Menu górne

Dziś jest 22 lipca 2019 r., imieniny Marii, Magdaleny

Gminy nie chcą płacić DPS-owi

(Zam: 14.05.2014 r., godz. 17.20)

Dom Pomocy Społecznej w Brańszczyku zaczyna odczuwać problemy finansowe związane z wolnymi miejscami w placówce, przy równoczesnym bardzo dużym zainteresowaniu przyjęciem. Paradoksalna sytuacja, ale jak zwykle w takich przypadkach bywa – chodzi o pieniądze.

Foto
Danuta Ziomek
Koszty pobytu w Domu Pomocy Społecznej to 2 886 zł, z czego część pokrywa podopieczny (do 70% emerytury lub renty). Gdy rodziny nie stać na opłacenie pozostałych kosztów, obowiązek ten spada na gminy, które niechętnie chcą się z niego wywiązywać.
– Trafił do nas mieszkaniec z Łosic, wprost z noclegowni, który był w stanie odmrożenia. Trzeba było amputować mu palce. Był wyprowadzony, jak to mówią na tip top i mógł świetnie u nas funkcjonować, ale niestety, najprawdopodobniej znowu trafi do noclegowni, bo wójt nie ma pieniędzy – mówi dyrektor DPS-u w Brańszczyku Danuta Ziomek. – Tak też jest z innymi gminami, przykro mi to powiedzieć, ale naszymi też. Mało jest skierowań, a prym wiedzie tu gmina Wyszków. Jakoś dajemy sobie radę, ale na dłuższą metę trzeba się będzie zastanowić nad podjęciem innych środków.
Danuta Ziomek dodaje jednocześnie, że zainteresowanie ze strony potencjalnych podopiecznych i ich rodzin jest duże.
– Codziennie odbieramy po dwa, trzy telefony od zainteresowanych osób, ale sprawa się odbija o burmistrza czy wójta – zaznacza dyrektor. – Niektóre gminy muszą dokładać nawet ponad dwa tysiące. Emerytury są niskie, a rodziny nie mieszczą się w kryterium dochodowości, zobowiązującym do pokrywania kosztów.
Starostwo Powiatowe zwróciło się do wojewody mazowieckiego z pismem o próbę rozwiązania tej niekorzystnej sytuacji i znalezienie wolnych rezerw na ten cel.
– Rzeczywiście są takie jednostki samorządowe, gdzie są duże kolejki oczekujących na przyjęcie do DPS-u. W Warszawie kilka tysięcy osób czeka na wolne miejsce, w moim przekonaniu to są sztuczne kolejki – mówi starosta Bogdan Pągowski.
A.B.

Komentarze

Złote usta
Dodane przez Liza, w dniu 15.05.2014 r., godz. 09.12
"W Warszawie kilka tysięcy osób czeka na wolne miejsce, w moim przekonaniu to są sztuczne kolejki - mówi starosta Bogdan Pągowski." A może sztuczne problemy?
Dodane przez 123, w dniu 15.05.2014 r., godz. 10.03
Problem jest taki, że jesteście za 'drodzy" dla Pacjenta, ludzi na stać na Wasze drogie usługi i finansowanie ludzi z PSL-u, jakie mam nadzieje ze po tegorocznych wyborach pożegnamy, to "stołkową" partie.
Dodane przez Anonim, w dniu 15.05.2014 r., godz. 22.08
koszt utrzymania mieszkańca bardzo duży, warunki opłakane, po 3-4 osoby w pokoju, więc czy to dziwne ,że tyle wolnych miejsc? A kumatorstwo w zatrudnianiu pracowników? Czy tych 'biurowych' nie za wielu?Liczcie, liczcie...
do Anonima 1
Dodane przez Anonim2, w dniu 16.05.2014 r., godz. 11.52
Mieszkancy którzy przychodzą do dps np. z noclegowni mówią, że trafili do nieba. Do nieba to jednak daleko a szkoda, ale napweno lepiej jak w noclegowni. Koszt jest jeden z najmniejszych w województwie mazowieckim. Co anonimie 1 masz namyśli warunki opłakane? Życze sobie mieć takie na starość. Wolne miejsca są , bo taki system finansowania domów pomocy w całej Polsce. Pracowników jest tylu, ile wymaga standart i przepisy o zatrudnianiu pracowników. Uprzejmie odsyłam do stosownych ustaw..
Głupia moda na bylejakie oszczędzanie.
Dodane przez Przyjaciel, w dniu 19.05.2014 r., godz. 23.47
Jeśli wójt w takiej sytuacji nie może znaleźć pieniędzy to nie powinien być wójtem. Ludzie, kiedy pieniądze przestaną wam przysłaniać to co jest naprawdę ważne?
Dodane przez Anonim, w dniu 20.05.2014 r., godz. 17.35
Jest następca na wójta, spadł ze stołka i szuka szczęścia w wśród niepełnosprawnych. Taka dobra z niego "przyjacielska dusza"
Dodane przez Chwilka, w dniu 21.05.2014 r., godz. 10.13
Zaraz, zaraz... po kolei. DPS jest instytucją powiatową, znajdującą się na terenie gminy. Lwia część kosztów powinna być finansowana przez starostwo, które nie ma kasy. Weźcie, myślcie logicznie!
do chwilki
Dodane przez Anonim 2, w dniu 21.05.2014 r., godz. 13.08
Nie pisać głupot odsyłam do ustaw o pomocy społecznej i rozporzadzenia w sprawie domów pomocy społecznej

Napisz komentarz

Dane teleadresowe

Wydawca: Tygodnik Informacyjno-Reklamowy "Wyszkowiak" S.C.

Redakcja: Justyna Pochmara, Irena Prusińska, Hanna Zielińska (kolportaż).

Adres redakcji:
ul. Gen. J. Sowińskiego 61, 07-202 Wyszków, tel./fax (0-29) 742-07-05,
e-mail: redakcja@wyszkowiak.pl

Nr konta: IdeaBank 20 1950 0001 2006 0617 8079 0002

Redakcja zastrzega sobie prawo skracania nadesłanych materiałów i nie odpowiada za treść reklam oraz listów do redakcji.

Tekstów nie zamówionych nie zwracamy. Reklamy przyjmowane są w siedzibie redakcji.

REKLAMA

  • Reklama
  • Reklama
  • Reklama

Projekt witryny

Wykonanie: INFOSTRONY - Adam Podemski, e-mail: adam.podemski@infostrony.pl