Menu górne

REKLAMA

  • Reklama
Dziś jest 17 stycznia 2018 r., imieniny Antoniego, Jana

Spór o książki – radni postawili na swoim

(Zam: 05.01.2018 r., godz. 09.27)

Radni podjęli uchwałę o zamiarze likwidacji filii bibliotecznej w Lucynowie podległej Miejsko-Gminnej Bibliotece Publicznej w Wyszkowie. Spadało w niej czytelnictwo, a szkole, gdzie mieści się filia, potrzebne jest miejsce dla uczniów i przedszkolaków.

  • Biblioteka w Lucynowie to byłe mieszkanie dla nauczycieli. Sama tam chodziłam do zerówki. To małe sale, kuchnia, łazienka. Nie wyobrażam sobie, by moje dziecko odbywało tam zajęcia, bo fizycznie nie ma jak. Słyszymy o dowozie książek, ale ludzie chodzą do biblioteki nie tylko po to, by wypożyczyć książki, ale porozmawiać, złapać kontakt, stworzyć grupę społeczną. Pani radna też nie wspomniała, że będzie wybór biblioteka-przedszkole - mówiła Paulina Stosio-Denis
    Biblioteka w Lucynowie to byłe mieszkanie dla nauczycieli. Sama tam chodziłam do zerówki. To małe sale, kuchnia, łazienka. Nie wyobrażam sobie, by moje dziecko odbywało tam zajęcia, bo fizycznie nie ma jak. Słyszymy o dowozie książek, ale ludzie chodzą do biblioteki nie tylko po to, by wypożyczyć książki, ale porozmawiać, złapać kontakt, stworzyć grupę społeczną. Pani radna też nie wspomniała, że będzie wybór biblioteka-przedszkole - mówiła Paulina Stosio-Denis
    (fot. Justyna Pochmara)
– Ta propozycja to konsekwencja wdrażania reformy edukacji – podkreśliła zastępca burmistrza Aneta Kowalewska, która tłumaczyła, dlaczego Urząd Miejski proponuje likwidację filii.
Na skutek skasowania gimnazjów, w podstawówkach przybywa uczniów – w tym roku szkolnym doszły klasy siódme, a w przyszłym roku będą ósme. Placówki, w tym szkoła w Lucynowie, muszą więc pomieścić więcej osób przy założeniu, że dzieci i młodzież będą się uczyć na jedną zmianę (rodzice, a w ślad za tym samorząd są przeciwni, by dzieci wracały ze szkoły późnym popołudniem).
– Już w tej chwili szkoła ma trudności organizacyjne, część zajęć odbywa się na stołówce, część w sali gimnastycznej. Jej najbardziej w gminie grozi niebezpieczeństwo zmianowości – zaznaczyła A. Kowalewska.
Rodzice oczekują też, że samorząd rozszerzy ofertę przedszkolną w Szkole Podstawowej w Lucynowie.
– Chcielibyśmy, by w tej i innych szkołach wiejskich istniała możliwość działania oddziałów przedszkolnych. Wyprowadzenie filii biblioteki umożliwi powrót do jej pomieszczeń przedszkola, które funkcjonowało tam przed 2003 r. – informowała zastępca burmistrza. – Sale, w których teraz jest przedszkole służyłyby na potrzeby oddziałów zerowych. To też szkoła, w której borykamy się z dużym problemem niepełnosprawności różnego rodzaju. Staramy się wspierać uczniów, ale potrzebne jest do tego i miejsce, i pomoce dydaktyczne.
W debacie pojawił się jeszcze jeden argument – spadek czytelnictwa w filii, z której korzysta 149 czytelników (60 proc. z nich to uczniowie). Samorząd proponuje, by po jej likwidacji uczniowie, jak i ich rodzice korzystali z biblioteki szkolnej (posiada ona 5 373 książek, podczas gdy filia ok. 10 tys. woluminów, choć według samorządu w ostatnim czasie biblioteka szkolna korzystała z programów wsparcia pozwalających na zakup książek i uatrakcyjnienie oferty). Mieszkańcy będą też mogli wypożyczać książki w filii w Rybienku Leśnym, bądź w bibliotece głównej przy ul. Sowińskiego.
– Dla grupy seniorów, osób starszych proponujemy system dostarczania książek do domu – zaznaczyła A. Kowalewska. – Książki dziecięce z filii będą przekazane do biblioteki szkolnej. Analizujemy lektury, tam gdzie ich brakuje, dokupimy je, by każde dziecko mogło znaleźć książkę i nie musiało czekać aż zwróci ją koleżanka czy kolega. Musimy dokonać trudnego wyboru, obie wartości – czytelnictwo i edukacja dzieci – są niezwykle cenne, ale my musimy uczniom zapewnić możliwie najlepsze warunki, uniknąć zmianowości, zapewnić miejsca przedszkolne.

