Menu górne

REKLAMA

  • Reklama
Dziś jest 19 listopada 2019 r., imieniny Elżbiety, Seweryna

O Lechu Kaczyńskim pięć lat po jego śmierci

(Zam: 01.04.2015 r., godz. 16.57)

Mąż stanu, odważnie wypowiadający swoje zdanie, jednocześnie atakowany i wyśmiewany przez popularne media – taki obraz Lecha Kaczyńskiego przedstawia film „Prezydent” zaprezentowany 26 marca w miejskiej bibliotece. Prócz seansu wyszkowski Klub Gazety Polskiej zorganizował spotkanie ze współautorką dokumentu Joanną Lichocką.

Foto
.

Widzowie obejrzeli niemal godzinny film dokumentalny z 2013 r., który Joanna Lichocka zrealizowała z Jarosławem Rybickim przeplatając wątki opisujące przebieg prezydentury L. Kaczyńskiego ze związanymi z katastrofą samolotu w 2010 r.
– Ten film nie powstał z emocji, by dać odpór złu, ale by przypomnieć Polakom, jakiego mieli prezydenta – mówiła J. Lichocka zapowiadając seans. – Im dłużej od jego śmierci, tym bardziej historia daje nam znać, że straciliśmy męża stanu, który zostawił nam zadanie, testament. Nikt by bowiem nie przypuszczał, że na Ukrainie będzie wojna. Historia aktualizuje słowa Lecha Kaczyńskiego.
W filmie zmarłego tragicznie prezydenta wspominają głównie jego współpracownicy: Jarosław Sellin, Maciej Łopiński, Barbara Fedyszak-Radziejowska, Jarosław Kaczyński, Ryszard Bugaj i inni. Autorzy przypominają w nim między innymi słynne przemówienie prezydenta w Tbilisi.
– Nie mogłam doprosić się w żadnej z polskich telewizji nieuszkodzonego zapisu tego przemówienia – były na tych taśmach trzaski albo nic nie było widać. Zdążyłam jednak nawiązać kontakt z gruzińską telewizją, która miała materiał – powiedziała J. Lichocka. – Tych przemówień po prostu mieliśmy nigdy nie znać.
– Nasz naród jest wspaniały i mądry, ale manipulowany przez media rządowe tak, że ludzie nie wiedzą jak głosować – zauważyła przysłuchująca się dyskusji Teresa Trzaska. – Lech Kaczyński był odważnym człowiekiem. Wskazywał w Polsce i na świecie na to, co źle funkcjonuje.
Według Joanny Lichockiej, podpisanie przez prezydenta Kaczyńskiego protokołu lizbońskiego było w interesie Polski.
– Musimy tworzyć w Unii Europejskiej to, o czym mówił Lech Kaczyński – podmiotowość naszej części Europy, a nie zrywać więzi z sąsiadami i posłusznie wycierać pokoje w Berlinie – powiedziała bohaterka spotkania.
Według niej w 2008 r. Wladimir Putin testował wytrzymałość Europy i po raz pierwszy w Gruzji od polskiego prezydenta usłyszał „nie pozwalam”.
– Jeśli ktoś twierdzi, że Putin nie miał interesu w skróceniu kadencji Lecha Kaczyńskiego, niech obejrzy materiał z Gruzji – przekonywała J. Lichocka. – Po śmierci prezydenta nie było nikogo w Polsce, który by zatrzymał imperialne ambicje Putina.
Dziennikarka podkreślała też wartość dialogu, rozmowy między Polakami.
– Nie dajmy się nabrać na nienawiść, na przekonanie, że musimy się kłócić. My potrafimy zawierać porozumienia, przyjmować dobre rozwiązania. To jest mądry naród – przekonywała. – Media przeraziły się tej solidarności, wspólnoty Polaków po śmierci L. Kaczyńskiego. Potem ją rozbiły. Musimy nauczyć się rozmawiać, nie można dawać się nawzajem szczuć argumentami, że Polska dzieli się na racjonalną i radykalną.
Joanna Lichocka namawiała do głosowania na kandydata PiS-u na prezydenta Andrzeja Dudę, który ma 1,6 mln podpisów od osób go popierających. Powołała się przy tym na słowa Jarosława Kaczyńskiego, który apelował, aby każda z osób, które poparły A. Dudę zmobilizowała przynajmniej pięć innych do głosowania na kandydata PiS. To zdaniem Kaczyńskiego dałoby A. Dudzie gwarancję zwycięstwa.
Wyszkowski Klub Gazety Polskiej zebrał dla A. Dudy 500 podpisów i oficjalnie poparł jego kandydaturę. Prowadzący spotkanie Marek Głowacki poinformował, że klub organizuje 10 kwietnia wyjazd do Warszawy na uroczystości z okazji 5 rocznicy katastrofy smoleńskiej (w programie m.in. msza i marsz pamięci).
J.P.
Foto
.
Foto
.
Foto
.
Foto
.

