Menu górne

REKLAMA

  • Reklama
Dziś jest 29 stycznia 2020 r., imieniny Franciszka, Zdzisława

W hołdzie Żołnierzom Niezłomnym

(Zam: 04.03.2015 r., godz. 17.05)

Po raz drugi wyszkowskie koło Młodzieży Wszechpolskiej zorganizowało Wyszkowski Marsz Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Uczestnicy szli skandując „Cześć i chwała bohaterom”. Święto ustanowione zostało w 2011 r. z inicjatywy prezydenta Lecha Kaczyńskiego na cześć walczących w antykomunistycznym podziemiu.

Uroczystość zorganizowana przez Młodzież Wszechpolską w Wyszkowie skupiła najliczniejszą grupę uczestników. Zgromadzili się o godz. 15.00 pod pomnikiem Gloria Victis i szli ulicami Wyszkowa: Pułtuską, 11 Listopada, Prostą, I Armii Wojska Polskiego, Daszyńskiego. Pod pomnikiem upamiętniającym Żołnierzy Niezłomnych złożyli kwiaty, zapalili znicze. Tam odśpiewali hymn państwowy. Gościem honorowym wydarzenia był kpt. Marian Czajkowski – żołnierz antykomunistycznego podziemia z oddziału Jana Kmiołka. Mimo złego stanu zdrowia wraz z rodziną postanowił uczestniczyć w święcie. Wśród grup, które upamiętniły wraz z Młodzieżą Wszechpolską pamięć o przodkach walczących o wolność byli też m.in. reprezentanci wyszkowskiego Klubu Gazety Polskiej, drużyny futbolu amerykańskiego Rhinos Wyszków, kibicie Bugu Wyszków niosący przed sobą duży transparent z napisem „Jeszcze Polska nie zginęła, póki my żyjemy”. Wielu niosło flagi narodowe, Młodzieży Wszechpolskiej, transparenty, w tym z napisem „Narodowy Węgrów i Łochów”.
Prezes wyszkowskiego koła Młodzieży Wszechpolskiej Łukasz Ślubowski wspominał Łukasza Cieplińskiego ps. „Pług”, który wraz z innymi członkami zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość” zginął 1 marca 1951 r. w więzieniu mokotowskim.
– W tym zdegenerowanym świecie musimy się kierować takimi wartościami jak Bóg, honor i ojczyzna. Choćby mówili, że patriotyzm to ciemnogród, nie schodzimy ze ścieżki, którą wyznaczyli nam Żołnierze Niezłomni – podkreślił Ł. Ślubowski, który wraz z zebranymi odmówił modlitwę Narodowych Sił Zbrojnych.
W imieniu Klubu Gazety Polskiej głos zabrała Jolanta Oleksiak. Swój wiersz wygłosił Mieczysław Joniuk.
Prezes Ł. Ślubowski w imieniu swojej organizacji za pośrednictwem Internetu, wyszkowskich mediów na marsz zapraszał wszystkich mieszkańców Wyszkowa, w tym władze miasta, organizacje. Nie wszyscy zainteresowani skorzystali. „Niestety, władze naszego miasta nie podjęły zaproszenia skierowanego w liście otwartym, by w tym dniu RAZEM i WSPÓLNIE oddać hołd poległym bohaterom. Polityka i interesy także i tym razem wzięły górę. Jednak to mieszkańcy naszego miasta pokazali czym tak naprawdę jest żywy patriotyzm, jak bardzo potrzebna jest pamięć o historii” – napisała Młodzież Wszechpolska na swoim oficjalnym profilu na Facebooku dziękując wszystkim, którzy przyłączyli się do jej marszu.
1 marca pod pomnikiem o godz. 13.00 kwiaty złożyli: burmistrz Grzegorz Nowosielski, zastępca burmistrza Aneta Kowalewska, dyrektor WOK „Hutnik” Mariusz Kowalski oraz wicestarosta Adam Mróz. Godzinę później swoją uroczystość miało wyszkowskie Prawo i Sprawiedliwość.
J.P.
Foto
Wyszkowski Marsz Pamięci Żołnierzy Wyklętych
fot. Justyna Pochmara

