Menu górne

REKLAMA

  • Reklama
Dziś jest 23 września 2017 r., imieniny Bogusława, Tekli

Wywiady

(Zam: 11.02.2015 r., godz. 17.27)

We wczesnych godzinach porannych dostaję SMS-a „Czytałaś najnowszy wywiad z Grzegorzem?”. Jak mogłam czytać, skoro dopiero zwlekłam się z łóżka? Jestem nieprzytomna, zła że musiałam wstać, o tak wczesnej porze nie wiem jak się nazywam, nie widziałam jeszcze najnowszej prasy. „Nie czytałam” odpisuję.

„To przeczytaj. Będziesz miała temat na felieton” dostaję kolejną wiadomość.
Wieczorem sięgam po gazetkę i z ciekawością czytam kolejny wywiad z burmistrzem panem Grzegorzem Nowosielskim. Czy to jest na pewno materiał na felieton? Nie tak dawno pisałam o burmistrzu. Mnie każdy kolejny wywiadzik z panem Nowosielskim utwierdza w przekonaniu, że niczego nowego się nie dowiem, bowiem w każdym wywiadzie jest to samo i każdy wywiad ukazuje się ciągle w tych samych gazetach.
Na wstępie jednak po raz kolejny należy przyznać, że burmistrz jest osobą wyjątkowo medialną.
Tuż przed wyborami „Nowy Wyszkowiak” uraczył nas wywiadem z panem Nowosielskim pt. „Miasto trzeba budować z wizją. Rozmowa z burmistrzem Wyszkowa Grzegorzem Nowosielskim” (gazetka nr 38 z 23 września 2014 r.). Tekścik opatrzono zgrabnym zdjęciem, na którym pan Grzegorz stoi dumnie z wyciągniętą łapką przed jakąś tajemniczą mapą (prawdopodobnie planem naszego miasta, bo na plan gminy to nie wygląda) tak jakby chciał coś pokazać, ale niestety, nie mam pojęcia co. Patrzę na zdjęcie znajdujące się przy najnowszym wywiadzie zatytułowanym tym razem „Rozwiązywać kwestię bazy sportowej i wybudować obwodnicę” i mam deja vu. Na zdjęciu pan Grzegorz stoi dumny przed tajemniczą mapką (chyba planem Wyszkowa), ma wyciągniętą łapkę jakby coś pokazywał, ma białą koszulkę i zadowoloną minę. Zaraz, zaraz chyba widziałam już to zdjęcie. Poszperałam więc w archiwum gazetki i z zadowoleniem stwierdziłam, że oba wywiady (ten wrześniowy i ten najnowszy) zostały opatrzone takim samym zdjęciem. Czyżby gazetka posiadała tylko jedno zdjęcie pana burmistrza? Czy przy każdym kolejnym wywiadzie z burmistrzem będziemy oglądać pana Grzegorza przy tej samej mapce i w tej samej pozie? Może jednak coś na zdjęciu się zmieniło, tylko ja tego nie potrafię dostrzec? Nieważne zresztą, mamy jedno dyżurne zdjęcie stosowane w wywiadach z burmistrzem. Ważne, że mamy kolejny wywiadzik, tym razem wywiadzik powyborczy.
Wywiad przeczytałam z największą uwagą, starałam się nie pominąć żadnego słowa, starałam się wszystko zrozumieć i jak nigdy starałam się zrozumieć, po co nam kolejny wywiad z burmistrzem Grzegorzem Nowosielskim. Zaczęłam się zastanawiać, dlaczego nikt nie pyta pozostałych rządzących o ich plany na kolejną kadencję? Dlaczego nikt nie przeprowadził wywiadu z panem starostą i wójtami gmin powiatu wyszkowskiego?
Przeczytałam wywiad i pomyślałam, że najnowszy wywiad z burmistrzem jest kiepski. Padło kilka pytań, na które burmistrz niby odpowiedział, ale z tych odpowiedzi niewiele wynika. Cóż, jak zwykle mamy dużo słów i mało treści. Odnoszę wrażenie, że pan Grzegorz uwielbia mówić, cieszy się wypowiadanymi słowami i być może uwielbia słuchać tego, co mówi. Ogólnie rzecz ujmując, burmistrz jak zwykle jest z siebie bardzo zadowolony, czyli żadna nowość.
Pan Grzegorz zgrabnymi słowami podsumował wyniki badań opinii publicznej, czyli znanej wszystkim ankiety „Trudno, żeby po 12 latach na stanowisku burmistrza badania opinii publicznej diametralnie zaskakiwały. To chyba świadczyłoby o niezrozumieniu społeczeństwa, braku umiejętności wsłuchiwania się w potrzeby społeczne”. Niestety, moim zdaniem pan Grzegorz nie rozumie społeczeństwa oraz nie posiada umiejętności wsłuchiwania się potrzeby społeczeństwa.