Komentarze

10.10.2009r. - śp. L. Kaczyński podpisuje Traktat lizboński, który 1.12.2009r. ustanawia nowe państwo Unię Europejską ...
Dodane przez Arek, w dniu 02.04.2015 r., godz. 00.58
"Obejmując z woli Narodu urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, uroczyście przysięgam, że dochowam wierności postanowieniom Konstytucji, będę strzegł niezłomnie godności Narodu, NIEPODLEGŁOŚCI i bezpieczeństwa Państwa, a dobro Ojczyzny oraz pomyślność obywateli będą dla mnie zawsze najwyższym nakazem".
Dodane przez Gumowiec, w dniu 02.04.2015 r., godz. 09.35
Panie Arku, a komu przysięgał i co pański idol w Moskwie?
Dodane przez Marek Głowacki, w dniu 02.04.2015 r., godz. 21.37
Osobiście dla mnie temat podpisania Traktatu Lizbońskiego przez Lecha Kaczyńskiego nie jest jednoznaczny. Wolałbym, żeby go nie podpisał. Jednak z dzisiejszej perspektywy wydaje mi się, że najważniejsze w tamtej prezydenturze były sprawy bezpieczeństwa Polski, które prezydent Lech Kaczyński stawiał na pierwszym miejscu. Jego działania w tym obszarze w mojej ocenie świadczą o tym, że był prawdziwym mężem stanu. Do jednoznacznej diagnozy zagrożenia dla świata ze strony Rosji, którą nasz, prawdopodobnie zamordowany później prezydent postawił już w 2008 roku wielu do dziś nie dorosło. Szczególnie mam na myśli pseudointeligentów z koalicji PO-PSL, którzy uruchomili wówczas przemysł pogardy, ośmieszając jego słuszne działania.
Dodane przez ola, w dniu 03.04.2015 r., godz. 11.38
współczuję wszystkim tym, którym nie podoba się nic w ojczyźnie i wszędzie wietrzą spisek - może migracja?
Dodane przez Widz, w dniu 03.04.2015 r., godz. 17.18
Współczuję takim zadowolonym z siebie idiotom, którzy cieszą sie z ciepłej wody w kranie. To pokolenie zakomleksionych frustratów, którzy myśląc, że jak kupili mieszkanie na kredyt 40 - letni i 10 letni zachodni samochód, to już są europejczykami z Unii. Cieszą się z opinii wyrażanych przez wysokich rangą przedstawicieli państwa, jak np. "państwo polskie nie istnieje". Robią szum, nie z tego powodu, a z faktu "nielegalnego" podsłuchu. Mają spisek na tacy, a nadal go nie widzą. To jest dopiero POrażka myślenia!
Dodane przez Anonim, w dniu 03.04.2015 r., godz. 18.08
Tak Pani olu, wygońcie wszystkich i nacieszcie się sobą.
Dodane przez Marek Eychler, w dniu 03.04.2015 r., godz. 21.12
Dziwnym zbiegiem okoliczności ci wszyscy ze zdjęć na sali jakoś nie narzekali na poprzedni ustrój (a jeżeli już to u szwagra na " ymenynach" po kilku głębszych ) do tego stopnia co narzekają dziś, na starość. Chodzili ze szturmówkami dziarsko na 1-go maja, prężąc piersi przed trybuną honorową na której część z nich zasiadała. Ochoczo też wstępowali w szeregi PZPR, potem do Solidarności, potem jeszcze parę razy fronty zmieniali, by na koniec wylądować w PISie, u narodowców czy w szeroko rozumianym froncie jedności moherowych beretów. Panu Bogu świeczkę i diabłu ogarek.