Foto
Wyszkowski Marsz Pamięci Żołnierzy Wyklętych
fot. Justyna Pochmara

Foto
Wyszkowski Marsz Pamięci Żołnierzy Wyklętych
fot. Justyna Pochmara

Foto
Wyszkowski Marsz Pamięci Żołnierzy Wyklętych
fot. Justyna Pochmara

Foto
Wyszkowski Marsz Pamięci Żołnierzy Wyklętych
fot. Justyna Pochmara

Foto
Wyszkowski Marsz Pamięci Żołnierzy Wyklętych
fot. Justyna Pochmara

Zapraszamy też do oglądania zdjęć na naszym profilu na Facebooku, który można znaleźć pod adresem www.facebook.com/tygodnikwyszkowiak

Komentarze

Chwała Bohaterom!
Dodane przez ela, w dniu 04.03.2015 r., godz. 18.22
Serce rośnie patrząc na Tę wspaniałą Młodzież. Chwała Młodzieży!
Rozpiera mnie duma
Dodane przez hajke, w dniu 04.03.2015 r., godz. 19.44
Oczy cieszy zaangażowanie po stronie patriotyzmu młodzieży płci szczególnie pięknej. Brawo dziewczyny.
Dodane przez Dlaczego :), w dniu 04.03.2015 r., godz. 22.45
Dlaczego na tak ważnym wydarzeniu nie było kamerzysty z Białołęki?
Dodane przez Kocham Polskie Lasy Państwowe, w dniu 05.03.2015 r., godz. 00.22
Nikt mi nie powie, że Wyklęci walczyli o prywatyzację Polskich Lasów Państwowych
Dodane przez Marek Głowacki, w dniu 05.03.2015 r., godz. 05.30
Marsz to sukces organizatorów. Dobry pomysł na uhonorowanie żołnierzy antysowieckiego powstania. Ale bardzo ważną sprawą jest zaangażowanie młodego pokolenia. Zdecydowana większość uczestników to ludzie przed trzydziestką. Trzeci raz Młodzież Wszechpolska organizuje społeczne obchody tego święta. Ich wielką zaletą jest również otwartość na inne środowiska dzięki czemu nie jest to impreza partyjna.
Spod pomnika Wyklętych do prokuratury
Dodane przez Lucjan Szałajdzki, w dniu 05.03.2015 r., godz. 07.51
Co niektórzy pewnie żałują, ze uroczystość wypadła w niedzielę, bo spod pomnika pobiegliby z donosem do prokuratury. Farbowany patriotyzm. Chwała Bohaterom, precz z szałajdą.
Dodane przez Rob, w dniu 05.03.2015 r., godz. 15.18
Pamiętam, że w tamtym roku Marsz zasiliła delegacja Klubu Gazety Polskiej z łochowa, w tym roku widzę, że tamte strony reprezentowali narodowcy z Węgrowa i Łochowa. Fajnie, Wyszków może stać się miejscem, które w ten dzień scala.
Naród Polski
Dodane przez MTSZKNP, w dniu 06.03.2015 r., godz. 03.31
Samymi marszami Polski od pierwszego nie zbudujemy, ale takie wydarzenia dodają otuchy i budują naród, którego tak Polsce obecnie brakuje przez co wciąż rządzą sitwy z układu Jaruzelski - Geremek. Oczywiście przez naród rozumiem świadomą część Polaków, która nie jest niestety zbyt wielka w tej chwili, bo umysłami wielu ludzi rządzi niestety propaganda...
Dodane przez WSI24, w dniu 06.03.2015 r., godz. 09.39
Nic nie zmienimy jak będziemy kolaborować z mendiami.
do MTSZKNP
Dodane przez Marek Głowacki, w dniu 06.03.2015 r., godz. 22.02
Ten marsz jest krzykiem Żołnierzy Niezłomnych zza grobu. A także krzykiem tych wszystkich poniewieranych, katowanych, więzionych za wsparcie przysłowiową kromką chleba ich walki. Późno ten krzyk się podnosi i nadal nie do wszystkich dociera. Nadal mamy w tej sprawie do czynienia z kłamstwem i nienawiscią ze strony niektórych polityków i dziennikarzy. Przykładowo pani Senyszyn -polityk SLD, czy pan Żakowski - dzinnikarz Polityki i TOK FM. Ale zgadzam się, że samymi marszami Polski nie zbudujemy. Są jednak bardzo potrzebne.
Dodane przez arek
Dodane przez -, w dniu 07.03.2015 r., godz. 12.49