Skąd taki wniosek?
Po pierwsze, pan burmistrz wydaje się być głuchy na prośby rodziców dzieci uczęszczających do Szkoły Podstawowej nr 2, którzy zgłaszają potrzebę wybudowania nowej sali sportowej zamiast kompleksu boisk.
Po drugie, pan burmistrz lekceważy potrzeby mieszkańców wsi Sitno, której sołtys pani Jadwigi Ickiewicz od dawna zgłasza potrzebę budowy drogi. Co prawda, w projekcie budżetu gminy Wyszków na 2015 r. budowa drogi została zapisana, lecz, niestety, na ostatniej sesji rady miejskiej droga została z budżetu wyrzucona.
Po trzecie, pan burmistrz zdaje się nie słyszeć głosu ludu, który to lud protestuje przeciw likwidacji stadionu przy ul. Kościuszki. W najnowszym wywiadzie nie doczytałam się niestety odpowiedzi na pytanie, co burmistrz zamierza zrobić ze stadionem. Dowiedziałam się natomiast, że w tej sprawie zostanie przeprowadzonych szereg analiz. Nie wiadomo o jakie analizy chodzi, nie wiemy jakie pieniądze będą potrzebne na ich wykonanie oraz nie wiadomo, kto będzie ich dokonywał. Wiemy natomiast, że od wyników uzależnione jest to, czy zostanie przeprowadzone referendum w sprawie stadionu. Moim zdaniem, oznacza to, że o referendum możemy pomarzyć, a stadion tak czy siak zniknie z miejsca, w którym znajduje się obecnie. Czy w zamian za to będzie nowa baza sportowa? Może będzie, a może nie. Być może będzie tylko stadion, a przy nim parking „parkuj i jedź”, bo na całą inwestycję w miejskiej kasie zabraknie pieniędzy.
Po przeczytaniu wywiadu stwierdziłam, że na miejskich urzędników czekają niespokojne czasy. Pomimo ich mocnego zaangażowania w kampanię wyborczą swojego pracodawcy, użyczenia swoich nazwisk na listach wyborczych, oklasków i śpiewów na „wiecu wyborczym” po II turze wyborów, żaden urzędnik nie może mieć pewności, czy burmistrz na pewno zechce dalej z nim pracować. Pan Grzegorz podtrzymuje swoje przedwyborcze obietnice, że w urzędzie nastąpi zmiana organizacji pracy, gdyż „Ktoś (czytaj – każdy) na danym stanowisku się wypala, ktoś potrzebuje pewnego wzmocnienia”. Zmiany takie polegają zazwyczaj na tym, że kogoś się zwalnia, a kogoś zaufanego i zasłużonego się zatrudnia. Ciekawe, czy pan burmistrz u siebie dostrzegł zawodowe wypalenie?
Jeszcze raz przeczytałam wywiad z burmistrzem, którym „Nowy Wyszkowiak” uraczył nas we wrześniu ubiegłego roku, w którym odnalazłam taką oto wypowiedz pana Nowosielskiego „Opowiedziałbym się za kadencyjnością (wyjaśniam, że chodzi o kadencyjność w samorządzie). Powinna obowiązywać również w górę, aby była wymiana elit, kadr, funkcjonowała pewna ścieżka kariery. Ciekawą propozycją jest wydłużenie kadencji o jeden rok. Duże inwestycje ciężko zamknąć w jednej 4-letniej kadencji. Dwie 5-letnie kadencje byłyby optymalne. Natomiast trzeba być konsekwentnym i otworzyć ścieżkę kariery do parlamentu również dla osób, które nie chcą się przypisywać do żadnej partii politycznej”. Już dawno stwierdziłam, że dwie kadencje obecnego burmistrza by wystarczyły, kolejne dwie, to już naprawdę duża przesada!
Ale zaraz, zaraz, czy w słowach pana burmistrza nie znalazła się przypadkiem tęsknota za byciem politykiem na zdecydowanie większą skalę? Czy pan burmistrz nie planuje przypadkiem startu w zbliżających się wyborach parlamentarnych? Czy odważy się podjąć to niełatwe wyzwanie? Kto zastąpi pana Grzegorza, gdy ten rozpocznie ogólnopolską karierę? Czy jego zwolennicy nie pogubią się, jeśli nagle z dnia na dzień zostaną bez opieki?
Judyta
judyta@wyszkowiak.pl

