Menu górne

REKLAMA

  • Reklama
Dziś jest 25 września 2017 r., imieniny Aurelii, Ładysława

Piłsudski zamiast Sawickiej

(Zam: 19.08.2017 r., godz. 07.32)

Miejscy radni ostatecznie zdecydowali o zmianie nazw ulic podlegających tzw. ustawie dekomunizacyjnej. Na mapie Wyszkowa nie będzie już ulic Hanki Sawickiej, Gwardii Ludowej, I Armii Wojska Polskiego.



Najwięcej dyskusji wzbudziła propozycja przemianowania ulicy Hanki Sawickiej na al. Marszałka J. Piłsudskiego. Była grupa mieszkańców, która aprobowała ten pomysł. Inni jednak chcieli pozostawienia patronki, na co namawiała radnych niejednokrotnie goszcząca na sesjach i komisjach mieszkanka ulicy Teresa Szymańska. Argumentowała, że ulica mogłaby nosić nazwę Hanny Chylak-Sawickiej – nauczycielki, autorki opracowania o Aleksandrze Kamińskim. Złożyła też wniosek do Instytutu Pamięci Narodowej o opinię dotyczącą ewentualnej zmiany nazwy z Hanki Sawickiej na Hanny Chylak-Sawickiej. Gdy radni zebrali się na sesji 10 sierpnia, poprosiła o głos.
– W sprawie mojej ulicy żadne procedury nie zostały zachowane. Nie było żadnych konsultacji, tak jak w ustroju totalitarnym. Narzucono nazwę aleja Piłsudskiego, przy której do końca się państwo upieracie. Gdzie są konsultacje z mieszkańcami, gdzie opinia IPN? – zwróciła się do decydentów.
W uzasadnieniu uchwały Rada Miejska podpiera się jednak dwoma wnioskami wskazującymi na to, że 19 osób (7 posesji) podpisało się pod pomysłem nazwy al. Marszałka J. Piłsudskiego, 36 osób było za pomysłem nazwania ulicy Dębową (11 posesji), tyle że nazwę Dębowa noszą już drogi położone w gminie Wyszków m.in. w Leszczydole-Nowinach, Rybienku Nowym, Skuszewie.
– Dlaczego próbuje się zlikwidować ulicę i dać nazwę, która jest tak kontrowersyjna, dla mnie to nie do przyjęcia. Starałam się być poza polityką, ale skoro stanęło na ostrzu noża, to muszę powiedzieć… – kontynuowała T. Szymańska.
– Przepraszam, nas radnych obowiązuje czas, proszę o konkluzję. Naprawdę z wielkim szacunkiem słuchamy pani po raz kolejny – zaznaczyła przewodnicząca Rady Miejskiej Elżbieta Piórkowska.
– Wiem, że to co chcę powiedzieć jest politycznie niewłaściwe, dlatego pani odlicza czas – odparła mieszkanka. – Narzucanie czegoś mieszańcom, co jest dla nich nie do przyjęcia, jest niedemokratyczne, totalitarne. Jeśli nie ma możliwości, by dzisiejsza ulica Hanki Sawickiej nazywała się Hanny Chylak-Sawickiej, to proszę o nazwę typu Konwaliowa, Rosy, niekontrowersyjną – stwierdziła. – Gdybym miała zostać sama na placu boju, to jeszcze jest wojewoda, na pewno będę się odwoływała. Jeśli to nie pomoże, jest sąd administracyjny – dodała.
– Chcielibyśmy dziś zakończyć procedowanie, żeby nikt nie myślał, że to farsa lub dramat – zabrała głos Elżbieta Piórkowska. – Dlatego tak długo zajmujemy się tą kwestią, bo jesteśmy tu z woli mieszkańców i występujemy w ich interesach. Zwróciła się do nas mieszkanka, naszym obowiązkiem było wysłuchać tego, co mówi pani Szymańska. Należy się jej wielki szacunek za przygotowane materiały. Prócz wsłuchiwania się w głos mieszkańców, reprezentowania ich interesów, nadrzędnym naszym celem jest respektowanie prawa. Ono wprowadziło nam ustawę dekomunizacyjną i musimy ją wprowadzić nie omijając jej – zaznaczyła przewodnicząca rady. – Były u mnie dwie grupy mieszkańców, wysłuchałam ich i należy teraz podjąć odpowiednią decyzję. Tak trzeba rozpatrywać sprawy mieszkańców. Ich wola jest bardzo ważna, ale my musimy trzymać się prawa.
– Zgadzam się, że prawo należy respektować. W uchwale sejmowej powinny być wymienione nazwiska przeznaczone do dekomunizacji. Sejm zlecił przypadkowym ludziom, by decydowali o losach milionów, to nie jest ustawa konstytucyjna. Jeśli zagłosujecie za, to będzie to bezprawiem – upierała się Teresa Szymańska.
– I historia nas oceni. Wsłuchaliśmy się bardzo uważnie w to, co pani przedstawiła – podkreśliła E. Piórkowska.
Większością dwunastu głosów radni zdecydowali, że ul. Hanki Sawickiej będzie al. Marszałka J. Piłsudskiego, ul. I Armii Wojska Polskiego – ul. Świętojańską, a ul. Gwardii Ludowej – Bolesława Prusa. Dwóch radnych zagłosowało przeciw, czterech wstrzymało się.
Zmiana nazwy nie będzie miała wpływu na ważność dokumentów zawierających nazwę dotychczasową, m.in. dowody osobiste będą obowiązywały zgodnie z ich terminem ważności. Wolne od opłat będą także pisma oraz postępowania sądowe i administracyjne w sprawach dotyczących zmiany nazwy dokonanej na mocy ustawy w księgach wieczystych, rejestrach, ewidencjach i dokumentach urzędowych. Mieszkańcy podniosą jednak koszty związane z wymianą tabliczek na budynkach, a osoby prowadzące działalność gospodarczą zapłacą z własnej kieszeni za zmianę wizytówek, szyldów, reklam itp.
Gmina będzie musiała też wymienić tablice z nazwami ulic. Koszt zakupu i zainstalowania jednej to ok. 280 zł.
J.P.