To co ci Niezłomni tak nienawidzili Polaków, że ich mordowali. To co Sowieci byli tacy dobrzy? To PZPR, UB, SB, ZOMO, ORMO były takie wspaniałe organizacje. Jaruzelski nawet w bardziej cywilizowanym okresie po latach 70- tych, wprowadził okres smuty czyli stan wojenny. Jak tacy fajni Rosjanie to możesz przenieść się na Ukrainę, do Doniecka, jak zniszczyli Ci oswobodziciele, Rosjanie.
Dodane przez Tomasz Sieńkowski,
Dodane przez -, w dniu 07.03.2015 r., godz. 12.50
Tak owszem, zgadzam się. Propaganda PRLowska zbiera swoje żniwo po dzień dzisiejszy. Komuniści przez prawie kolejne czterdzieści lat w Polsce Ludowej próbowali wymazać pamięć o nich pamięć, nazywając ich bandytami, złodziejami, chuliganami. Ci, których nazywamy Żołnierzami Wyklętymi walczyli ze zdrajcami, z donosicielami, konfidentami, generalnie z tymi, którzy tworzyli komunistyczną władzę w ówczesnej Polsce. Niektórzy niewątpliwie woleli pójść na skróty i współpracować z komunistami. Takie były realia. Równie dobrze można porównać żołnierzy AK po kampanii wrześniowej, którzy walczyli z narzuconą nam okupacją hitlerowską do Niezłomnych walczących z komunistami - czy oni też zasługują na miano bandytów? Wszak komunizm pochłonął zdecydowanie więcej ofiar niż niemiecki nazizm.
Dodane przez Marek Głowacki,
Dodane przez -, w dniu 07.03.2015 r., godz. 12.52
Nie było żadnej wojny domowej. To komunistyczne bujdy. Bez ruskiego wojska garstka komunistów nic by nie była w stanie zrobić. Pełniłaby rolę podobną jak w II rzeczypospolitej tzn. absolutnie marginalną. Oddział Jana Kmiołka to bohaterscy rycerze. PPRowcy i UBowcy to zdrajcy Polski.
Dodane przez Kres
Dodane przez -, w dniu 07.03.2015 r., godz. 12.53
Wtedy była propaganda komunistyczna, a teraz narodowościowa. Skoro wojny domowej nie było to skąd i po co ci żołnierze?
Dodane przez Marek Głowacki
Dodane przez -, w dniu 07.03.2015 r., godz. 12.53
Najpierw trochę więcej o tej "wojnie domowej". W 1945 i 46 roku na naszych ziemiach było ponad 2 mln. ruskiego wojska, które było później sukcesywnie wycofywane, ale nigdy nie zostało z PRLu wycofane w całości. Komunistów natomiast było kilka tysięcy. Dlatego piszę, że to nie była wojna domowa, lecz sowiecka okupacja w którą zaangażowali się również miejscowi zdrajcy. Bez sowietów niewiele oni mogli zdziałać. Jeżeli chodzi o żołnierzy i skąd się wzięli - to byli to polscy partyzanci walczący wcześniej z okupantem niemieckim ( np. Hieronim Dekutowski ps. Zapora), lub niemieckim i sowieckim ( np. Zygmunt Szendzielarz ps. Łupaszka) z czasu II wojny światowej.
Dodane przez Kres
Dodane przez -, w dniu 07.03.2015 r., godz. 14.41
Trzeba przyjąć to do wiadomości, że nie wszyscy uważają oddział Kmiolka za bohaterski. Popytajcie starych ludzi na wsiach kogo się bali najbardziej zaraz po wojnie. Ci co tak maszerują często nie zdają sobie sprawy, że wtedy w Polsce toczyła sie po prostu wojna domowa i ludzie mordowali się nawzajem w imię różnych wartości.
do Pana Głowackiego.
Dodane przez MTSZKNP, w dniu 07.03.2015 r., godz. 23.22
Zgadzam się z Panem, że takie marsze są potrzebne. A Ci wszyscy me(n)dialni krytycy żołnierzy niezłomnych często zawdzięczają swoją karierę aktom niewierności Rzeczypospolitej i trzeba na każdym kroku przypominać skąd im nogi wyrastają...
Kapusiem był wcześniej zaufany ksiądz... Propaganda robiła swoje
Dodane przez Marko, w dniu 08.03.2015 r., godz. 09.49