Dodane przez AntyBox, w dniu 03.04.2015 r., godz. 21.45
Był tam też Eychler Senior, głowa rodziny. Pan Marek, do dzisiaj siedzi na jego garnuszku i snuje plany, jak to ulokować ewentualną schedę po jego śmierci. Wiecie taki plan na sto lat, jak to u nieudaczników hehehe. Siedzi tak na tej rodziców łasce stary koń, i europejczyka zgrywa, dokazuje stary kawaler. Nawet ta blaszana buda na Pułtuskiej z lumexem nie jest jego. Żałosne.
Dodane przez Marek Głowacki, w dniu 04.04.2015 r., godz. 07.12
Pakt Ribentrop - Mołotow też kiedyś był klasyfikowany w kategorii spiskowej teorii dziejów. Dziś wiadomo, że był spiskową praktyką dziejów. Nie to było jednak tematem spotkania. Zaprezentowaliśmy sylwetkę Lecha Kaczyńskiego, najlepszego dotychczasowego prezydenta, który pokazał, że można ważne polskie sprawy traktować poważnie i o nie walczyć. Lech Kaczyński kwestie bezpieczeństwa Polski traktował szeroko. W dyplomacji stawiał na sojusz z USA. Do tego dziś się wtraca. Pokazywał już 7 lat temu zagrożenie ze strony Rosji, ostrzegał przed nim. Rządząca Polską koalicja PO-PSL dostrzegła to dopiero pół roku, może rok temu, a więc zmarnowaliśmy 6 lat - bylismy usypiani jak to napisał jeden z dyskutantów hasełkiem "ciepłej wody w kranie". Ale do bezpieczeństwa Polski należą również sprawy energetyczne. Zarówno Lech Kaczyński, jak i politycy PiS stawiali te kwestie bardzo jasno i o nie walczyli. Przykładem sprawa gazoportu do dziś nie zrobionego przez rządzących Polską cynicznych oszustów. Spotkanie jest jak sądzę dobrym przyczynkiem, inspiracją do dyskusji o najważniejszych polskich sprawach
Dodane przez Marek Eychler, w dniu 04.04.2015 r., godz. 10.00
Panie Marku, a w czym on był najlepszy? Konkretnie poproszę
Bul - KomoRuski
Dodane przez AntyBox, w dniu 04.04.2015 r., godz. 10.54
Ból, wiedział jak się pisze! Nieudaczniku z Pułtuskiej!
Dodane przez Marek Głowacki, w dniu 06.04.2015 r., godz. 09.22
Niewątpliwie kluczową sprawą z punktu widzenia strategicznych polskich interesów jest odsunięcie od władzy zdegenerowanej, skorumpowanej i cynicznej władzy koalicji PO-PSL, która doprowadziła do postępującego paraliżu bezpieczeństwa Polski we wszystkich obszarach - dyplomatycznym, wojskowym i energetycznym. W tym odrzucenie będącego elementem stabilizującym ten układ prezydenta Bronisława Komorowskiego, który otoczył się komunistami. Przykładem Jaruzelski, Koziej, czy też Nałęcz. Od tego trzeba zacząć, a więc od wybrania nowego prezydenta Andrzeja Dudy, którego wybór może być początkiem zasadniczych zmian w Polsce. Jeżeli w tym roku Polacy nie dokonają zasadniczego zwrotu w naszej polityce to procesy gnilne doprowadzą najprawdowpodobniej w dłuższej perspektywie do upadku naszego państwa, które już jest w dramatycznej sytuacji. Prezydentura, postawa i kierunki, które wytyczał Lech Kaczyński będą w tych zmianach bardzo pomocne.