Komentarze

Dodane przez Żenada z klasą!, w dniu 19.08.2017 r., godz. 15.24
Może warto zareklamować i nagłośnić opinię Piórkowskiej (przew. rady gminy) nt. Piłsudskiego?
Dodane przez Aleksander, w dniu 19.08.2017 r., godz. 21.53
Współcześni mieszkańcy miasta Wyszkowa nie mogą finansowo odpowiadać za historię i nie powinni ponosić finansowej odpowiedzialniości za zmianę nazw ulic.....Jak się komuś nie podoba i zmienia,to niech również finansuje.Zero opłat i formalnoiści
Dodane przez bell, w dniu 22.08.2017 r., godz. 18.01
Wypowiedzi Papugi powinno się zbierać i opublikować jako przykład, że bez mózgu można żyć.
Dodane przez Marek Głowacki, w dniu 22.08.2017 r., godz. 19.08
Bardzo dobrze, że ten żałosny spektakl w wykonaniu radnych miejskich został zakończony. Pani przewodnicząca Rady Miejskiej błysnęła jednak sowiecką mentalnością, podobnie co najmniej kilku radnych. Nie sądziłem, że mamy w naszym mieście takie "elity", które potrafią zagłosować przeciwko nadaniu ulicy imienia Józefa Piłsudskiego. Chociaż zdaję sobie sprawę, że można go różnie oceniać. Nie o to jednak chodzi. Można bowiem różnie oceniać zarówno Piłsudskiego, Dmowskiego, Paderewskiego, czy Witosa, ale odmawiać im prawa do upamiętnienia ich imieniem ulicy ?1?!? Oczywiście najbardziej ośmieszyła się pani Teresa Szymańska. I , jak wynika z relacji prasowej zamierza to dalej czynić. Oczywiście ma prawo.
Dodane przez Anonim, w dniu 22.08.2017 r., godz. 20.18
Proszę podać nazwiska osób,które były przeciwko i które się wstrzymaly
Dodane przez Justyna, w dniu 22.08.2017 r., godz. 23.21
Ciekawam PO-stawy Hryniewicza
Dodane przez Marek Eychler, w dniu 23.08.2017 r., godz. 09.53
Cytując klasyka gatunku : "Można bowiem różnie oceniać zarówno Piłsudskiego, Dmowskiego, Paderewskiego, czy Witosa, ale odmawiać im prawa do upamiętnienia ich imieniem ulicy ?" A Hankę Sawicką nie można różnie oceniać panie Głowacki?
Dodane przez Jacek, w dniu 23.08.2017 r., godz. 12.24
Komuchów - komuchu Eychler to nie dotyczy! Klasyku gatunku groteska!
Dodane przez Marek Eychler, w dniu 23.08.2017 r., godz. 16.30
Sawicka zginęła za Polskę walcząc z okupantem niemieckim. Usuwa się ją z nazw polskich ulic. Kaczyński zginął w wypadku lotniczym wśród rozweselonej wycieczki popijając drinki podawane przez długonogie stewardessy. Jego imieniem nazywa się ulice.
Dodane przez Marek Głowacki, w dniu 23.08.2017 r., godz. 19.04
Nazwy ulic to sprawa symboliczna, ale ważna. U nas w Wyszkowie temat już prawdopodobnie zakończony, ale w innych miejscach, gdzie komuszków jest jeszcze więcej , lub są bardziej wpływowi będzie się to jeszcze ciągnąć. Dotyczy to m.in. Warszawy. Przejeżdżam dość często ul. Armii Ludowej. Nie widać i nie słychać, żeby ktoś chciał zmieniać tę nazwę. A z pewnością nie uczyni tego Hanna Gronkiewcz - Walc. Oczywiście prywatyzacja kamienic to sprawa daleko bardziej interesująca dla „Hani naszej kochanej”, oprócz tego Hania od dawna żyje z komuszkami w zgodzie. Spodziewam się więc problemów. Jednak druga fala