...W dniu 13 października 1951 roku przeprowadzona została wielka operacja przeciwko siatce terenowej i zapleczu oddziału Kmiołków. Użyto 480 żołnierzy KBW i 53 funkcjonariuszy WUBP PUBP. Operacja objęła 48 wiosek. Resort aresztował wówczas 75 osób. Łącznie schwytano 199 osób związanych z oddziałem. Jan Kmiołek i Stanisław Kowalczyk sądzeni byli na wyjazdowej sesji warszawskiego WSR w Pułtusku w dniach 2 i 3 kwietnia 1952 roku. Dla zastraszenia ludności proces powtórzono w Zatorach i Długosiodle, Goworowie i Wyszkowie. Obydwaj partyzanci zostali skazani na karę śmierci. Za symboliczne zakończenie historii oddziału "Wira" może być uznawana scena rozegrana nie na sali sądowej, ale w plebanii w Długosiodle. Do kapłana agenta MBP "Andrzeja" przybyły rodziny zabitych partyzantów z oddziału "Wira" i nie wiedząc, iż w ich historii to właśnie ksiądz jest Judaszem, poprosiły go o odprawienie mszy za dusze swych najbliższych, którzy polegli w wyniku jego zdrady. Zdenerwowany ksiądz nie chciał zadośćuczynić ich prośbie. Nie zawahał się jednak przed złożeniem kolejnego donosu.
jak to jest?
Dodane przez baba, w dniu 08.03.2015 r., godz. 15.06
W dniu 11 października 1993 r. Sąd Wojewódzki w Warszawie w składzie: Zdzisław Jackiewicz, Ryszard Lewczuk i Grzegorz Pomianowski – stwierdził nieważność wyroku z 3 kwietnia 1952 r. w sprawie Stanisława Kowalczyka (skazanego razem z Komiłkiem) w niektórych punktach, jednak nie uwzględnił wniosku o unieważnienie wyroku w części punktów 2, 3 i 4 – stwierdzając, iż dotyczą one czynów, które miały „charakter kryminalny”. No to jak jest naprawdę jest z tymi żołnierzami wyklętymi?
Do baby
Dodane przez J-23 nadaje, w dniu 08.03.2015 r., godz. 19.20
Zapomniałeś dodać : Owe skandaliczne postanowienie pozostaje wymownym świadectwem braku zrozumienia realiów epoki komunistyczej w sądownictwie III RP! Rodzina Jana Kmiołka, znając postkomunistyczne realia wymiaru sprawiedliwości III RP- wniosku o uniważnienie wyroku nie składała.
Dodane przez Marek Głowacki, w dniu 08.03.2015 r., godz. 20.35
Z Żołnierzami Niezłomnymi jest tak, że byli partyzantami podczas okupacji niemieckiej, a często również żołnierzami września 1939 roku. Dla Niemców byli oni "polnische Banditen". Natomiast dla ruskiego wojska to "polskije bandity". Różnica żadna. Choć język inny, okupant również, ale los żołnierza, który wpadał w łapy okupanta taki sam - tortury i śmierć. Pierwszym wyszkowskim Żołnierzem Niezłomnym był Jerzy Rytel, wyszkowski harcerz, dowódca AK i Szarych Szeregów . Schwytany przez sowiecki patrol i rozstrzelany po kapturowym procesie gdzieś w Puszczy Kamienieckiej już w sierpniu 1944 roku. Pozostali ginęli w walce, lub w ubeckich kazamatach nawet kilka lat po wojnie, która tak na prawdę dla nich nigdy się nie skończyła. Do dziś większość z nich nie ma swojego grobu.
Jerzy Rytel - cytując Wyszkowiaka
Dodane przez S., w dniu 09.03.2015 r., godz. 08.06
7. Wyszkowska Drużyna Harcerzy Starszych "Utopieni" im. hm. Jerzego Rytla oddała hołd swojemu patronowi w 70. rocznice jego śmieci. Krótka uroczystość odbyła się w niedzielne południe (23 listopada) przy pomniku poświęconym m.in. bohaterowi, u zbiegu ulic Pułtuskiej i Sowińskiego w Wyszkowie. W spotkaniu uczestniczyli również przedstawiciele stowarzyszenia "Pepisko" – Wspólnie szukaliśmy osoby, którą sami uznaliśmy za wartą upamiętnienia w wyjątkowy sposób. Uznaliśmy autorytetem – mówił podczas uroczystości, drużynowy Marcin Koński. – W 70. rocznicę śmierci naszego wspólnego autorytetu pamiętajcie, wy harcerze, ażeby takich osób szukać sobie w życiu. Ale nie w celu naśladowania, a w celu obserwowania i wybierania cech, które warto w sobie znajdować i rozwijać. Wy instruktorzy, żebyście będąc świadomi swojej roli, roli wychowawców i przewodników, kształtowali swoje