Komentarze

C.d. kampani wyborczej?
Dodane przez Jątek, w dniu 11.02.2015 r., godz. 19.04
Odpowiedzi, dlaczego wywiady te ukazują się w jedynie słusznych gazetkach, szukałbym w powiązaniu ze zleceniami publicznych ogłoszeń do jedynie słusznych gazetek. Kowaleska płaci (jej kompetencje) w ten sposób za tę propagandę?
Czy pan burmistrz nie planuje przypadkiem startu w zbliżających się wyborach parlamentarnych?
Dodane przez O.N.A., w dniu 11.02.2015 r., godz. 21.12
Już biegnę głosować, lecę i zadzieram kiecę.
Dodane przez widz, w dniu 12.02.2015 r., godz. 08.58
Planować to on może zostać nawet prezydentem. Może myśli, że jego pupile znowu wtargną na ambony, aby nawracać niewiernych do oddania na niega głosów. Kościół nie jest do rozgrywek politycznych. Jeśli Kościół ugina się przed politykami, tylko traci wiernych.
Dodane przez obywatel, w dniu 12.02.2015 r., godz. 11.12
W tych wywiadach nic sensownego nie ma, taki misz-masz. Co jest ciekawe, że po województwie ostrołęckim krąży 110 milionów, łapę na to położył powiat ostrołęcki a Nowosielski nie wie jak się za to chwycić. Nowosielski śpi. A gdzie nowy wiadukt na Kościuszki i modernizacja Kościuszki, gdzie obwodnica śródmiejska? Burmistrz z wiceburmistrzową śpi.
Dodane przez czytelnik, w dniu 12.02.2015 r., godz. 13.15
A to nie było 159 349 666,92.... ?
Zazdrosna
Dodane przez Aga, w dniu 12.02.2015 r., godz. 17.03
Przed chwilą pod Głowackim napisałam komentarz o miałkości naszej wiejskiej gwiazdki paprotki. Patrzmy jej na ręce, nich nie myśli, że ma do czynienia jedynie bezmózgą gawiedzią.
Dodane przez 123, w dniu 12.02.2015 r., godz. 18.04
Przyjemnie tak dokopać co nie Aga? Od razu lepsze samopoczucie zapewne. Nawet hejterstwo w naszym Wyszkowie prowincjonalne... A to też buduje obraz społecznośći nie tylko "władza"... Mizeria...
Dodane przez Ela, w dniu 12.02.2015 r., godz. 19.03
Dobrze im się śpi- proszę nie budzić
Dodane przez Marek Głowacki, w dniu 14.02.2015 r., godz. 12.37
Rzeczywiście celne spostrzeżenia p. Judyty. Powiem więcej jeżeli chodzi o ten wywiad wrześniowy z naszym wspaniałym burmistrzem w NW. Trudno o bardziej oczywisty przykład jednostronności tej gazety. W sumie był on dość bełkotliwy, robiony na chybcika i chaotyczny. Ale mało kto go tak na prawdę przeczytał. Najważniejsze była potężna objętość tekstu (dwie pełne strony), duże zdjęcie z ręką wskazującą cel na mapie i ewidentne odniesienia do tematów związanych ze startem w kampanię komitetu Masz Wybór. Całość miała absolutnie jednoznaczny wymiar dla czytelników NW - redakcja popiera Nowosielskiego w tych wyborach. Do tego doszło wydanie internetowe, gdzie to samo zdjęcie w dużym formacie było cały czas na stronie głównej.