Ani rozbudowa, ani wynajem
Pomysł likwidacji filii spotkał się z protestem lokalnej społeczności, która w Internecie zebrała 284 podpisy (stan na 29 grudnia 2017 r.) pod petycją do radnych. Czytamy w niej m.in.: „Nasi przedstawiciele, którzy mieli nas reprezentować oraz dbać o nasz społeczny interes, chcą nam ten dostęp (do książek – przyp. red.) uniemożliwić, poprzez likwidację Filii Bibliotecznej w Lucynowie. Wiele osób korzysta z dóbr biblioteki, seniorzy Lucynowa, a także dzieci ze Szkoły Podstawowej w Lucynowie to główna grupa czytelnicza w Bibliotece. Pytamy, gdzie będą mogli korzystać z dóbr kultury, gdzie uczniowie będą mogli korzystać bezpłatnie z komputera i Internetu, wypożyczać lektury (których ilość w szkolnej bibliotece SP Jana Brzechwy w Lucynowie nie jest wystarczająca dla wszystkich uczniów) oraz gdzie będą mogli spędzać czas pozaszkolny na wspólnych zajęciach, rozwijających ich umiejętności? Prosimy o pozytywne rozpatrzenie naszej prośby, w imieniu całej społeczności i sympatyków Filii Bibliotecznej w Lucynowie”.
– Chciałam sprostować informację w Internecie, która była nie do końca prawdziwa. Zabolały mnie też słowa naszego księdza. Była podana informacja o likwidacji biblioteki, ale nie było podane, dlaczego. Tam będzie przedszkole, mamy za małą szkołę – zabrała głos radna, sołtys Lucynowa Kazimiera Białek. – Szanuję, że tyle osób podpisało się pod petycją, ale jeśli jest informacja, to proszę o podanie jej szczegółowo i prawdziwie. Ja za likwidacją nigdy nie byłam i nie jestem. U nas potrzebne jest przedszkole, szkoła. Różne są argumenty, ale nie zostawimy czytelników bez książki. Nie bójmy się prawdy. Albo wybieracie przedszkole, albo bibliotekę. Myślę, że sprawa dotyczy młodszych mieszkańców, bo mają dzieci. Uważam, że bardziej potrzebne jest przedszkole – dodała radna.
Adam Szczerba starał się znaleźć inne rozwiązanie niż likwidacja filii. Pytał, czy było rozważane wynajęcie innego pomieszczenia na potrzeby filii bibliotecznej.
– Możliwość korzystania z filii w Rybienku Leśnym nie gwarantuje mieszkańcom Lucynowa korzystania z książek na miejscu – zaznaczył.
– Rozumiem, że są osoby, które chcą dostępu do książek, ale za chwilę przyjdą rodzice i zapytają, dlaczego dziecko chodzi do szkoły na zmiany – zauważyła Aneta Kowalewska. – Gdyby czytelnictwo nie spadało tak gwałtownie, szukalibyśmy miejsca w pomieszczeniach prywatnych. Uważamy, że przy tak niewielkiej liczbie czytelników, książki można dowieźć. Nie twórzmy też wrażenia enklawy, że mieszkańcy Lucynowa nigdzie nie dojeżdżają, przecież załatwiają sprawy w urzędach, innych miejscach.
Adam Szczerba pytał więc o opcję rozbudowy szkoły w Lucynowie.
– Nie stać nas na to. Naszym zamierzeniem jest poprawa jakości kształcenia, wychodzenie ze zmianowości, nauka w jak najlepszych warunkach, by nasi uczniowie byli konkurencyjni wobec innych szkół – informowała zastępca burmistrza.