Dodane przez ola, w dniu 07.04.2015 r., godz. 10.24
Pan Głowacki kreuje siebie na globalnego, wszystkowiedzącego trybuna - a co zrobi !!! Pan lokalnie?
Dodane przez Marek Eychler, w dniu 07.04.2015 r., godz. 10.54
A kto to jest Duda? Znam słynne nazwisko Duda-Gracz, ale wątpię czy to ten. Widziałem też ostatnio w Berlinie na Tempelhof ulicę Dudenstrasse, może ma coś wspólnego?
Dodane przez Katarzyna, w dniu 07.04.2015 r., godz. 13.01
olu, z naszą, również z Twoją pomącą Pan Głowacki będzie mógł zrobić dużo więcej. Ty też głupia nie jesteś, choć wydajesz się często strasznie naiwna. Czasem masz zdrowe przebłyski, ale tylko czasem. W Wyszkowie ludzie zaczęli wyciągać wnioski i się uczyć. Z rady poleciał wszystkowiedzący trybun, rodowity od pokoleń wyszkowianin Wojciech Chodkowski. Ludzie po prostu powiedzieli dość tej obłudzie przewodniczacego komisji kultury i promocji. Powoli, ale oczy się otwierają.
Dodane przez POwalony, w dniu 07.04.2015 r., godz. 15.21
A kto to jest Eychler? Znam porządnego gościa, doktora, ale ten tu trolujący wydaje się być jak wyrodzony kartofel. Zupełnie nie przystający POziomem.
Dodane przez ola, w dniu 07.04.2015 r., godz. 15.31
do Katarzyna - dużo więcej? co zrobił konkretnie? niech zrobi cokolwiek!!!
Dodane przez Kapcie, w dniu 07.04.2015 r., godz. 18.19
G. doprowadził do II tury hahaha, i nowos przegrał zakład hehehehe i stracił skuza dużo kasy na dogrywke hihihi
Dodane przez Marek Głowacki, w dniu 07.04.2015 r., godz. 19.25
Szanowna Pani olu, wypowiadam się jedynie w sprawach, które znam. Mam świadomość tego, że nie tylko nie jestem wszechwiedzacy, ale nawet jestem przekonany, że w wielu sprawach tego świata nie mam podstawowej wiedzy. Jednak kwestiami bezpieczeństwa Polski interesuję się od dawna. Pisałem o tym m.in. w moich felietonach w Wyszkowiaku już 2,5 roku temu. Trwające już od prawie 8 lat rządy PO-PSL doprowadziły do skandalicznych zaniedbań w tym obszarze. Dotyczy to wojska, dyplomacji, bezpieczeństwa energetycznego, służb specjalnych i wielu innych spraw. Byliśmy i jesteśmy w tych sprawach jako naród w skandaliczny sposób okłamywani. Obecny prezydent Bronisław Komorowski ma w tym procederze swój bardzo negatywny udział i powinien zostać za to zdecydowanie rozliczony przez Polaków. Dyskusja na ten temat jest normalną sprawą i proszę nie zmieniać sprytnie tematu, bo nikt się na to nie nabierze.
Dodane przez Katarzyna, w dniu 07.04.2015 r., godz. 21.00
ola, a co ciekawego powiesz na temat Nowosielskigo. Dobrze go znasz? Lubisz go - za co? Jesteś na jego paseczku, przyznaj się.
Niektorym do przemyslenia.
Dodane przez Rodak z USA, w dniu 08.04.2015 r., godz. 01.10