Dodane przez oIo, w dniu 14.02.2015 r., godz. 13.32
Ropucha ma wiecej kredytów niż włosów x 100
Dodane przez Zygfryd, w dniu 14.02.2015 r., godz. 15.01
Nowy Wyszkowiak juz sie nie podniesie. W odczuciu wyszkowian nie jest wart aby wziac go do reki. Tak to sie dzieje kiedy oklaskow oczekuje sie od osob rzadzacych i wspomaga sie ich opisujac ich ,,osiagniecia"gdzie prawda jest zupelnie inna. Mieszkancy Wyszkowa oczekuja od prasy ,uczciwosci w prekazie,sprawiedliwej i obiektywnej oceny zaistnialych spraw a nie podkladanial sie wladzy opisujac jaka to ona wyjatkowa. Moje uznanie i wielki szacunek dla redakcji Wyszkowiaka,wlasnie za jej obiektywizm madrosc w argumentacji co widac jak rozkrecil nas mieszkancow i jak wielu posiada sympatykow. Z okazji Walentynek przekazuje wyrazy milosci dla redakcji Wyszkowiaka I dla nas wszystkich.
do wszystkich komentujacych
Dodane przez jojo, w dniu 16.02.2015 r., godz. 16.44
Świetnie się czujecie wpisując tu komentarze z tych samych komputerkow? Ilość nie znaczy jakość. Hehe
Dodane przez czytelnik, w dniu 16.02.2015 r., godz. 20.16
Ale bank informacji- super. Guzik mnie obchodzi kto to pisze.
Dodane przez I., w dniu 18.02.2015 r., godz. 08.08
To jest niezależny w niezależnym obieg informacji. Władzuchna tego najbardziej się obawia. Na czele z towarzyszami Sobczakiem i Warpasem.

Napisz komentarz

Dane teleadresowe

Wydawca: Tygodnik Informacyjno-Reklamowy "Wyszkowiak" S.C.

Redakcja: Justyna Pochmara, Irena Prusińska, Hanna Zielińska (kolportaż).

Adres redakcji:
ul. Gen. J. Sowińskiego 61, 07-202 Wyszków, tel./fax (0-29) 742-07-05,
e-mail: redakcja@wyszkowiak.pl

Nr konta: IdeaBank 20 1950 0001 2006 0617 8079 0002

Redakcja zastrzega sobie prawo skracania nadesłanych materiałów i nie odpowiada za treść reklam oraz listów do redakcji.

Tekstów nie zamówionych nie zwracamy. Reklamy przyjmowane są w siedzibie redakcji.

REKLAMA

  • Reklama
  • Reklama
  • Reklama

Projekt witryny

Wykonanie: INFOSTRONY - Adam Podemski, e-mail: adam.podemski@infostrony.pl