Prywatne posesje zniechęcały
Inny pomysł miał sołtys Lucynowa Dużego Eugeniusz Zaremba.
– Czy małej sali gimnastycznej nie można przekształcić na salę lekcyjną? – zastanawiał się.
Według dyrektor szkoły w Lucynowie Urszuli Gałeckiej, salę, o której mówił sołtys, wykorzystują do ćwiczeń najmłodsze dzieci.
– Skoro są problemy, czy nie należałoby się pochylić nad rozbudową szkoły? Czy nie wynająć pomieszczenia prywatnego? Byłoby lepiej, by ta biblioteka została – podkreślił E. Zaremba.
– Do 2003 r. biblioteka była w domu prywatnym. Staraliśmy się jednak pozyskać lokal, by filia funkcjonowała w miejscu publicznym. Z naszych obserwacji wynikało bowiem, że nie każdy chciał wchodzić na czyjąś prywatną posesję. Funkcjonowanie filii w szkołach się sprawdzało, dopóki nie zaczęły się nasilone problemy lokalowe w szkołach – podkreśliła dyrektor Miejsko-Gminnej Biblioteki Publicznej Małgorzata Ślesik-Nasiadko.
Zwróciła uwagę, że biblioteka oferuje szereg możliwości dostępu do jej zbiorów – jest katalog on-line, możliwość zamówienia książki przez telefon, a także zasób książek w wersji elektronicznej itp.
– Chcielibyśmy utrzymać filię, ale tam, gdzie komercyjne ceny wynajmu wchodzą w grę, będą to dla nas duże koszty. W takiej sytuacji utrzymamy placówkę, a nie będzie pieniędzy na bogaty księgozbiór – zaznaczyła dyrektor.
Dziś biblioteka główna płaci szkole w Lucynowie 120 zł czynszu miesięcznie za możliwość korzystania z 57 m kw.
– Nigdzie nie znajdziemy lokalu za takie pieniądze – podkreśliła Małgorzata Ślesik-Nasiadko.
Z powodu braku miejsca dla dzieci, biblioteka zamierza też przenieść swoją filię ze szkoły w Rybienku Leśnym (ok. 15 tys. woluminów, 280 czytelników) do budynku w sąsiedztwie poczty i sklepu „Społem”.
– Spadek czytelnictwa w Lucynowie i innych filiach mieszczących w szkołach to skutek dofinansowania bibliotek szkolnych. Dzieci mając dostęp do szkolnych bibliotek już tak często do nas nie przychodzą – stwierdziła dyrektor.