dekomunizacyjna dla ulic, która powoli się kończy ( pierwsza na początku lat 90tych była mało konsekwentna) w znacznej mierze załatwi temat w całej Polsce. Teraz czas na kolejne kroki – emeryturki wojskowych, sowieckich politruków i zupaków ( np. tow. Mazguła), sowieckie pomniczki i tablice ( podobna sytuacja jak z ulicami), odebranie komunistycznym zbrodniarzom orderów, przeniesienie grobów zbrodniarzy z alei zasłużonych do jakiegoś komunistycznego skansenu itp., itd.
Dodane przez Marek Eychler, w dniu 24.08.2017 r., godz. 09.33
Głowacki, zapominasz o jeszcze jednym ważnym etapie - przeniesienie was wszystkich do skansenu, razem z waszymi bożkami, symbolami itp. Najlepiej połączyć go ze skansenem w Kozłówce.
Dodane przez Marek Eychler, w dniu 24.08.2017 r., godz. 20.26
Zastanawiam się co Macierewicz ma na Kaczyńskiego, że mimo licznych afer, zdrady państwa i ogólnego draństwa, wciąż jest tolerowany?
Dodane przez Marek Głowacki, w dniu 25.08.2017 r., godz. 18.37
Hanna Szapiro vel Sawicka walczyła i zginęła za komunistyczną sprawę. Należy zwrócić uwagę na fakt, że przed czerwcem 1941 nie było w Polsce żadnej konspiracji, czy partyzantki komunistycznej. Dlaczego ? Ponieważ komuniści byli w koalicji z nazistowskimi Niemcami i byli tą koalicją i współpracą zachwyceni. Dotyczy to również Hanny Szapiro, która była po prostu komunistyczną agentką. Koalicja zaczęła się od paktu Ribentrop – Mołotow 23 sierpnia 1939 roku, którego rocznicę niedawno obchodziliśmy i agresji najpierw niemieckiej, później sowieckiej na nasz kraj. Komuniści odbywali z nazistami wspólne defilady np. w Brześciu ( 1939) i narady tajnych służb w Zakopanem (1939 - 1941), intensywnie współpracowali na polu gospodarczym i militarnym. Zmieniło się to dopiero po zdradzie Adolfa Hitlera i niemieckim ataku na Sowiety w czerwcu 1941 roku. Dopiero od tego momentu towarzysze o profilu międzynarodowym (komuniści) przestali lubić towarzyszy o profilu narodowym ( nazistów).
Dodane przez Marek Eychler, w dniu 25.08.2017 r., godz. 20.35
Towarzysze o profilu narodowym zawsze lubili się i lubią po dziś dzień z towarzyszami o profilu międzynarodowym (komuchami), często jest to dziś w Polsce jedno i to samo towarzystwo.
Dodane przez jasio małolat, w dniu 25.08.2017 r., godz. 21.28
Dalej Marku ciągasz córeczkę po KOD demonstracjach?

Napisz komentarz

Dane teleadresowe

Wydawca: Tygodnik Informacyjno-Reklamowy "Wyszkowiak" S.C.

Redakcja: Justyna Pochmara, Irena Prusińska, Hanna Zielińska (kolportaż).

Adres redakcji:
ul. Gen. J. Sowińskiego 61, 07-202 Wyszków, tel./fax (0-29) 742-07-05,
e-mail: redakcja@wyszkowiak.pl

Nr konta: IdeaBank 20 1950 0001 2006 0617 8079 0002

Redakcja zastrzega sobie prawo skracania nadesłanych materiałów i nie odpowiada za treść reklam oraz listów do redakcji.

Tekstów nie zamówionych nie zwracamy. Reklamy przyjmowane są w siedzibie redakcji.

REKLAMA

  • Reklama
  • Reklama
  • Reklama

Projekt witryny

Wykonanie: INFOSTRONY - Adam Podemski, e-mail: adam.podemski@infostrony.pl