Menu górne

REKLAMA

  • Reklama
Dziś jest 11 grudnia 2017 r., imieniny Daniela, Waldemara

Najdroższe święta od lat

(Zam: 07.12.2017 r., godz. 10.25)

Nadchodzą święta, zbliżają się wielkimi krokami. Będą to dla Polaków najdroższe święta od wielu lat. Od sześciu lat nie było aż tak drogo. W ciągu ostatniego roku zdrożały prawie wszystkie artykuły spożywcze.

Ceny niektórych towarów wzrosły nawet o kilkadziesiąt procent, a to dopiero półmetek rządów PiS. Ekonomiści szacują, że w tym roku przeciętnie wydamy na święta pięć procent więcej niż w roku poprzednim. Przy rekordowym wzroście cen oznacza to, że nadchodzące święta, mimo większych wydatków, będą dla wielu polskich rodzin dużo skromniejsze niż poprzednie. Trzeba będzie więcej zapłacić za jajka, które styczniu w hurcie kosztowały 25 groszy, a dzisiaj w sklepie ich cena dochodzi nawet do złotówki. W święta jemy dużo ciasta, a niestety nie zaoszczędzimy na szarlotce i serniku. Bardzo podrożały ceny jabłek, sera i cukru. Cukier podrożał o 15 procent, a jabłka nawet o 40 procent. W górę idą ceny mleka, sera, masła. Masło bije wszelkie rekordy, podrożało w ciągu ostatniego roku o ponad połowę. Bardzo wzrosły ceny pieczywa. Mąka na nasz codzienny chleb podrożała o jedną czwartą, czyli 25 procent. Pierwszy raz od wielu lat podrożeją karpie. Karpia nie może zabraknąć na wigilijnym stole, więc w tym roku zapłacimy za niego rekordowo dużo. Za kilogram trzeba zapłacić już około 16 złotych i nie wiemy, czy cena nie wzrośnie jeszcze przed świętami. Podrożało też paliwo, a co za tym idzie, koszty transportu. Gdy rosną koszty transportu, to przekłada się to na ceny innych artykułów i usług. Od czerwca ceny paliwa wzrosły o 20 procent. Benzyna kosztuje ponad 5 złotych, a już przyzwyczailiśmy się do niższych cen. Ceny żywności przed świętami jeszcze wzrosną. Uderzy to szczególnie w najbiedniejszych. Emeryci, renciści i osoby najmniej zarabiające wydają na żywność znaczną część swojego budżetu. Jednym z głównych powodów podwyżek cen jest wzrost wynagrodzeń. Rząd wymusił na pracodawcach wzrost wynagrodzeń – społeczeństwo się bogaci, ludzie zarabiają więcej, ale kupić mogą mniej. Taki to prezent od rządu. Rząd uderzył w przedsiębiorców wymuszając wzrost wynagrodzeń, zyskał poparcie pracowników, których wynagrodzenie wzrosło. Dokładnie tyle, ile wzrosły wynagrodzenia, wzrosły też koszty pracy należne fiskusowi i ZUS-owi. Rząd odtrąbił sukces społeczny i sukces gospodarczy. Pieniędzy w budżecie przybyło, ale niestety za wszystko trzeba kiedyś zapłacić. Jak zwykle, zapłaci za to społeczeństwo poprzez spadek wartości pieniędzy.
Minął drugi rok obecnych rządów. Dwa ostatnie lata wyglądały jak wycieczka z dzieckiem do hipermarketu. Rząd wybierał prezenty z półki i wkładał do koszyka i do następnej alejki po kolejne prezenty do koszyka. Dzieci w sklepie cieszą się z tego, co mają w koszyku. Jak koszyk pełny, to poparcie rośnie, więc następne prezenty trafiają do koszyka, a poparcie bije kolejne rekordy... Niestety, w życiu jak w sklepie, kiedyś trzeba podejść do kasy i zapłacić za to, co się nawrzucało do koszyka. Nadchodzi czas płacenia rachunków za wszystkie zrobione prezenty. Społeczeństwo jak dzieci w markecie cieszy się i jest wdzięczne za wszystko, co otrzymało. To rząd, podobnie jak rodzic w sklepie, musi zapewnić kasę na zakupy i na dalsze życie. Jak się zbyt wiele kupi, to nie wystarczy później na ważniejsze rzeczy. Rodzicom po wyjściu ze sklepu zabraknie na lekarstwa, a rządowi po rozdawaniu prezentów zabraknie na podwyżki dla lekarzy albo na śmigłowce dla armii. Zawsze można liczyć na to, że choroba sama przejdzie, ale niestety, prędzej czy później bezmyślność kończy się gorączką albo drastycznym wzrostem cen. Dzieci w gorączce nie cieszą się i słabo pamiętają zjedzone wcześniej batoniki. Społeczeństwo dotknięte drożyzną też prędzej czy później zapomni o wcześniejszych prezentach.
Bartłomiej Bodio
poseł na Sejm VII kadencji