Góra nie widziała, co dół dostrzegał
– Problemy nie powstały dziś ani wczoraj, ale w momencie wejścia w życie nowej ustawy oświatowej. Mówiliśmy, że będą problemy, brak sal lekcyjnych. Góra nie widziała tego, tylko dół – zaznaczył radny Jan Abramczyk. – Dowożenie książek jest dobrym pomysłem. Jest biblioteka szkolna, z której mogą korzystać dorośli. Ja proponuję wygospodarować salę lekcyjną niezbędną dla przedszkolaków.
– Wydaje mi się, że mamy wybór – można utrzymać filię czyniąc próby wynajęcia lokalu. Mieszkańcy mogliby sprawę przeanalizować, może ktoś z nich zdecydowałby się wynająć pomieszczenia w rozsądnej cenie. Zawsze można pomyśleć wcześniej, a nie działać na zasadzie likwidujemy filię, bo potrzeba klasy – zabrał głos Adam Szczerba. – Wszyscy wiemy, że biblioteka to nie to samo, co zamawianie książek przez Internet. Ona buduje życie społeczne, starsi mieszkańcy przyjdą, porozmawiają, budują tożsamość.
– U nas też była biblioteka – zaznaczył sołtys Kamieńczyka Marek Curuł. – Jeśli pan będzie szukać lokalu w Lucynowie, to może u nas jakiś za 100 zł też się uda znaleźć. Proszę nie zapominać o innych miejscowościach, my też umiemy czytać. W razie czego, służę pomocą.
Burmistrz Grzegorz Nowosielski polemizował z Adamem Szczerbą.
– To, co pan opowiada to demagogia. To pana wyobrażenia, a nie wiedza – podkreślił. – Pan mówi, że powinniśmy przewidzieć, jak będzie wyglądać przyszła reforma. Znajdźmy 30 mln zł, rozbudujmy wszystkie szkoły, poświęćmy na to jeden budżet inwestycyjny, ale za chwilę pojawią się inne problemy. Stwórzmy bibliotekę, gabinet okulistyczny w każdej wsi itp. tylko, że taka filozofia zaprowadzi nas jako samorząd na koniec rankingów, a dziś jesteśmy na ich początku.
– Byłem skłonny być za pozostawieniem biblioteki, ale w petycji nie było informacji o rozbudowie przedszkola – zabrał głos mieszkaniec Patryk Pietrzak. – Jest w Lucynowie przedszkole prywatne, moje dzieci chodzą do niego, bo nie było miejsc w publicznych placówkach. Dobrze zarabiam i mogę ponosić opłaty, ale co mają zrobić biedniejsi? Czy w imię czytelnictwa mamy budować kolejne prywatne przedszkole i płacić?
– Jestem twórcą petycji, pani Gałecka nie wspomniała słowem o kwestii przedszkola. Ja nie wprowadzam celowo w błąd – zaznaczyła Paulina Stosio-Denis, która zaznacza, że także w uzasadnieniu uchwały nie ma mowy o kwestii przedszkola. – Biblioteka w Lucynowie to byłe mieszkanie dla nauczycieli. Sama tam chodziłam do zerówki. To małe sale, kuchnia, łazienka. Nie wyobrażam sobie, by moje dziecko odbywało tam zajęcia, bo fizycznie nie ma jak. Słyszymy o dowozie książek, ale ludzie chodzą do biblioteki nie tylko po to, by wypożyczyć książki, ale porozmawiać, złapać kontakt, stworzyć grupę społeczną. Pani radna też nie wspomniała, że będzie wybór biblioteka-przedszkole.
