojechać do pola. Twoje wybory tu nikogo nie interesują. Szczególnie twoje motto po trupach do celu. To co robisz jest odrażające.
Dodane przez Anonim, w dniu 02.06.2018 r., godz. 11.36
Tu Pan Janusz Pakuła może mieć dużo racji. Potopu nie było ale ludzie są tylko ludźmi. Komuś wyrok mógł nie pasować i drogi przez to nie ma.

Napisz komentarz

Dane teleadresowe

Wydawca: Tygodnik Informacyjno-Reklamowy "Wyszkowiak" S.C.

Redakcja: Justyna Pochmara, Irena Prusińska, Hanna Zielińska (kolportaż).

Adres redakcji:
ul. Gen. J. Sowińskiego 61, 07-202 Wyszków, tel./fax (0-29) 742-07-05,
e-mail: redakcja@wyszkowiak.pl

Nr konta: IdeaBank 20 1950 0001 2006 0617 8079 0002

Redakcja zastrzega sobie prawo skracania nadesłanych materiałów i nie odpowiada za treść reklam oraz listów do redakcji.

Tekstów nie zamówionych nie zwracamy. Reklamy przyjmowane są w siedzibie redakcji.

REKLAMA

  • Reklama
  • Reklama
  • Reklama

Projekt witryny

Wykonanie: INFOSTRONY - Adam Podemski, e-mail: adam.podemski@infostrony.pl