Zdaje sie, ze to Winston Churchil powiedzial madra mysl. Jezeli ktoś za mlodu nie mial pogladow liberalnych to znaczy, ze nie mial serca. Jezeli ktos dorosły nie ma poglądów konserwatywnych, to znaczy, że nie ma rozumu.
Dodane przez ola, w dniu 08.04.2015 r., godz. 12.22
Panie Marku Głowacki - przykro mi bardzo, że postrzegam Pana jako radnego powiatowego, piszącego felietony w gazecie lokalnej i oczekuję od Pana treści dotyczacych problemów lokalnych, bo do ich rozwiązywania Pan się zobowiązał - czy Pan się o tym nie wypowiada, bo problemów nie zna? Nadal uważam, że przyjmuje Pan postawę opiniotwórczą, dotyczącą spraw globalnych, nie lokalnych - jeżeli nie szkoda Panu "czasu i atłasu" to jest Pana wybór, który szanuję. A na koniec polecam pod rozwagę: myśl globalnie, działaj lokalnie.
Dodane przez Katarzyna, w dniu 08.04.2015 r., godz. 13.51
Zaprzeczasz sama sobie, albo nie potrafisz czytać ze zrozumieniem. Pan Głowacki jako wolny człowiek w wolnej gazecie pisze to, co uważa za stosowne, a nie pod czyjeś dyktando. Już był tu jeden felietonista z za okna piszący, który chciał być wolny w swoich poglądach i opiniotwórczości, ale ktoś nad nim, szybko mu te skrzydła wolności podciął, a raczej przetrącił. Pan Głowacki pisuje również o sprawach globalnych w kontekście lokalnej rzeczywistości. Poniżej jest archiwum jego felietonów, proszę sobie sprawdzić. Z innej strony, większość wyszkowskiej polityki to frakcje "globalne" - ogólnopolskie, jak PSL, PO, PiS, SLD, Wspólnota Samorządowa.
Dodane przez Marek Głowacki, w dniu 09.04.2015 r., godz. 19.30
Szanowna Pani olu, w zasadzie nie bardzo jest na co odpowiadać tym bardziej, że w jakimś sensie wyręczyła mnie p. Katarzyna ( za co bardzo dziękuję - podpisuję się pod tymi słowami ). Ale mam chwilę czasu i odpowiem. Pani wypowiedź kojarzy mi się ze słynnymi słowami niejakiego Władysława Gomułki, pierwszego sekretarza PZPR - "pisarze do piór, studenci do nauki, robotnicy do fabryk ...". Pani aspiruje do tego, żeby mnie zmusić do pisania na jakiś konkretny temat. Boki zrywać !!! Na prawdę ubawiłem się setnie. Już się cieszę na następne Pani wpisy.

Napisz komentarz

Dane teleadresowe

Wydawca: Tygodnik Informacyjno-Reklamowy "Wyszkowiak" S.C.

Redakcja: Justyna Pochmara, Irena Prusińska, Hanna Zielińska (kolportaż).

Adres redakcji:
ul. Gen. J. Sowińskiego 61, 07-202 Wyszków, tel./fax (0-29) 742-07-05,
e-mail: redakcja@wyszkowiak.pl

Nr konta: IdeaBank 20 1950 0001 2006 0617 8079 0002

Redakcja zastrzega sobie prawo skracania nadesłanych materiałów i nie odpowiada za treść reklam oraz listów do redakcji.

Tekstów nie zamówionych nie zwracamy. Reklamy przyjmowane są w siedzibie redakcji.

REKLAMA

  • Reklama
  • Reklama
  • Reklama

Projekt witryny

Wykonanie: INFOSTRONY - Adam Podemski, e-mail: adam.podemski@infostrony.pl