– Ci którzy będą chcieli nawiązać relacje, będą mogli to zrobić – zapewniała Aneta Kowalewska informując po raz kolejny o możliwości korzystania z biblioteki szkolnej.
Większość radnych opowiedziała się za uchwałą dotyczącą zamiaru likwidacji filii, trzech było przeciw. Radna z Lucynowa Kazimiera Białek wstrzymała się od głosu.
– Proszę państwa, czytajcie książki, wspieracie nas, odwiedzajcie nasze placówki, mamy ich jeszcze ogrom w gminie, propagujcie czytelnictwo wśród sąsiadów, w rodzinach. Tendencja jest niepokojąca, ale robimy wiele, by to czytelnictwo ratować – zaapelowała na koniec Małgorzata Ślesik-Nasiadko.
W tej chwili działają filie biblioteczne w Leszczydole-Nowinach, Leszczydole Starym, Lucynowie, Rybienku Leśnym, Rybnie. Placówka w Lucynowie miałaby przestać istnieć od kolejnego roku szkolnego.
J.P.
  • - Już w tej chwili szkoła ma trudności organizacyjne, część zajęć odbywa się na stołówce, część w sali gimnastycznej. Jej najbardziej w gminie grozi niebezpieczeństwo zmianow ości - zaznaczyła Aneta Kowalewska argumentując, dlaczego szkole w Lucynowie niezbędny jest dodatkowy metraż
    - Już w tej chwili szkoła ma trudności organizacyjne, część zajęć odbywa się na stołówce, część w sali gimnastycznej. Jej najbardziej w gminie grozi niebezpieczeństwo zmianow ości - zaznaczyła Aneta Kowalewska argumentując, dlaczego szkole w Lucynowie niezbędny jest dodatkowy metraż (fot. Justyna Pochmara)
  • - Albo wybieracie przedszkole, albo bibliotekę. Myślę, że sprawa dotyczy młodszych mieszkańców, bo mają dzieci. Uważam, że bardziej potrzebne jest przedszkole - stwierdziła radna, sołtys Lucynowa Kazimiera Białek, choć sama wstrzymała się od głosu
    - Albo wybieracie przedszkole, albo bibliotekę. Myślę, że sprawa dotyczy młodszych mieszkańców, bo mają dzieci. Uważam, że bardziej potrzebne jest przedszkole - stwierdziła radna, sołtys Lucynowa Kazimiera Białek, choć sama wstrzymała się od głosu (fot. Justyna Pochmara)
  • Według dyrektor szkoły w Lucynowie Urszuli Gałeckiej, małą salę gimnastyczną, o której mówił sołtys Lucynowa Dużego, wykorzystują do ćwiczeń najmłodsze dzieci. Nie można więc przeznaczyć jej na filię biblioteczną
    Według dyrektor szkoły w Lucynowie Urszuli Gałeckiej, małą salę gimnastyczną, o której mówił sołtys Lucynowa Dużego, wykorzystują do ćwiczeń najmłodsze dzieci. Nie można więc przeznaczyć jej na filię biblioteczną (fot. Justyna Pochmara)
  • - Skoro są problemy, czy nie należałoby się pochylić nad rozbudową szkoły? Czy nie wynająć pomieszczenia prywatnego? Byłoby lepiej, by ta biblioteka została - podkreślił sołtys Lucynowa Dużego Eugeniusz Zaremba
    - Skoro są problemy, czy nie należałoby się pochylić nad rozbudową szkoły? Czy nie wynająć pomieszczenia prywatnego? Byłoby lepiej, by ta biblioteka została - podkreślił sołtys Lucynowa Dużego Eugeniusz Zaremba (fot. Justyna Pochmara)