Komentarze

Dodane przez MAR, w dniu 07.12.2017 r., godz. 10.50
Niezły trolling ten felieton.
Dodane przez anonim, w dniu 07.12.2017 r., godz. 13.09
Panie Bodio, niech pan nie jęczy jak Kosiniak Kamysz dziś w telewizji. Niech pan posłucha rolników, o których dba PiS, że w końcu chłopom zaczyna się opłaca produkować. Ceny mleka wzrosły, wołowiny, wieprzowiny, drobiu, warzyw, owoców. Nie są to podwyżki duże, bo zaraz pojawiłby się wzrost importu z zagranicy. Panie Bodio, żyjemy w globalnej wiosce i brak jednego produktu albo jego wzrost popytu powoduje większe niż to potrzeba wzrosty. Np. masło, jego cena wzrosła bo zwiększył się popyt na nie w USA a przy tym zmniejszyła sie produkcja w Nowej Zelandii. Druga sprawa to wzrost inflacji powoduje, że opłaca się produkować, rośnie cena to i rosną dochody lub płace. Deflacja, która była przez pewien czas nie jest dobra dla gospodarki. Rada Polityki Pieniężnej nie podniosła stóp finansowych więc można więcej inwestować i się rozwijać. Nie opłaca się trzymać kasy na koncie bo niewiele przybywa. Kij ma dwa końce panie Bodio a pan jak zawsze totalnie przeciw.
Dodane przez Anonim, w dniu 07.12.2017 r., godz. 14.27
No to PaliKOCIAKU z PSL POdnieś głodowe pensje swoim pracownikom, zarejestruj niezarejestrowanych, ubezpiecz. Zrób dzieciom pracowników świąteczne paczki pierwszy raz. Wtedy POgadamy.
Dodane przez Anonim, w dniu 07.12.2017 r., godz. 15.21
Panie Bodo szczaw za darmochę, mirabelki też. Pracuję w markiecie i jeszcze takich obrotów nie mieliśmy.
Dodane przez Anonim, w dniu 07.12.2017 r., godz. 17.32
a mówiłem że 500+ pójdzie na przeżarcie, zaraz będzie mało i zajdzie potrzeba 1000+ tylko skąd na to brać?a przecież można się zadłużyć,najpierw u obywateli,później na zachodzie a jak nadal będzie mało to pozostanie nam Provident
Dodane przez Anonim, w dniu 07.12.2017 r., godz. 20.51
No pewnie, ze lepiej posłać Polakow na szczaw i mirabelki. Samemu obżerac sie ośmiorniczkami i karpaczio z żubra. Za takie myślenie dostal8ście kopa w d...ę.
Dodane przez Anonim, w dniu 07.12.2017 r., godz. 22.20
a może by tak żreć karpaczio z kaczki lub szyszek choć w modzie jest wciągać zupę rydzykową
Dodane przez Anonim, w dniu 08.12.2017 r., godz. 07.57
Biznesmenow zzera zlosc, bo nie ma juz komu tyrac u nich za pinc zl na godzine.
Dodane przez Anonim, w dniu 09.12.2017 r., godz. 21.44
jak wejdę do Pana tancbudy to nie omieszkam przypomnieć że najdroższe święta mamy od lat a szczególnie na miejscu
Bodio granel
Dodane przez Marek, w dniu 10.12.2017 r., godz. 08.52
Poskarż się Grodzkiej

Napisz komentarz

Dane teleadresowe

Wydawca: Tygodnik Informacyjno-Reklamowy "Wyszkowiak" S.C.

Redakcja: Justyna Pochmara, Irena Prusińska, Hanna Zielińska (kolportaż).

Adres redakcji:
ul. Gen. J. Sowińskiego 61, 07-202 Wyszków, tel./fax (0-29) 742-07-05,
e-mail: redakcja@wyszkowiak.pl

Nr konta: IdeaBank 20 1950 0001 2006 0617 8079 0002

Redakcja zastrzega sobie prawo skracania nadesłanych materiałów i nie odpowiada za treść reklam oraz listów do redakcji.

Tekstów nie zamówionych nie zwracamy. Reklamy przyjmowane są w siedzibie redakcji.

REKLAMA

  • Reklama
  • Reklama
  • Reklama

Projekt witryny

Wykonanie: INFOSTRONY - Adam Podemski, e-mail: adam.podemski@infostrony.pl