charaktery i postawę w taki sposób, żeby autorytetami w oczach innych w końcu się stać. Uroczystość odbyła się w kameralnym gronie, w atmosferze refleksji i zadumy. Pod pomnikiem zapalono znicze, a druh Maciej Kopytkowski przybliżył sylwetkę Jerzego Rytla. Bohater, znany też jako "Jur", "Wit", "Witkowski" urodził się 21 lipca 1914 r. w Ostrowi Mazowieckiej. Był najstarszy spośród siedmiorga dzieci Marianny i Apolinarego Rytlów. Pełnił funkcję nauczyciela, harcmistrza, porucznika Armii Krajowej, komendanta "Roju Wysokich" w latach 1942-44 i prawobrzeżnej części Chorągwi Mazowieckiej (1944). Jerzy Rytel był absolwentem wyszkowskiego gimnazjum w roku szkolnym 1932/33. Równolegle objął funkcję drużynowego, działającej przy szkole 30. Mazowieckiej Drużyny Harcerzy im. Zawiszy Czarnego, którą pełnił w latach 1933-39. Z początkiem wojny phm. Jerzy Rytel został zmobilizowany, a potem zaangażował się w budowę wyszkowskich struktur Szarych Szeregów. Wyszkowskie środowisko harcerskie zostało sformowane w hufiec, który od tej pory działał pod kryptonimem "Rój Wysoki". Jego komendantem został phm. Jerzy Rytel "Jur". Po przekształceniu w lutym 1942 r. ZWZ w AK, wyszkowskie Grupy Szturmowe (chłopcy powyżej 18 roku życia) zostały sformowane w pluton, na którego czele stanął hm. ppor. "Jur", a jego zastępcą został nieodłączny brat phm. pchr. "Zabłoński". W październiku 1944 r. Jerzy Rytel został wytropiony i aresztowany przez NKWD. 23 listopada został skazany na karę śmierci. Wyrok wykonano tego samego dnia w Wołominie. P. D.
Zproszenie od Pana Mirka Powierzy -
Dodane przez Marko, w dniu 09.03.2015 r., godz. 20.53
Zapraszam na spotkanie w ramach obchodów Narodowego Dnia Żołnierzy Wyklętych w dniu 12 marca 2015 roku godz. 18.00 do Biblioteki Miejskiej na spotkanie ze świadkami wydarzeń: z Marianem Czajkowskim oraz z rodziną Kmiołków. Spotkaniu Towarzyszyć będzie film dokumentalny "Bracia Kmiołkowie" z cyklu z Archiwum IPN Pozdrawiam Mirosław Powierza
Dodane przez Marek Głowacki, w dniu 09.03.2015 r., godz. 22.57
Dziękuję za to uzupełnienie o Jerzym Rytlu. Wynika z niego, że niesłusznie polegałem na swojej pamięci. Został bowiem zamordowany w listopadzie, nie w sierpniu. Ale jednak bardzo wcześnie. Przywołuję jego przykład, ponieważ pokazuje on prawdziwe mechanizmy sowieckiej okupacji po 1944 roku na Ziemi Wyszkowskiej i w całej Polsce.Zapraszam na stronę internetową wyszkowskiego hufca ZHP, gdzie jego sylwetka jest przedstawiona jeszcze obszerniej. Przy okazji chcę zwrócić forumowiczom uwagę na jeden mało znany temat - NKWDowski obóz przejściowy w Gulczewie. Nie spotkałem na jego temat nigdzie żadnego opracowania. Ale został w ludzkiej pamięci. Schwytanych trzymano w leśnych ziemiankach i pod osłoną nocy gdzieś wywożono. Gdyby ktoś miał na ten temat informacje - proszę o kontakt.

Napisz komentarz

Dane teleadresowe

Wydawca: Tygodnik Informacyjno-Reklamowy "Wyszkowiak" S.C.

Redakcja: Justyna Pochmara, Irena Prusińska, Hanna Zielińska (kolportaż).

Adres redakcji:
ul. Gen. J. Sowińskiego 61, 07-202 Wyszków, tel./fax (0-29) 742-07-05,
e-mail: redakcja@wyszkowiak.pl

Nr konta: IdeaBank 20 1950 0001 2006 0617 8079 0002

Redakcja zastrzega sobie prawo skracania nadesłanych materiałów i nie odpowiada za treść reklam oraz listów do redakcji.

Tekstów nie zamówionych nie zwracamy. Reklamy przyjmowane są w siedzibie redakcji.

REKLAMA

  • Reklama
  • Reklama
  • Reklama

Projekt witryny

Wykonanie: INFOSTRONY - Adam Podemski, e-mail: adam.podemski@infostrony.pl