Komentarze

dość tego pisu
Dodane przez Julia, w dniu 05.01.2018 r., godz. 09.43
Kolejne pokłosie ,,dobrej zmiany". A zalewska dalej uśmiechnięta. Czy do tej pani nie dotarło jeszcze, że nie ma ani jednego pozytywnego skutku tej deformy. W każdej szkole ciasno, a pieniędzy na rozbudowę nie dała. Stwierdzam też, że spada poziom nauczania. Miałam syna w gimnazjum i teraz mam córkę w VII klasie. Różnica na niekorzyć zmian widoczna jest gołym okiem. Wszyscy to przewidywali tylko nie pisowski zaślepiony żądzą niszczenia wszystkiego rząd.
Dodane przez POdręcznik dla radnych, w dniu 05.01.2018 r., godz. 11.05
Liw liczy tyle samo mieszkańców co Lucynów a jako gmina ma filię swojej biblioteki w Wyszkowie n/Liwcem, który zamieszkuje 260 mieszkańców. W Gminie Ostrów Mazowiecka Biblioteka Gminna z siedzibą w Nagoszewie, które liczy 370 mieszkańców, posiada filię w Jelonkach, które zamieszkuje 300 mieszkańców. Biorąc pod uwagę te fakty, a także wielkość i budżet Miasta i Gminy Wyszków n/Bugiem, można śmiało POwiedzieć, że mieszkańcy gminy Wyszków to nie jelonki, bynajmniej. PS Panie Janie Abramczyk, zdziwiłbyś się , jeśli porównałbyś Pan działalność samorządu wyszkowskiego w ostatnich latach do czasów zaboru rosyjskiego na tym terenie, jak idzie o oświatę na wsi. Ile w tym czasie powstało szkół elementarnych, w których ilość uczniów była znacznie niższa, od tych, które Wy zlikwidowaliście. Ale żeby o tym wiedzieć, trzeba ... czytać.
Dodane przez Anonim, w dniu 05.01.2018 r., godz. 11.51
Jak coś nie wychodzi wyszkowskiej władzy,to najlepiej zwalić na obecny rząd.PiS rządzi 2 lata A nasza lokalna wladzunia 12 lat!!!
Julio, wystarczy tego po, mam dość
Dodane przez Romeo, w dniu 05.01.2018 r., godz. 12.21
I to Ci powiem. Synowie talenty dziedziczą po ojcu, po matce dziedziczą córki. Gołym okiem to widać.
Dodane przez Anonim, w dniu 05.01.2018 r., godz. 16.17
Zlikwidowali szkoły,teraz biblioteki A i tak barany na nich zagłosują.starsi stażem radni to stare wygi bez pomysłów,a młodzi całkowite im się podporządkowali.najgorsza rada w dziejach gminy
Dodane przez Anonim, w dniu 06.01.2018 r., godz. 00.43
Brawo Pani Paulino za wybrniecie z sytuacji i kulturalną wypowiedz.Oczywiscie gdybym to ja musiała wybierać,też wybrałbym przedszkole,ale sprawa przedszkola wyszła dopiero na sesji i nie dziwię się całemu zamieszaniu jeśli chodzi o petycję mieszkańców Lucynowa.
POczątek końca
Dodane przez widziany z dołu, w dniu 12.01.2018 r., godz. 10.46
Pani Paulino, uznanie i szacunek za "...ludzie chodzą do biblioteki nie tylko po to, by wypożyczyć książki, ale porozmawiać, złapać kontakt, stworzyć grupę społeczną." Pani w tej sprawie zachowała się jak trzeba. A że z koniem kopać się nie sposób świadczy przedstawione w kontrze do Pani stanowisko "Stwórzmy bibliotekę, gabinet okulistyczny w każdej wsi itp. tylko, że taka filozofia zaprowadzi nas jako samorząd na koniec rankingów, a dziś jesteśmy na ich początku."
Czy to jest wreszcie uczciwe ?
Dodane przez Jacek, w dniu 12.01.2018 r., godz. 17.19
Istnieją biblioteki nie potrzebne nikomu tylko by ustawić w nich kolejnych dyrektórów z swojej rodzinnej wsi po bezpłatnych studiach w godzinach pracy biblioteki.
Dodane przez bell, w dniu 12.01.2018 r., godz. 23.28
Jacku, biblioteka jest szczególnie potrzebna Tobie, skoro napisałeś w tym zdaniu "nie potrzebne". Polska język, trudna język...
POwiedzmy sobie uczciwie
Dodane przez Proszę państwa, czytajmy książki, ale, w dniu 13.01.2018 r., godz. 19.14
książka, choćby jak cegła była, domu z niej wybudujesz, ani szkoły, ani przedszkola, a choćby i o Napoleonie była, to i tak dzieci nią nie nakarmisz. Napoleonka, na ten przykład, ma 1000 kalorii, a książka ani jednej.
Dodane przez Anonim, w dniu 14.01.2018 r., godz. 12.41
Jasna sprawa dla tych, co nie czytają biblioteka to zbędny balast.

Napisz komentarz

Dane teleadresowe

Wydawca: Tygodnik Informacyjno-Reklamowy "Wyszkowiak" S.C.

Redakcja: Justyna Pochmara, Irena Prusińska, Hanna Zielińska (kolportaż).

Adres redakcji:
ul. Gen. J. Sowińskiego 61, 07-202 Wyszków, tel./fax (0-29) 742-07-05,
e-mail: redakcja@wyszkowiak.pl

Nr konta: IdeaBank 20 1950 0001 2006 0617 8079 0002

Redakcja zastrzega sobie prawo skracania nadesłanych materiałów i nie odpowiada za treść reklam oraz listów do redakcji.

Tekstów nie zamówionych nie zwracamy. Reklamy przyjmowane są w siedzibie redakcji.

REKLAMA

  • Reklama
  • Reklama
  • Reklama

Projekt witryny

Wykonanie: INFOSTRONY - Adam Podemski, e-mail: adam.podemski@infostrony.pl